Aleteia

Twoja dłoń jest większa, czyli jak dzieci uczą nas zaufania

@poczatekwiecznosci.pl/Instagram
Udostępnij
Komentuj

Papież Juliusz II tak bardzo zachwycił się, że otworzył podręczną szkatułkę i kazał chłopcu zaczerpnąć, ile tylko zechce. Chłopiec odpowiedział: „Zaczerpnij sam, Ojcze Święty, twoja dłoń jest większa”.

Proście, a otrzymacie! Czy ja w to wierzę?

Codziennie odpowiadam na różnorakie prośby mojego syna. Tak się składa, że ze względu na swój wiek, jeszcze bezgranicznie mi ufa, więc „jest pewny”, że jeśli poprosi, otrzyma. Dlatego z jednej strony boli mnie, kiedy jakiejś prośby, ze względu na jego dobro, niestety spełnić nie mogę, z drugiej natomiast zdarza mi się „złamać zasady” tylko dla jednego uśmiechu. Kto jest tatą, ten wie.

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus mówiła: „Bóg ma jedną słabość: nie może się oprzeć sercu, które Mu ufa”. Z doświadczenia wiem, że Bóg daje nam zawsze więcej niż prosimy. Tak było w całym moim życiu. Wyrwanie z niewoli, talenty, małżeństwo, rodzina. Co więcej, jestem przekonany, że Bóg bardzo raduje się, kiedy może dawać! I tak, jak każdy dar od Stwórcy jest zdrojem łaski, tak nasze ufne serce jest doskonałym naczyniem. Tylko, czy ja w to wierzę?

Żądaj – tego pragnie Bóg!

Tydzień temu wspomniałem w tekście o św. Faustynie. W jej „Dzienniczku” możemy przeczytać: „Łaski z mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest — ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma. Wielką mi są pociechą dusze o bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby swych łask. Cieszę się, że żądają wiele, bo moim pragnieniem jest dawać wiele, i to bardzo wiele. Smucę się natomiast, jeżeli dusze żądają mało, zacieśniają swe serca” (Dz 1578).

Małe dziecko, które czuje, że jest kochane przez rodziców prosi spontanicznie. Nie zastanawia się, jaka będzie odpowiedź. Czy tata i mama wyrażą zgodę? Prosi, bo wie, że bez względu na decyzję, będzie ona najlepsza.

Z biegiem lat nasze pragnienia przygniatamy małodusznością, wstydem, lękiem. Nie ośmielamy się prosić. „Wiemy” jaka będzie odpowiedź. Te niewidzialne zranienia przenosimy na grunt relacji z Ojcem. Ojcem, którego „pragnieniem jest dawać wiele, i to bardzo wiele”.

 

Nie musisz się oskarżać 

Moje 15-miesięczne dziecko, nawet jeśli zrobi coś, co nie jest po mojej myśli, co najwyżej sprawi, że przez chwilę poczuję złość. Odkąd jestem tatą, łapię się na tym, że moja relacja z synem powinna być podobna do mojej relacji z Panem Bogiem.

Gniew Boży również trwa tylko przez chwilę i – doświadczam tego – nie zrywa mojego usynowienia. Nawet jeśli zgrzeszę i wybiorę drogę ku marnościom, Miłosierny Ojciec czeka, gotów, by – jeśli tylko zechcę wrócić – wyprawić ucztę.

Ta Boża logika nijak się ma do naszego ulegania wewnętrznym oskarżeniom, które sprawiają, że przestajemy prosić. Jesteśmy małoduszni i w naszym krytycznym myśleniu o nas samych bardzo często chcemy ograniczyć nieskończenie miłosiernego Boga. W skutek czego zachowujemy się jak natrętny petent, który chce „załatwić sprawę” u Wielkiego Urzędnika, miast z głębi serca, delikatnym głosem, nieustannie powtarzać: „Tatusiu, daj, proszę!”.

 

Bierzmy przykład z dzieci

„Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą” (Łk 11, 13) .

Jak opowiada jedna z renesansowych historii, włoski architekt Donato Bramante, ukończywszy plany katedry św. Piotra, wręczył je synowi i wysłał do papieża. Papież Juliusz II tak bardzo zachwycił się otrzymanym projektem, że otworzył podręczną szkatułkę i kazał chłopcu zaczerpnąć, ile tylko zechce. Chłopiec niewiele się namyślając odpowiedział: „Zaczerpnij sam, Ojcze Święty, twoja dłoń jest większa”.

Biorąc przykład z ufnej miłości dzieci, nie bójmy się powtarzać w naszych modlitwach: „Zaczerpnij sam, Ojcze, Twoja dłoń jest większa”. Jako synowie i córki dobrego Ojca powinniśmy dążyć do tego, by nasz wstyd, niewiara i małoduszność nie odrzucały Jego dłoni, które tylko czekają, by wypełniać po brzegi doskonałe naczynia naszych serc.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail