Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

„Różaniec do granic” zorganizują także inne kraje

MODLITWA RÓŻAŃCEM
EAST NEWS
Udostępnij

O akcji „Różaniec do granic” głośno było nie tylko w mediach polskich, ale także i zagranicznych. Okazuje się, że pozazdrościli jej Irlandczycy i Włosi, którzy podobną inicjatywę chcą zorganizować u siebie.

Jak podała na Twitterze Katolicka Agencja Informacyjna, irlandzka wersja „Różańca do granic” ma odbyć się 8 grudnia. We Włoszech cały kraj odmawiał różaniec już 13 października, ale –  jak poinformował bloger religijny Tomasz Adamski – w planach jest powtórka tej modlitewnej akcji.

 

W ramach „Różańca do granic” w 320 kościołach stacyjnych na granicach Polski podjęto modlitwę o pokój dla Polski oraz całego świata. Niektórzy uczestnicy akcji wybrali na modlitwę często bardzo nietypowe miejsca – kutry, kajaki, łodzie. Różaniec odmawiano także na lotnisku, szczycie górskim i na szlakach, a nawet w bazie wojskowej w Afganistanie.

Organizatorem „Różańca do granic” była Fundacja „Solo Dios Basta”. Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik obwołał tę akcję „największym wydarzeniem modlitewnym w Europie po Światowych Dniach Młodzieży w 2016 roku”.

W polskiej edycji według różnych szacunków udział wzięło od 1-2 miliona osób.

Źródło: KAI, Onet.pl

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!