Aleteia
poniedziałek 26/10/2020 |
Bł. Celiny Borzęckiej
For Her

Szymon Majewski: Kurtka pokoleń, czyli kultowy kawałek jeansu

SZYMON MAJEWSKI I KURTKA

Archiwum autora / East News / Getty Image

Szymon Majewski - publikacja 06.10.17

Pisać o kurtce na pełnym duchowości i skupienia portalu? A dlaczego nie, jeżeli ten frywolny kawałek dżinsu łączy pokolenia i ma... 57 lat! 

Wróciliśmy z moim synem Antkiem z koncertu The Rolling Stones – genialnych, energetycznych dziadków, którzy, choć przypominają zmięte kartki papieru, ruszają się na scenie, jakby ciągle grali pierwszy koncert.

Jestem ich fanem od lat, ich fanem jest mój ojciec Tadeusz, słucha ich mój syn. A wszystkich nas, oprócz kapeli, łączy kurtka, którą mój tata kupił w 1960 roku. Za 1 dolara.

13 kwietnia 1967 r. był w niej na legendarnym koncercie w Sali Kongresowej. Gdy mój tata szalał na parkiecie, ja już ustawiałem się główką, by wyjść na świat. Urodziłem się dwa miesiące później. Kurtka dżinsowa już wtedy miała 7 lat – teraz uważana by była za starą, a w tamtych czasach to była nówka, wszak to „Lee” za dolara. Coś takiego piechotą nie chodzi, tylko szaleje w Kongresowej.




Czytaj także:
Szymon Majewski: Kudły, czyli długie włosy a sprawa Polska

SZYMON MAJEWSKI I KURTKA
Archiwum autora

Gdy moi rodzice się rozstali, kurtka została u nas, na Ochocie. Na początku nie była dla mnie niczym ciekawym, ale gdy zacząłem modulować głosem i z rakiety tenisowej robić gitarę, zauważyłem w szafie oldskulowy łach po ojcu. Zacząłem ją nosić, mając szesnaście lat – już wtedy miłością darzyłem The Rolling Stones. A gdy dowiedziałem się od ojca, że machał nią na koncercie w ’67, chciałem ją oprawić w ramki i tak nosić na plecach. Ojciec powiedział: „Ty wiesz, że jak zaczęli grać «Satisfaction», rzuciłem kurtką w górę i wróciła do mnie dopiero po godzinie. Ktoś mi ją odrzucił”.

Boże, marzyłem, żeby to był Jagger. Ojciec do dziś wspomina, jak przed koncertem doszło do zamieszek: „Pamiętam, jak milicjant dostaje w twarz kępą trawy wyrwaną z klombiku przed Pałacem Kultury”.

I jak miałem nie nosić takiej kurtki?! Niestety, wtedy były już lata 80., ciuch zaczął podupadać, sypały się rękawy, robiły dziury. Z pomocą przyszedł mi Dziadek, który wstawiał łaty i całe elementy z innych, nowszych kurtek. Tak oto moja kurtka stała się patchworkową kurtką, łączącą wczesny PRL, późny PRL i czasy Wolności. Dżinsowy Frankenstein.

W liceum mój kolega, Rafał Sławoń, napisał mi na plecach KULT, na cześć kapeli Kazika. Potem ten napis zakrył kolejny ekran dżinsowy, który sam sobie naszyłem, bo Dziadziuś już nie żył.

W 1990 roku pojechałem na mój pierwszy koncert Stonesów do Pragi. Pierwszy koncert Stonesów w nowej rzeczywistości. Byłem też w niej na koncercie Jaggera i spółki w Berlinie dwa lata później.


Szymon Majewski

Czytaj także:
Szymon Majewski: Historia zdjęcia sprzed 27 lat

SZYMON MAJEWSKI I KURTKA
Archiwum autora

Mijały lata i oto miałem przyjemność oglądać Rolling Stonesów na Służewcu w 2007 roku.

Już rodzinnie, była ze mną wtedy moja 14-letnia córka Zosia. Trzymałem ją na barana, mając na plecach oprócz Zosi kurtkę mojego taty…

Kurtka przetrwała kolejne perypetie: pożar, przeprowadzki, zmiany stylu swojego pana, miłość do innych zespołów. Kurtka wisiała, Stonesi wciąż grali, a my z synem Antosiem marzyliśmy, żeby zobaczyć ich znowu. Tymczasem oni grali rzadziej i krążyli gdzieś daleko, aż w końcu stało się. Na wieść o tym, że będą grać w Amsterdamie, rzuciliśmy się i kupiliśmy prawie ostatnie bilety.

I tak oto 1 października, ja 50-letni Szymon, stałem w 57-letniej kurtce mojego 78-letniego ojca Tadeusza, z moim 22-letnim Antosiem. A najważniejsze, że skakaliśmy razem do „Let’s spend the night together” i „Satisfaction”!

Tak, przyznam się, piliśmy razem piwo.

Kółko się zamknęło? Skądże… Mam nadzieję, że za 20 lat będę tam z moimi dziećmi i wnukami…

Bo tego, że Stonesi będą jeszcze grać, jestem pewien.

SZYMON MAJEWSKI I KURTKA
Archiwum autora




Czytaj także:
Muzyka nagrodzona oskarem – Ennio Morricone dyryguje jednym z najsłynniejszych utworów muzyki filmowej

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
felietonsynSzymon Majewski
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail