Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 01/11/2020 |
Uroczystość Wszystkich Świętych
home iconStyl życia
line break icon

Czy każdy musi kończyć studia?

STUDENTKA Z KSIĄŻKAMI

Unsplash | CC0

Anna Salawa - publikacja 06.10.17

Bardziej podziwiam tych, którzy mieli odwagę powiedzieć: nie dziękuję, nie idę na studia, bo w zasadzie to nie wiem co chcę robić, poszukam pracy, niż tych, którzy idąc za owczym pędem i wielką społeczną presją, na siłę studiowali coś czego nie lubią.

– Nie po to studiowałam dwa kierunki, żeby zajmować się głupimi papierami! – burknęła na koniec zirytowana urzędniczka, której wreszcie po 3 miesiącach udało się ogarnąć naszą sprawę w pewnym urzędzie.

– Cóż za celna uwaga, tylko troszkę spóźniona – pomyśleliśmy, choć nikt z nas nie odważył się jej głośno wypowiedzieć. Szczęśliwi, że wreszcie udało się załatwić absurdalną papierkową robotę, pośpiesznie opuściliśmy placówkę. I choć radość z zakończenia urzędowych formalności była ogromna, w głowach powracało wspomnienie skądinąd młodej i bardzo sympatycznej urzędniczki.

Nie dało się ukryć, nie wykonywała swojej pracy marzeń. A można się domyślać, że studiując dwa kierunki, o których wspomniała pewnie na takową liczyła. Może dała się ponieść iluzjom, że skoro przemęczyła się przez 5 lat kując do różnych egzaminów, to w momencie uzyskania magicznego mgr przed nazwiskiem, pracodawcy będą się do niej dobijali drzwiami i oknami…?

Według danych opublikowanych przez Eurostat w 2014 roku Polska jest na czele krajów z najszybszym wzrostem liczby osób z wyższym wykształceniem. W roku 2002 było ich 14,4% a już w 2013 aż 40%. I choć te statystyki powinny nas cieszyć, dziś w Polsce łatwiej znaleźć wykształconego bezrobotnego niż dobrego fachowca: glazurnika czy malarza (kto robił kiedyś remont wie, ile na dobrych specjalistów się czeka i ile się im płaci).

Co gorsza, wyższe wykształcenie wcale nie gwarantuje dobrych zarobków. Ostatnio moja znajoma, skądinąd z dyplomem z zagranicznej uczelni, z bólem stwierdziła, że w szkole zarabia mniej niż jej uczeń sprzedający sezonowo lody. Przykre.

Nie wiesz, co chcesz robić w życiu?

Nie przejmuj się! Podobno dopiero między dwudziestym a trzydziestym rokiem życia odkrywamy, kim naprawdę jesteśmy i co chcemy w życiu robić. A co najważniejsze, to czas, kiedy zaczynamy odkrywać różnice między naszymi przypadkowymi ograniczeniami, które mamy obowiązek pokonywać, a ograniczeniami wynikającymi z naszej natury, których nie możemy bezkarnie przekraczać, bo będzie prowadziło to do frustracji!

Zatem, co zrobić? Pracować!

Marzy Ci się dziennikarstwo? Zanim stracisz 5 lat na studiowaniu załóż najpierw bloga, zacznij pisać do lokalnej gazety albo zaciągnij się do redakcji na bezpłatny staż i oglądaj, jak Twoja praca marzeń wygląda od środka. Bo może się okazać, że wcale nie lubisz pisać, irytuje Cię bycie ciągle na bieżąco, a praca w telewizji, o której zawsze marzyłaś jest zajęciem zbyt stresującym dla Ciebie.

Czytałam ostatnio historię pewnego lekarza, który zanim poszedł na medycynę na rok zatrudnił się jako… salowy. Wykonywał najtrudniejsze prace, oglądał szpital od środka i to trudne doświadczenie utwierdziło go tylko w przekonaniu, że tej pracy chce poświęcić się bez reszty.

Oczywiście, nie jestem przeciwniczką studiów i wszelkiego dokształcania. Uważam, że to cudowny czas, kiedy najczęściej człowiek nic nie musi, a wszystko może i świat stoi przed nim otworem. Co więcej, zdobywanie wiedzy niesamowicie nas ubogaca, a według naukowców ciągłe poszerzanie horyzontów ma duży wpływ na nasz poziom szczęścia.

Niestety, ostatnio zauważyłam, że dokształcanie stało się sztuką dla sztuki. A „wzrost dla samego wzrostu to filozofia komórki rakowej”, jak powiedział Edward Abbey, amerykański eseista.

Dziś chyba bardziej podziwiam tych, którzy mieli odwagę powiedzieć: nie, dziękuję, nie idę na studia, bo w zasadzie to nie wiem, co chcę robić, poszukam pracy, niż tych którzy idąc za owczym pędem i wielką społeczną presją, na siłę studiowali coś czego nie lubią.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
pracastudia
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail