Aleteia

Schudła 158 kg. „Nikt nie ma prawa wytykać mnie palcami i śmiać się”

Udostępnij
Komentuj

„Nie ma znaczenia, co mówią inni, czy próbują w ciebie zwątpić i powalić cię na ziemię. Ważne jest to, co sam o sobie myślisz” - przekonuje Jacqueline Adan.

Jeszcze pięć lat temu Jacqueline Adan ważyła 226 kilogramów. W końcu jednak zdecydowała, że zawalczy o swoje zdrowie i dobre samopoczucie. Ogrom ciężkiej pracy połączonej z wyrzeczeniami zaowocował: tydzień po tygodniu jej waga spadała, aż o 158 kilogramów.

 

Odważne zdjęcie na Instagramie

Zamiast wyrazów uznania, Jacqueline musi borykać się jednak z przykrymi komentarzami. Powodem jest nadmiar skóry, który pozostał jej po olbrzymiej utracie wagi. Jak twierdzi – ludzie często nie zdają sobie sprawy, jak heroiczną walkę podejmują osoby otyłe. Zbyt łatwo oceniają, skupiając się wyłącznie na tym, co widzą.

 

Sometimes it is hard to look at the girl on the left. It's hard to believe that girl is me. Sometimes it is hard to recognize her. When I see that girl I see someone who so desperately wanted to change. Who felt trapped, lost, scared and did not know where to start. Someone who always wore a smile, and tried to hide her sadness and pain from everyone. But at the same time I also see someone who loved herself enough to finally put herself first. Who took the first step in making the changes she needed to better her life. Who stood up every time she fell down. Who did not let her fear of failure stop her. Who pushed on even when others told her she couldn't do it, and never, ever, stopped moving forward, even when it was hard. The picture on the right, is that same girl, who finally decided that enough is enough. Who went against all odds and fought to take back control of her life… and is winning! Both of these girls are me, and I am proud of both pictures! I hope when you see these pictures you truly believe that no matter how deep of a hole you feel like you are in, you have the power inside of you to get yourself out!! I truly hope you believe in yourself and that you know that anything is possible! . . . . #jacquelineadan #jacquelinesjourney #fattofit #bodybuilding #bodybuildingcom #bodypositive #bodyposi #wlstories #extremeweightloss #transformationtuesday #losingweight #weightloss #weightlosssupport #weightlosscommunity #beforeandafter #beforeandafterweightloss #weightlosstransformation #weightlossbeforeandafter #trainandtransform #onaquest #fit #fitspo #tuesdaytransformation #perfectlyimperfect #fitfam #fitspiration #transformationfitnation #workoutmotivation #effyourbeautystandards

A post shared by Jacqueline's Journey (@jacquelineadan44) on

 

Jacqueline postanowiła stawić czoła hejterom. Podczas wakacji w Meksyku założyła kostium kąpielowy, choć wiedziała, że spotkają ją za to nieprzyjemności. „Para siedząca przy basenie zaczęła się śmiać i wytykać mnie palcami. Robili sobie ze mnie żarty. Co mogłam zrobić? Wzięłam głęboki oddech, uśmiechnęłam się i weszłam do basenu. To było dla mnie wielkie wydarzenie. Zmieniłam się. Już nie byłam tą samą dziewczyną, co kiedyś” – napisała na Instagramie.

 

When we were on vacation in Mexico a few weeks ago, it was the first time I had worn a bathing suit in a long time, and it had been even longer since I wore a bathing suit without a cover up. I was nervous to take my cover up off and to walk into the pool or walk on the beach. I still felt like that same 500 pound girl…then it happened. A couple sitting by the pool started laughing and pointing at me and making fun of me as soon as I took my cover up off. So what did I do? I took a deep breath, smiled and walked into the pool. That was a huge moment for me. I had changed. I was not the same girl anymore. Yes I still have a lot of loose skin, I may still feel insecure at times, and yes I may still get made fun of. To be honest, yes it bothered me. But I was not going to let people like that affect me anymore! I am not going to let what other people think of me stop me from living my life. They do not know me. They do not know how I have worked my ass off to lose 350 pounds. They do not know how I am recovering from major surgeries. They have no right to sit and point and laugh at me. That's why I smiled. It does not matter what others say or if they try to doubt you or try to bring you down. What matters is how you react to it. How you feel about yourself. Loving yourself just the way you are is hard. Others might not like that. That's ok. I hope you love yourself. Love your body. I hope you keep doing you and just keep smiling! . . . . . #jacquelineadan #jacquelinesjourney #effyourbeautystandards #selfloveclub #selflove #lovemybody #lovemyshape #loveyourself #teamself #extremeweightloss #weightloss #weightlossjourney #weightlosstransformation #weightlossmotivation #beforeandafter #beforeandafterweightloss #wlstories #onaquest #bodybuildingcom #bodypositive #bodyconfidence #bodyposi #transformationfitnation #motivationmonday #mondaymotivation #fitfam #fitspo #bodytransformation #igtransformations #transformationjourney

A post shared by Jacqueline's Journey (@jacquelineadan44) on

 

Odchudzanie to ciężka praca

Kobieta przekonuje, że nikt nie powinien spoglądać na siebie oczami nieznajomych. „Nie wiedzą, jak ciężko pracowałam, żeby zrzucić te 158 kilogramów. Nie wiedzą, jak ciężko dochodziłam do siebie po operacjach. Nie mają prawa siedzieć, wytykać mnie palcami i śmiać się. Dlatego właśnie ja się uśmiecham”.

Jak dodaje, „nie ma znaczenia, co mówią inni, czy próbują w ciebie zwątpić i powalić cię na ziemię. Ważne jest to, jak zareagujesz. Kochanie siebie takim, jakim się jest, to trudna sprawa. Innym może się to nie podobać. Ale to jest w porządku. Mam nadzieję, że kochasz siebie. Że kochasz swoje ciało. Że dalej robisz swoje i się uśmiechasz”.

Zdjęcie uśmiechniętej Jacqueline i jej nastawienie zachwyca internautów. „Jesteś piękna i silna. Świat potrzebuje takich ludzi”, „Świetna robota! Jesteś piękna – na zewnątrz i w środku”, „Gratuluję podejścia i odwagi” – czytamy w komentarzach na Instagramie.

„Wiem, że to nie jest łatwe. Ale nie jesteś sam i razem damy radę. To nasze różnice czynią nas pięknymi!” – podsumowuje Jacqueline.

Udostępnij
Komentuj
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail