Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 30/07/2021 |
Św. Piotra Chryzologa
home iconWiedziałeś o tym?
line break icon

Piątek trzynastego wziął się od… templariuszy?

PIĄTEK TRZYNASTEGO

Shutterstock

Karol Wojteczek - 13.10.17

Mimowolny niepokój, jaki budzi u niektórych ta liczba, jest w jakimś stopniu zrozumiały!

Mimo iż ostatnie stulecie uznać należy za wiek najgwałtowniejszego rozwoju technologiczno-naukowego w historii ludzkości, ciągle żywa pozostaje wśród wielu ludzi wiara w przesądy. Jak pokazały kilka lat temu badania CBOS, w pechowość piątku trzynastego i liczby trzynaście deklaruje swą wiarę 16% Polaków.

Mimowolny niepokój, jaki budzi u niektórych ta liczba, jest zresztą w jakimś stopniu zrozumiały. Trzynastka jest bowiem poniekąd zaprzeczeniem dwunastki, która z kolei pozostaje głęboko zakorzeniona kulturowo jako liczba doskonała, porządkująca świat. Dwanaście jest miesięcy, a dwa tuziny godzin tworzą dobę i już pierwsi starożytni astronomowie nie uznawali tego jedynie za koincydencję. Egipcjanie wierzyli w podział ludzkiego życia na dwanaście etapów. Dwunastu wreszcie było apostołów.


Młotek w sądzie

Czytaj także:
Szatan postawiony przed sąd w USA. Historia prawdziwa

Pechowa trzynastka?

A trzynastka? Cóż… Trzynasta księga Apokalipsy św. Jana opisuje wychodzącą z morza Bestię, której władzę przekazuje Smok. Później, nawiązujący do mitologii egipskiej Tarot, umieścił pod tym numerem kartę personifikującą Śmierć. Piątek z kolei, z oczywistych przyczyn, również interpretowany bywał w cywilizacji chrześcijańskiej jako dzień chwilowego tryumfu Szatana.

710 lat temu „pechowe ścieżki” piątku i trzynastki przecięły się wreszcie we Francji. W piątek, 13 października 1307 r. podwładni francuskiego króla Filipa IV Pięknego wdarli się do istniejących na terenie tego kraju komandorii zakonu templariuszy. Pod pretekstem oskarżeń m.in. o herezję i czarnoksięstwo aresztowanych zostało kilkuset braci z wielkim mistrzem Jacques’em de Molayem na czele. Dzień tamten stał się początkiem końca potężnego wówczas, a dziś obrosłego legendami zakonu.


JUANA

Czytaj także:
Jedyna kobieta, która była… jezuitą

Herezje?

Grozę tamtej historii spotęgowała zresztą później jedna z takich legend, zgodnie z którą postawiony na stosie de Molay zapowiedzieć miał, iż w przeciągu roku spotka się z Filipem IV i papieżem Klemensem V na Sądzie Bożym. Proroctwo to spełniło się (zapewne dlatego, że prawdopodobnie wymyślone zostało post factum, w rzeczywistości wielki mistrz spędzić miał ostatnie chwile na modlitwie). Według jednej z wersji de Molay miał nawet rzucić klątwę na potomków króla do 13. pokolenia włącznie.

I choć „zabawy” w prorokowanie czy numerologię kończą się na ogół dla ich entuzjastów kompromitacją, nie dziwi też, że dla prostego, niewykształconego ludu masowe aresztowania zakonników i stawiane im potem najcięższego kalibru, coraz to wymyślniejsze zarzuty (z konszachtami z diabłem włącznie) wpisały się idealnie w zakodowaną już kulturowo „pechową” symbolikę trzynastki i piątego (a w zasadzie szóstego) dnia tygodnia.

A tak na marginesie warto dodać jeszcze, że najbardziej prawdopodobną przyczyną procesu, jaki Filip IV wytoczył, templariuszom były… królewskie długi, dla których zakonnicy pozostawali wierzycielami. Król liczył też być może na przejęcie, już wówczas owianych legendą, klasztornych skarbów. 10 lat temu, w październiku 2007 r., na 700 lat po aresztowaniu de Molaya, Tajne Archiwum Watykańskie zaprezentowało odnaleziony przypadkiem oryginał protokołu z przesłuchań, jakie wobec najwyższych zakonnych dostojników prowadzili papiescy wysłannicy. Z protokołu tego wynika, iż choć Klemens V dostrzegał poważne nieprawidłowości w funkcjonowaniu wspólnoty, nie było jednocześnie podstaw, by oskarżać templariuszy o herezję.


OJCIEC PIO

Czytaj także:
Koniec świata już blisko? Oto, co na ten temat powiedział Jezus do ojca Pio

Tags:
ciekawostkipiątek
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
2
Marta Brzezińska-Waleszczyk
„Urodziłam martwe dziecko. Nie żałuję” [wywiad]
3
ŻAŁOBA
Katolicka Agencja Informacyjna
Straciła syna i napisała papieżowi o buncie n...
4
EUCHARIST
Philip Kosloski
Jak się modlić, gdy podczas mszy ksiądz wznosi hostię i kielich?
5
Łukasz Kobeszko
Znacie historię trzech sióstr zamęczonych na oczach matki? Ich im...
6
Barbara Wnukowska
Anna Gębalska-Berekets
„Wierzę, że Bóg ma dla mnie plan i się go trzymam”. Rozmowa z Bas...
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 27 lipca
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail