Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconStyl życia
line break icon

Czy chrześcijanin powinien walczyć o życie nienarodzonych? I dlaczego nie?

POMOC KOBIETOM W CIĄŻY, DZIECI NIENARODZONE

Natalia Białobrzeska - publikacja 11.10.17

W walce o życie nienarodzonych dzieci jest agresja, jest przeciwnik, z którym trzeba wygrać. Natomiast w chronieniu, w pozytywnym byciu pro-life, jest troska i człowiek, którego trzeba uratować.

Zanim wyjaśnię tytułową odpowiedź, zapraszam Cię do niedawnej przeszłości i moich dwóch podróży samochodowych. Zobaczysz to, co ja i sam zdecydujesz, czy moje wnioski mają jakiś sens. A jestem bardzo ciekawa Twojego zdania, więc na końcu podziel się nim w komentarzu, proszę!

Pro-life w Ameryce

Wyobraź sobie, że jesteś w USA, siedzimy pod jednym dachem samochodu. W tle piszczą dzieci (moje), leci o. Szustak, czuć aromat litrowej kawy, za oknem rozpościera się ogromna przestrzeń. I tak przez kilkaset kilometrów. Siłą rzeczy zaczynamy zwracać uwagę na szczegóły, takie jak wyrastające spod ziemi ogromne billboardy albo pickupy i tiry jadące na bocznym pasie.

Im bardziej w dół, im dalej od metropolii, tym częściej mijamy ludzi z wyznaniem wiary na blachach. Tablice rejestracyjne z Golgotą i z trzema krzyżami albo naklejki samochodowe z Psalmem 91; albo ciężarówki z wymalowaną na przyczepie twarzą Jezusa; albo pytanie „ja się już dzisiaj modliłem, a ty?”; albo całe mnóstwo innych gadżetów samochodowych, które manifestują przekonania i wiarę ich właścicieli. Zaskakuje ich wielość i różnorodność. W sercu robi się przyjemnie. Jedziemy dalej.




Czytaj także:
Czy faktycznie jesteśmy pro-life? Czasem mam wątpliwości

Czytamy przydrożne reklamy. Można podzielić je na trzy grupy. Pierwsza, dotyczy jedzenia. Druga, adwokatów i pomocy prawnej. A trzecia, życia. To całkiem zgrabne podsumowanie Stanów, które przemierzamy i tego czym żyją tutejsi ludzie. Czy już zacząłeś się zastanawiać jak może wyglądać „reklama życia” i o co w ogóle chodzi?

Walka czy ochrona nienarodzonych dzieci?

Długo będę pamiętać miejski pasaż i to, co zobaczyłam pomiędzy jednym a drugim sklepem, czyli oddział PlanParenthood (organizacja proaborcyjna). Po prostu tam sobie był. A za wielką szklaną ścianą siedziała jakaś pani, po prostu. I jakiś człowiek, tak po prostu, wchodził do środka. I ludzie, tak po prostu, mijali to miejsce. I tak po prostu mnie uderzyło, że oto jestem w kraju z naprawdę dużym problemem. Aborcja jest legalna i ma się nieźle. A że możesz ją zrobić, przypomni ci uśmiechnięta pani zza biurka, jeśli tylko otworzysz drzwi. I od razu czuć słodko-gorzki smak ichniejszej codzienności.

To jeszcze raz: o jakiej „reklamie życia” mówię? W tej aborcyjnej atmosferze wolności, prężnie działają organizacje, które wysyłają kobietom bardzo czytelny sygnał: nie chcemy walczyć, chcemy ochronić ciebie i twoje nienarodzone dziecko! Wyobraź sobie, że jedziesz przez siedemnaście (!) Stanów (to tak jakby Europa), a za oknem widzisz prolife’owe billboardy z wyłącznie pozytywnym przekazem, dające nadzieję, za każdym razem z konkretem, czyli z ofertą pomocy! Bo ci, którzy je tworzą i opłacają, doskonale wiedzą, że kobiety mają serca, tylko czasami są ogromnie pogubione i samotne.




Czytaj także:
Dlaczego opieka nad uchodźcami to kwestia pro-life

Bo wiedzą, że w walce jest agresja, jest przeciwnik, z którym trzeba wygrać. Natomiast w chronieniu jest troska i człowiek, którego trzeba uratować.

Bo wiedzą, że być może to właśnie na tej jednej drodze, zmieni się jedna decyzja i całe życie dwóch osób.

Pro-life po polsku – aborcja na billboardzie

Uprzedzam, to będzie bardzo krótka podróż. Zwykle do domu jadę 30 minut samochodem, do godziny autobusem. Jest jedna trasa. I oto kilka dni temu, na tej właśnie najbardziej ruchliwej warszawskiej drodze, prolajferzy postanowili zawiesić billboard z rozszarpanym ciałkiem dziecka. Nie wiem, do kogo adresowany jest ten krwawy obraz? Ale czuję bardzo wyraźnie, że jest bardziej wstrząsaniem, ściskaniem żołądka, wdrukowywaniem bez pytania i na oślep (komukolwiek) obrazów traumatycznych, że jest bardziej walką, niż chronieniem.

Chrześcijańskie globalne ocieplenie

Jesteśmy wyposażeni w coś boskiego, czyli w zdolność kochania! Czas tę miłość uskutecznić! Schować miecze. Zakończyć grę pod tytułem „kto da więcej?”. Wyjść z pola ideologicznej wojny. I zacząć chronić. Chronić nadzieję, której nie może zabraknąć, szczególnie kobiecie noszącej pod sercem nowe życie.

Mam marzenie

Siedzimy w tym samochodzie, świadomi ogromu zła, jakie panoszy się po świecie, ale z każdym kolejnym kilometrem rośnie w nas przekonanie, że przecież znamy zakończenie. Bóg zaspoilerował swój plan. Dobro zwycięży. A czasem tym dobrem właśnie, jest numer telefonu na billboardzie, z końcówką „LOVE”.




Czytaj także:
Pro-life po polsku. Od małych stópek po okna życia

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
pro-life
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail