Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Tajemnica ukryta: „Jezus wraca zmęczony po pracy”. Tak odmawiany różaniec przenika moje życie

MODLITWA RÓŻAŃCOWA
Shutterstock
Udostępnij

Zgubił Ci się Jezus? Mi się gubi regularnie. Chyba powinienem modlić się tajemnicą odnalezienia Jezusa i dodawać: „w życiu Łukasza”.

Czy różaniec ma sztywną formę, której trzeba się koniecznie trzymać? Myślę, że jak w każdej modlitwie – dzieło Ducha Świętego, którego trudno zamknąć w schemacie – nie o formę, a o istotę chodzi. Być może niektórzy was mają problem z modlitwą różańcową. A więc może by tak spróbować podejść do niej trochę inaczej. Nie, to nie jest konkurencja do tradycyjnego sposobu modlitwy różańcem, ale mała inspiracja, która może pomóc uczynić tę modlitwę bardziej swoją, osobistą przestrzenią spotkania z Chrystusem.

Czytaj także: Weź różaniec i idź na spacer. To pakiet „dwa w jednym”, który cię zaskoczy

 

Różaniec przynosi Ewangelię do naszego życia

Przez kilka tygodni jeździliśmy z Lublina do Zamościa na ewangelizację, w poniedziałki i czwartki. W drodze odmawialiśmy różaniec. Kiedy przychodziło do zapowiedzi trzeciej tajemnicy światła: Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia, jeden z obecnych zawsze dorzucał na głos: „w Zamościu”.

Chociaż oficjalna wersja nic nie wspomina o Zamościu, to jednak spodobało mi się to rozszerzenie, a raczej aktualizacja. Nagle uświadomiłem sobie, że nie modlimy się jakąś tajemnicą, która działa się 2000 lat temu w Ziemi Świętej, ale ona wypełnia się teraz na Zamojszczyźnie. Różaniec pozwolił nam nie tyle przenieść się do Ewangelii, ale przeniósł ją do nas. Wystarczyło dodać tylko „w Zamościu”.

 

Tajemnice, które dzieją się dziś

Jan Paweł II w Liście o Różańcu Świętym z 2002 roku pisał tak:

Kontemplować z Maryją to przede wszystkim wspominać. Należy jednak rozumieć to słowo w biblijnym znaczeniu pamięci (zakar), która aktualizuje dzieła dokonane przez Boga w historii zbawienia. Biblia jest opisem zbawczych wydarzeń, które mają swój punkt kulminacyjny w samym Chrystusie. Wydarzenia te nie należą tylko do „wczoraj”, są także „dniem dzisiejszym” zbawienia.

Może mamy w ciąży powinny w miejsce nawiedzenia Elżbiety przez Maryję modlić się nawiedzeniem przykładowo Karoliny czy Agnieszki przez Maryję? Przecież Ona poszła do swojej kuzynki, która była w stanie błogosławionym, żeby towarzyszyć jej w tym doświadczeniu. Przecież to może być tak samo tajemnica każdej kobiety czekającej na narodziny dziecka.

Zgubił Ci się Jezus? Mi się gubi regularnie. Chyba powinienem modlić się tajemnicą odnalezienia Jezusa i dodawać: „w życiu Łukasza”. Może zamiast rozważać jak to Maryja z Józefem biegali szukając Zguby, warto przenieść tę Ewangelię do swojego życia, zaprosić ich do biegania po mojej codzienności i odnajdywania w niej Jezusa.

Czytaj także: Modlitwa Jezusowa – dzięki niej możesz „modlić się nieustannie”

 

Nieoficjalne tajemnice różańca

Ile jest tajemnic różańca? Oficjalnie jest ich 20, choć do 2002 roku było ich tylko 15. Jan Paweł II dodał kolejnych 5 tajemnic światła uznając, że brakuje ważnych momentów z życia Jezusa.

Napisałem, że oficjalnie jest 20, ale przecież nieoficjalnie jest ich dużo więcej. Też o tym nie wiedziałem, dopóki ktoś kiedyś nie powiedział mi, że modlił się tajemnicą wskrzeszenia Łazarza. Zacząłem przypominać sobie po kolei tajemnice różańca, ale nie mogłem znaleźć tam wskrzeszenia Łazarza. W tych oficjalnych go nie ma, ale przecież nikt nie powiedział, że nie można razem z Maryją pójść pod grób Łazarza i przyjrzeć się, jak Jezus go wskrzesza, albo przysiąść na trawie i zobaczyć, jak niewystarczającą liczbą chlebów karmi tłumy. Co więcej, tajemnica wskrzeszenia Łazarza może stać się tajemnicą wskrzeszenia Beaty czy Karola.

A może by tak razem z Maryją kontemplować tajemnicę: „Jezus siedzi za stołem z grzesznikami” i przyjrzeć się jak z nimi je, pije, rozmawia? Oczywiście, to także może być nasza osobista tajemnica, która równie dobrze może nazywać się: Jezus siedzi za stołem z Łukaszem, Markiem, Agatą…

 

Tajemnice ukryte

A już w ogóle pasjonujące mogą być tajemnice, które stanowią prawdziwą tajemnicę, a mianowicie trzydzieści lat ukrytego życia Jezusa. Nie macie ochoty spytać Maryi, co się wtedy działo? Ja mam.

Proszę bardzo, przecież można wziąć różaniec do ręki, siąść w fotelu i odmówić nieustanowioną część różańca: tajemnice ukryte. I wcale nie chodzi o jakieś infantylne fantazjowanie. Przecież odmawiając tajemnicę ukrytą: „Jezus sprząta w domu” czy „Jezus wraca zmęczony po pracy” można kontemplować Boga, który ukochał codzienne, zwykłe życie.

Czytaj także: Masz kłopot z modlitwą? Oto 8 wskazówek od Jana Pawła II

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail