Aleteia

Siostra Faustyna w Hollywood? Powstanie film o polskiej świętej

© Wikipedia
Sainte Faustine
Udostępnij
Komentuj

Trwają prace nad scenariuszem do filmu o św. siostrze Faustynie z hollywoodzką obsadą. Poinformował o tym reżyser i producent filmowy Michał Kondrat, który do filmu pozyskał amerykańskiego koproducenta.

Jezus obiecał, że to z Polski wyjdzie iskra Bożego miłosierdzia, która dotknie ludzi na całym świecie. Mam takie głębokie przeczucie, że jako Polacy musimy zrobić coś, żeby użyźnić te serca, przygotować je na przyjęcie tej iskry. Ja uznałem, że film może być do tego dobrą metodą, aby pokazać przesłanie, które Jezus przekazuje do całego świata – mówi reżyser i producent filmowy Michał Kondrat.

 

Amerykański koproducent

Żeby dotrzeć z filmem do całego świata, Kondrat wyjechał do Stanów Zjednoczonych poszukując hollywoodzkiego koproducenta, z którym mógłbym wyprodukować taki film i spopularyzować go w kilkudziesięciu krajach. Ten cel został osiągnięty:

Znalazłem osobę, która zgodziła się partycypować w połowie kosztów produkcji całego filmu, który szacujemy na od 3 do 5 mln dolarów.

Wspomniany koproducent związany jest z wytwórnią Paramount Pictures, która ma dostęp do hollywoodzkich aktorów czy specjalistów od produkcji filmowych, którzy na codzień pracują z Melem Gibsonem czy Martinem Scorsese.

Film na cały świat

Film będzie po angielsku, z amerykańskimi aktorami. Będzie dystrybuowany na całym świecie. Kondrat szacuje, że jeśli obejrzy go 2 mln Polaków, to będzie to tylko 2 procent widowni.

Trwają prace przygotowawcze do filmu. Nad scenariuszem ma pracować Barbara Nicolosi – konsultantka teologiczna filmów Mela Gibsona „Pasji” i powstającego „Resurrection”.

Chodzi o to, żeby ten scenariusz był napisany w sposób przystępny dla całego świata, a nie przez polskiego scenarzystę, który zrealizowałby to bardzo lokalnie – mówi Michał Kondrat.

 

Nie hollywoodzka papka

Twórca filmu o św. Siostrze Faustynie zdradza, że produkcja nie pokaże całego życia Apostołki Miłosierdzia, ale najważniejsze momenty, kiedy spotyka się ze swoim kierownikiem duchowym ks. Sopoćko oraz kiedy ma wizje Chrystusa.

Wokół tego będziemy prowadzić całą narrację – mówi Kondrat i dodaje: Zadbamy o transcendencję, żeby to nie była hollywoodzka papka, ale głęboki, przejmujący film.

13 października na ekrany polskich kin wchodzi inny film Michała Kondrata – „Dwie Korony” opowiadający o życiu i świętości o. Maksymiliana Kolbego.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail