Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Co oznaczają rozpostarte ramiona Chrystusa z Rio de Janeiro?

STATUA JEZUSA W RIO DE JANEIRO
EAST NEWS
Udostępnij

Statua Chrystusa Odkupiciela Świata to jeden z 7 nowych cudów świata. Trudno się dziwić. Statystyki powalają. Masywna konstrukcja waży 1145 ton. Sama głowa to ok. 30 ton. Od jednej ręki do drugiej (ważących każda po 9 ton) jest pełne 28 metrów.

Wielu dystansuje się jednak od tej klasyfikacji. Mają swoje racje. Swego czasu były prezydent Luiz Inácio Lula da Silva bardzo nachalnie zabiegał o oddawanie głosów na brazylijski pomnik Chrystusa Odkupiciela Świata. A dla większości Brazylijczyków ta figura to bardzo intymna sprawa.

– To nasz Cristo Redentor – zwraca się dumnie do pewnej polskiej turystki babuleńka. Jadą wspólnie kolejką wspinającą się na szczyt granitowej góry Corcovado.

– Co niedziela tu jestem – dodaje po chwili zastanowienia.

– Rozumiem, że pomodlić się? – dopytuje z zainteresowaniem, ale i przez grzeczność Polka.

– To też. Wiadomo. Ale wiesz… – kobiecina dodaje jakby półszeptem, skłaniając młodszą turystkę do nachylenia uszu ku jej ustom. – Ja tu mam swoją tajemnicę…

 

Zarobić pod figurą Odkupiciela z Rio

Nagle do wagonu kolejki wparowują rozweseleni grajkowie. Nie potrzeba kilku sekund, by momentalnie cały wagon wypełnił się sambowymi rytmami. To w końcu Brazylia. Trzeba być gotowym na takie hece. Kilka osób bez cienia nieśmiałości zaczyna coraz odważniej kręcić biodrami. W tym czasie najniższy z uśmiechniętych od ucha do ucha grajków odkłada na chwilę trąbkę i zdjąwszy kapelusz z głowy, rozpoczyna przechadzkę pośród współpasażerów. Jasny gest. Pora na zarobek.

Orkiestra nie przestaje grać. Ktoś powie, że taka zabawa nie konweniuje z miejscem, do którego zmierza kolejka. Że nie ma w tym sacrum. Że przecież część ze współpasażerów ma prawo traktować przyjazd pod najsłynniejszą statuę Jezusa Chrystusa na świecie jako swego rodzaju przeżycie duchowe. Jako pielgrzymkę.

Tymczasem tu pielgrzymka przybiera postać skocznej samby. Nie należy się jednak obrażać na rzeczywistość. Duchowość polska a latynoska to często dwa skrajne światy. Przybywając do Ameryki Łacińskiej, należy się po prostu do takich rzeczy przyzwyczaić. Innego wyjścia nie ma. W przeciwnym wypadku całe dnie będziemy chodzić zgorszeni i zniesmaczeni. Szkoda czasu.

 

Chrystus Odkupiciel z Rio pochodzi… z Francji

– To jak jest z tą tajemnicą? – po tym, jak orkiestra kończy sambowe popisy, Polka powraca do rozpoczętego już wątku.

– Ha-ha! Aaaa… Widzę, że i gringo czasem lubi posłuchać starszych osób – dodaje z przekąsem babcia.

– Zwłaszcza, gdy mowa o tajemnicy, proszę pani – uśmiecha się znacząco dziewczyna.

– Bo widzisz… Wśród robotników budujących tę kolejkę na Corcovado był i mój ojciec. I ja tu przychodzę troszkę dla niego. A wierz mi: im naprawdę łatwo nie było.

Pani ma rację. Faktycznie, łatwo nie było. Gdy wznoszono ten pomnik, kolejka, którą teraz tak wygodnie podróżujemy niemal pod samo podnóże statuy, jeszcze nie istniała. Mało tego. Trzydziestometrową statuę Chrystusa z wapienia wykuto we Francji. I dopiero potem na pokładzie statku przetransportowano ją do Brazylii.

Widząc w tej chwili zza okien kolejki stopień nachylenia zboczy Corcovado, aż dziw bierze, że robotnikom udało się dokończyć dzieła.

– Pierwotnie miał tu stać gigantyczny krzyż lub postać z kulą ziemską w dłoni – kontynuuje sympatyczna babuleńka.

– Tak, tak. Czytałam o tym – chwali się turystka. – Pomnik Chrystusa Odkupiciela jest na pamiątkę setnej rocznicy niepodległości waszego kraju.

– No, proszę. Widzę, że troszkę poczytałaś przed przyjazdem – cieszy się babuleńka.

 

Co oznaczają rozpostarte ramiona Chrystusa z Rio

Ze stacji końcowej do statuy Chrystusa Odkupiciela jest już naprawdę niewiele. Trzeba pokonać dokładnie 222 stopnie. Dla osób starszych przygotowano jednak windę oraz ruchome schody. Brazylijczykom bardzo zależy, by pod statuę mógł dotrzeć dosłownie każdy. Także ten pan, którego z dołu obserwuję od pewnego czasu. Opierający się o statuę i zapalający papierosa.

– Na pewno jednak nie wyczytałaś, co oznaczają rozpostarte ramiona Jezusa – przed wejściem do windy starsza pani raz jeszcze zagaduje polską dziewczynę.

– Ma pani rację. Nie mam zielnego pojęcia – wykrzykuje pogodnie.

– To bardzo proste – uśmiecha się kobieta. – To nasza życzliwość. Ot co! Życzliwość mieszkańców Rio!

– Tara-rara.. Dodaje z przekąsem idący z tyłu starszy jegomość. – Pani nie wierzy w tę teorię. U nas w São Paulo wszyscy wiemy, że Cristo Redentor złoży ręce dopiero wtedy, gdy leniuchy z Rio zaczną pracować

Czytaj także: Osiem najpiękniejszych klasztorów w Polsce [zdjęcia]

Czytaj także: Civitavecchia. Figura Matki Bożej płacze krwawymi łzami

Czytaj także: 10 ciekawostek o pomniku Chrystusa Odkupiciela z Rio de Janeiro [zdjęcia]

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail