Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 26/01/2021 |
Świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa
home iconStyl życia
line break icon

Odrzucenie nie odbiera Ci wartości

ODRZUCENIE Z ZESPOŁU

Shutterstock

Małgorzata Rybak - 10.10.17

Mimo że łatwo jest radzić osobom doświadczającym odrzucenia, poradzić sobie z tym doświadczeniem jest bardzo trudno. Dlatego, że ogromnie niszcząco wpływa na nasze przekonania.

Odrzucenie – niewidzialny zabójca

Historia prawdziwa. Mama dziewczynki rozstaje się z tatą. Niedługo potem wyjeżdża. Po paru latach wraca i zaczyna mieszkać trzy ulice dalej, na sąsiednim osiedlu. Nie daje znaku życia ani z okazji urodzin czy świąt, ani już tym bardziej w ramach codziennego „co słychać?”. Kilka lat wcześniej wytłumaczyła córce, że nie utrzymuje z nią kontaktu dla jej dobra.

Inna historia. Obiektywnie lubiany i ceniony kierownik z dnia na dzień zostaje odsunięty od projektu przez szefa, który go nie lubi od początku ich wzajemnej współpracy i przez czas jej trwania dawał temu liczne dowody. Podana do wiadomości przyczyna decyzji przenosi winę na rzekomo zbyt niskie kompetencje wieloletniego pracownika. Szef przekazuje swoją decyzję przez innych kierowników.

Odrzucenie jest niewidzialnym zabójcą. Dlaczego? Bo jedzie po nas „po całości”. Nieodmiennie powoduje myśl, że „to we mnie jest coś, co przekreśla mnie jako człowieka”. Ponieważ ktoś mnie odrzucił. I dzieje się to automatycznie, bez względu na okoliczności, obiektywną ocenę sytuacji itd. Ktoś odrzuca z powodu kompletnej niedojrzałości (np. rodzic), nieuporządkowania własnego świata, chorych ambicji czy nawet mając jakieś ważne osobiste powody (jak dziewczyna, która rzuca chłopaka), a jednak to w odrzuconym pozostaje wielka rana. „Nie zasługuję na miłość”. „Jestem złym człowiekiem”. „Nie może mnie spotkać nic dobrego”.


MAŁGORZATA HUTEK

Czytaj także:
Kobieto, tkwi w Tobie wielka wartość! Odkryj ją – śpiewa Małgorzata Hutek

Poczucie wartości w gruzach

Najgorszym, co możemy sobie zafundować, to wzięcie na siebie perspektywy osoby, która odrzuciła. Im bardziej raniące słowa czy gesty temu towarzyszyły – jak lekceważenie, kłamstwo, raniące epitety – tym bardziej przenosi na nas poczucie, że jesteśmy winni wszystkiego zła. Gdy odrzucają rodzice, na przykład dlatego, że nie ma w domu i planach miejsca na pierwsze czy kolejne dziecko albo któryś z rodziców odchodzi – wewnętrzna rana jest jeszcze trudniejsza do zagojenia. Ponieważ mama i tata są w świecie dziecka wszystkim, nie potrafi ono zrozumieć, że z nim jest wszystko w porządku, a to rodzice mają problem. W swoim przekonaniu zawiodło. Poczucie własnej wartości zostaje rozsypane w gruzy.

Na skutek odrzucenia dokonujemy wyboru jednej z kilku dróg. Pierwsza możliwość, to życie zgodnie z przekonaniem, że na nic dobrego nie zasługuję i nic dobrego w życiu nie może mnie spotkać. Tu często, niestety, działa zasada samospełniającej się przepowiedni. Drugą możliwością jest doklejenie poczucia własnej wartości do kogoś, kto swoimi słowami czy działaniami może nam pomóc je odbudować. Tu także tkwi pułapka, bo układ taki może działać do czasu. Jeśli tego człowieka zabraknie, znowu stracę źródło własnej tożsamości, która stała się zależna od uznania dawanego przez inną osobę.


KOBIETA, MĘŻCZYZNA, KRZYŻ

Czytaj także:
Kto jest ważniejszy: mąż czy Bóg?

Kolejna opcja – to odpalenie rakiety odrzutowej i zapełnienie kalendarza maksymalną liczbą wielkich projektów – wynikające z głębokiej i rozpaczliwej potrzeby udowodnienia „im” (ktokolwiek by to nie był), że wiele umiem i znaczę. Najczęściej zresztą nie mamy pojęcia, komu chcemy udowodnić to wszystko. Prawdopodobnie osoby, od których przyszło w naszym życiu odrzucenie, i tak nie zmienią zdania. Tym „kimś”, komu chcę to wszystko udowodnić, jestem ja sam. Pytanie brzmi: czy by zasłużyć na swoją własną miłość i szacunek muszę ponosić aż takie koszty?

Moja tożsamość jest w Nim

W Ewangelii Łukasza czytamy słowa: „kto wami gardzi, Mną gardzi” (Łk 10, 16). W greckim oryginale mamy słowo „odrzuca”: „kto was odrzuca, Mnie odrzuca”. Jeśli doświadczam odrzucenia, to źródłem mojej tożsamości, niezbywalnego prawa do życia i  ogromnej wartości jest On. „Jestem z tobą, gdy jesteś odrzucony”. W końcu Jemu wydarzyło się to samo i to w tak dramatyczny sposób, że wie o odrzuceniu wszystko.

Udziela też ważnej rady: „jeśli ktoś was nie przyjmie (..), strząśnijcie proch z nóg waszych”. I nie chodzi przecież o żaden odwet czy pogardę. Jezus mówi właśnie o tym, by jasno rozgraniczyć perspektywy: osoby odrzucającej („nie jesteś nic wart”) i odrzuconej. By ta druga była w stanie powiedzieć: „Twoje działanie nie umniejsza mojej wartości”. Jest to konieczne do emocjonalnego zdrowienia, gdy odrzucenie odbiera nam miłość do samych siebie.


ASERTYWNA KOBIETA

Czytaj także:
Jak mówić „nie”, nie krzywdząc siebie i innych

Tags:
relacjetrauma
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
Fabio Marchese Ragona
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opow...
2
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
3
KOLĘDA
Jarosław Kumor
Szczęść Boże, czy mogę zapalić? Kolęda z humorem: 8 zabawnych syt...
4
Joanna Operacz
Jak pięknie umierać? Nauczy was 6-latek chory na raka
5
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
6
KARDYNAŁ ROBERT SARAH
Katolicka Agencja Informacyjna
Kard. Sarah: po sposobie sprawowania mszy świ...
7
SZATAN NIE MA KOLAN
Joanna Operacz
Dlaczego diabeł nie ma kolan? Czyli o grzechu prawdziwie szatańsk...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail