Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconFor Her
line break icon

Jadłam i wymiotowałam. A w lustrze wciąż widziałam tłustą krowę

EWA ZAKRZEWSKA

EAST NEWS

Marta Brzezińska-Waleszczyk - publikacja 12.10.17

Polsatowski program o modelkach plus size to nie tylko telewizyjny show, ale także lekcja akceptacji ciała XXL, wyjścia z dyktatu chudości oraz… ostrzeżenie przed bulimią.

Kiedy internet do czerwoności rozgrzewa dyskusja po tekstach Ewy Chodakowskiej i Doroty Wellman o tym, czy opona na brzuchu jest oznaką braku oleju w głowie, czy o deficytach w mózgu świadczy raczej prezentowanie fotek z kaloryferem na brzuchu i gołym tyłkiem, warto spojrzeć na problem z „trzeciej” strony. I powiedzieć głośno, do czego w wielu przypadkach prowadzi fiksacja na punkcie wagi i noszonego rozmiaru.

#Supermodelka Plus Size

W poprzek obowiązujących trendów stanęła stacja Polsat, która w jesiennej ramówce zaskoczyła produkcją „#Supermodelka Plus Size” – programem, który umożliwia dziewczynom o rubensowskich kształtach spełnienie marzeń o pomaszerowaniu w wysokich szpilkach na wybiegu.

Z ciekawości włączyłam pierwszy odcinek. Wprawdzie nie przekonuje mnie konwencja programu, w którym dziewczyny prezentują mocno roznegliżowane wdzięki (tak, wiem, w końcu to modeling, ale…) przed jurorami, którzy momentami silą się na niemal pseudofilozoficzne, grubymi nićmi szyte komentarze.

Ale show ma dwie zasadnicze zalety (oczywiście, poza spełnieniem czyichś marzeń). Po pierwsze, co nietrudne do odgadnięcia, promuje inny, niż obowiązujący mimo wszystko nadal w prasie, wzór kobiety nie mieszczącej się (nomen omen) w standardowym 90-60-90.

Po drugie – co chyba nawet istotniejsze – program wcale nie promuje otyłości (a z takimi zarzutami spotkali się twórcy). Pokazywanie dziewczyn plus size nie jest jednoznaczne z powiedzeniem: odpuść sobie wszelkie diety, rzuć hantlami w kąt i siadaj przed TV z torbą chipsów.

W kontekście niepokojących newsów o coraz powszechniejszym problemie polskich dzieci i nastolatków z otyłością, warto to podkreślić. Jednej z bohaterek pierwszego odcinka Ewa Minge zwraca uwagę, że waga zbliżająca się do 200 kilogramów nie jest ani zdrowa, ani bezpieczna i być może warto to przemyśleć. Innej jurorzy zalecają zrobienie badań, bo gołym okiem widać, że modelka ma problemy z krążeniem i powinna zasięgnąć opinii lekarza.




Czytaj także:
Uważasz, że jestem za gruba? To Twój problem

Zakrzewska: Jestem bulimiczką

Jest jeszcze jeden, bardzo ważny wątek. Jedna z uczestniczek programu ze łzami w oczach opowiedziała historię swojej walki z nadprogramowymi kilogramami, która zaprowadziła ją nad skraj przepaści. Dziewczyna chorowała na bulimię. To, że żyje, zawdzięcza wyłącznie rodzicom, którzy w porę zorientowali się, że córka wymaga pomocy i zatroszczyli się o jej leczenie.

Do walki z bulimią przyznała się także jedna z jurorek programu, najsłynniejsza polska modelka plus Ewa Zakrzewska.

W jednym roku chudłam 20 kilo, aby potem przybierać o pięć więcej. Wstyd się przyznać, ale myślę, że w ten sposób od 13. roku życia „przewaliłam” przez swój organizm setki kilogramów. (…) Byłam na wszystkich możliwych dietach świata. Choćby wysokobiałkowej. Jadłam wtedy tylko mięso i ostatecznie też wylądowałam w szpitalu…” – wyznała w wywiadzie dla magazynu „Party”.

W tej samej rozmowie przyznała, że przyczyną jej choroby były opinie innych osób, od których nieustannie słyszała, że jest za gruba i powinna to zmienić. Co najsmutniejsze, żaden z tych autorów „dobrych rad” nie wpadł na pomysł, by zaprowadzić ją do dietetyka. Osamotniona, utwierdzona w kompleksach dziewczyna zaczęła walczyć z krągłościami na własną rękę i tak popadła w bulimię. Zakrzewska przyznała, że wymiotowała, brała tabletki na przeczyszczenie, by potem objadać się i na nowo wymiotować. Błędne koło.

Z bulimii nie da się zupełnie wyzdrowieć

Dziś Zakrzewska ma chorobę za sobą, choć na blogu Ewokracja.pl pisze w czasie teraźniejszym „Jestem bulimiczką od 13 roku życia”. Dlaczego jestem, a nie byłam? Bo z tej choroby nie da się tak w 100 proc. wyzdrowieć. Ryzyko zostaje. Chyba podobnie jest z alkoholizmem czy uzależnieniem od hazardu – już do końca życia musisz uważać na to, by ponownie nie wpaść w bagno.

Zakrzewska, dzięki swojej ogólnopolskiej, a nawet światowej popularności (sesję z nią opublikował np. Huffington Post), może dotrzeć z ważnym przekazem do setek nastolatek, tak samo jak ona kiedyś zagubionych, zakompleksionych, widzących w lustrze jedynie „tłuste krowy” i bezgłośnie wołających o pomoc. Jej błyskotliwa kariera to dowód na to, że:

1. 38 to jedynie początek dłuuuugiej rozmiarówki

2. W ciuchach z jednym (albo dwoma) X można naprawdę świetnie wyglądać

3. Można czuć się w swoim krągłym ciele świetnie (choć to wymaga przejścia długiej drogi samoakceptacji)

4. Marzenia można realizować bez względu na licznik na wadze – także marzenia o wybiegu dla modelek.

Publiczne przyznanie się znanej modelki do bulimii to bardzo ważny komunikat, nie tylko dla nastolatek, które obsesyjnie mierzą szerokość bioder czy ud (bulimia to problem, który dotyka także kobiety w średnim wieku). To podkreślenie, że bulimia to naprawdę poważna, groźna choroba, która może doprowadzić do śmierci.

To także jasny przekaz, że przeraźliwa chudość za wszelką cenę nie daje szczęścia. Jedna z bohaterek programu wyznała, że po zrzuceniu kilkudziesięciu kilogramów nadal nie czuła się w swoim ciele lepiej, niż przedtem. Bo bulimiczka zawsze myśli, że jeszcze jest z czego schudnąć…




Czytaj także:
Kilka faktów o anoreksji, które zrozumiesz dzięki filmowi „Aż do kości”

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
bulimiadieta
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail