Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Szykujesz wesele? Dzięki tej akcji Fundacji Kasisi uszczęśliwisz nie tylko gości

PODOPIECZNY FUNDACJI KASISI
Mateusz Gasiński/ Fundacja Kasisi
Udostępnij

Jeśli planujesz ślub, nie zapomnij na liście gości uwzględnić Fundacji Kasisi. Ja sama, na myśl o takich weselnych gościach, mam wielką ochotę natychmiast się komuś oświadczyć.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Prezenty ślubne to nierzadko powód do zmartwień, o czym kilkakrotnie pisaliśmy już na Aletei. Dla nowożeńców to dylemat, czy prosić o pieniądze, czy jednak narazić się na lawinę żelazek od krewnych i znajomych królika. Dla gości – wydatek i stres, czy tych kilka skromnych stówek nie odbije się wśród wydających przyjęcie jakimś niezbyt sympatycznym echem. Nie każdy lubi też ścinane kwiaty, więc coraz częściej w zaproszeniach tkwią sugestie bardziej znośnej alternatywy: dajcie nam wino, słodycze lub książki.

A gdyby tak wyjść jeszcze dalej poza schemat i skorzystać z tego, co na okoliczność hucznego ślubu i weseliska proponuje nam Fundacja Kasisi?

 

Zakochani w Kasisi

Fundacja Szymona Hołowni, znana od paru lat z nieustannej pomocy dzieciom z sierocińca w Kasisi w Zambii, inauguruje właśnie nowy projekt „Zakochani w Kasisi”. Jego celem jest namówienie gości, żeby zamiast wycinać z okazji ślubu cały ogródek sąsiada, wsparli finansowo podopiecznych fundacji.

Gryplan jest niesamowicie prosty. Zgłaszacie fundacji termin Waszego ślubu, na co ona odpowiada Wam specjalną przesyłką. Zawartość przesyłki jest Wasza i możecie dzielić się nią z gośćmi. Kiedy tylko odeśpicie wesele, przelewacie zebraną kwotę na konto fundacji. Nasze dzieci cieszą się, że dzięki Waszemu szczęściu, one mają co jeść, gdzie się leczyć i czym bawić. Wy na koniec dostajecie spersonalizowany filmik z podziękowaniami.

 

 

Co znajdziecie w ślubnej paczce od Fundacji Kasisi?

1. Kasiskie bileciki w kształcie serduszek (ze zdjęciami zambijskich dzieciaków i mojej ulubionej siostry Marioli), które będziecie mogli dodać do zaproszeń lub na przykład rozdawać w zamian za datki. Jeśli będą zaprojektowane tak ślicznie jak strona Fundacji Kasisi – a mówiąc między nami… wiem, że będą – Wasi goście mają spore szanse oniemieć z zachwytu.

2. Pamiątkowe zdjęcie – Wasze i podopiecznych – z imiennymi życzeniami dla Was.

3. Filmik o dzieciach z Kasisi, dzięki któremu poznacie twarze małych ludków, którym będziecie pomagać.

4. Malowaną rękami podopiecznych fundacji kartkę, w której życzenia wpisze Szymon Hołownia.

5. Balony z logiem Kasisi.

6. Skarbonkę projektowaną specjalnie na ślubne okoliczności (która zostanie już z Wami na zawsze – nie musicie jej oddawać fundacji razem z datkami).

Więcej szczegółów i formularz zgłoszeniowy znajdziecie TUTAJW poniższej galerii możecie obejrzeć wszystkie prezenty od Fundacji:

 

Kasisi – dom dla niemal 300 dzieci

Trudno zliczyć, jak wiele korzyści daje udział w takim przedsięwzięciu. Ważne jednak, żeby nie zapomnieć o tej jednej: radości naprawdę wyjątkowych dzieci.

Kasisi to wioska misyjna, znajdująca się nieopodal stolicy Zambii – Lusaki, gdzie prawie trzystoma osieroconymi dziećmi zajmują się polskie i zambijskie siostry Służebniczki Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej.

Z sierocińcem często kontaktują się szpitale, hospicja, w których rodzice umierają na oczach swych pociech. O pomoc do sióstr zwraca się również policja i opieka społeczna z prośbą o przygarnięcie dzieci porzuconych, zaniedbanych i maltretowanych w patologicznych rodzinach. I choć ze względu na to zapotrzebowanie na instytucje opiekuńcze w Zambii jest duże, Kasisi wciąż nie dostaje żadnego wsparcia od państwa i utrzymuje się jedynie z ofiar darczyńców.

Odkąd pojawiła się tam sterowana przez moich polskich znajomych Fundacja, udało się zrobić mnóstwo rzeczy. Na początek Kasisi dostało ambulans, którym w sytuacjach wysokiej konieczności siostry zawożą podopiecznych do szpitala; potem powstała pralnia, zaplecze energetyczne sierocińca czy spiżarnia, za pośrednictwem której stale przekazywane są środki na jedzenie dla dzieci.

Jest też fundusz do spełniania ich marzeń – dzięki niemu wychowanek domu James wyjechał na studia medyczne do Gdańska, a kilkoro innych podopiecznych po raz pierwszy w życiu zwiedziło atrakcje turystyczne własnego kraju.

To zaledwie ułamek tego, co udało się już zrobić. Projekt weselny to jednak odpowiedź na kolejne potrzeby, które – jak to w każdej rodzinie – rosną razem z dziećmi.

Jeśli zatem planujesz niebawem stanąć przed ołtarzem, nie zapomnij na liście gości uwzględnić Fundacji Kasisi. Ja sama, na myśl o takich weselnych gościach, mam wielką ochotę natychmiast się komuś oświadczyć.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail