Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny
Styl życia

Czy w kościele jest miejsce dla małych dzieci?

CHŁOPIEC W KOŚCIELE

Shutterstock

Katarzyna Wyszyńska - publikacja 01.11.17

Dziecko w kościele najczęściej nudzi się, a jak się nudzi to i marudzi. Krytyczne uwagi otoczenia, często podane w niedelikatny sposób, sprawiają, że nie tylko jemu, ale i rodzicom odechciewa się iść do kościoła całą rodziną.

Spacer z dzieckiem po kościele – wypada czy nie?

Gdy moja najmłodsza córeczka nauczyła się stawiać pierwsze kroki, nie było mowy o siedzeniu w wózeczku. Podtrzymywałam ją za rączki, a ona przemierzała kościelną posadzkę. Krok za krokiem, a w tle słowa kazania, o tym, w jak trudnych czasach żyjemy.

„Źle się dzieje, młodzież pali papierosy, pije alkohol pod blokami, nikt im uwagi nie zwróci!”. Byłam wtedy jeszcze bardzo niedoświadczoną mamą, spiętą wizytą na mszy. Dobrze, że moja mała jest cichutko, uśmiecha się z radością, bo samo chodzenie sprawia jej ogromną frajdę. Cieszę się razem z nią, przede wszystkim tym, że nie płacze, a ja mogę słuchać. „Źle się dzieje, wnuki wchodzą babciom na głowę, a młode mamy spacerują po kościele z dziećmi, jakby to był jakiś park. I nikt im uwagi nie zwróci!” – pada z ambony.

Czuję nagły ucisk w żołądku, palący wstyd. Nie wiem, czy wszystkie oczy zwracają się w moją stronę, bo czym prędzej wychodzę z kościoła. Gdybym była standardowo-niedzielnym katolikiem, najprawdopodobniej nie wróciłabym do niego już nigdy.




Czytaj także:
Zabierać dziecko na mszę? A może lepiej zostawić je w domu?

Dla wszystkich starczy miejsca?

Nie, nie jest to tekst nawołujący do totalnego luzu i zabawy w kościele. Uważam, że dzieci powinny być uczone pewnych zasad i obowiązujących norm. Uczone – to słowo klucz. Oznacza proces, a nie perfekcyjny popis za pierwszym, drugim czy trzecim razem.

Każde dziecko jest inne, każde ma czasem gorszy dzień. Ci, co mają potomstwo, sami wiedzą, że różnie to bywa i czasem trzeba ewakuować w pośpiechu spokojne zazwyczaj maluchy. Tym bardziej, gdy oprócz wyrazistego temperamentu dzieci mają także zaburzenia typu autyzm czy ADHD i nie potrafią zrozumieć i spełnić wymogów społecznych. Czy dla tych z problemami, czy dla tych najmłodszych – czy jest dla nich miejsce w kościele?

Msze dziecięce? Temat rzeka

Mądry ksiądz z wyczuciem może zdziałać tu wiele. Niestety, często sami rodzice nie ułatwiają mu życia, w myśl zasady, że na mszy dziecięcej można wszystko. Wtedy nawet obyte dzieci gadają, bo przecież innym wolno, więc czemu im nie?

Msza „dla dorosłych”? Nawet dla dorosłego może być tak po ludzku męcząca, a co dopiero dla przedszkolaka? Z tą różnicą, że dorosły przyszedł z własnej woli i zazwyczaj rozumie, po co. Tłok, fałszująca schola i monotonne kazanie nie powinno go zniechęcić. Dziecku można i należy tłumaczyć sens tego, co się dzieje, jednak nie sposób wymagać od przedszkolaka pełnego zrozumienia i pojęcia doniosłości chwili.

Trudno mu wysiedzieć w ławce, trudno wystać całą godzinę. Spocone w zimowej kurteczce ma siedzieć bez ruchu, a gdy zaczyna się wiercić napotyka pełne dezaprobaty spojrzenia i karcące uwagi. Dziecko w kościele najczęściej nudzi się, a jak nudzi się to i marudzi. Krytyczne uwagi otoczenia, często podane w niedelikatny sposób, sprawiają, że nie tylko jemu, ale i rodzicom odechciewa się iść do kościoła całą rodziną.

I jest to jakieś rozwiązanie, a jednak budzi mój duży smutek. Chciałabym, by małe dzieci miały swoje miejsce w kościele. Oczywiście, bliskość z Bogiem buduje się na co dzień, ale skoro msza jest dla nas cenną łaską i spotkaniem z Jezusem, dziwnym byłoby wprowadzenie jej dopiero po 6 roku życia.


IGA I KONRAD GRZYBOWSCY

Czytaj także:
Ich dzieci są ciężko chore. Opowiadają, jak nie wkurzyć się na Pana Boga

Ksiądz też musi się czasem „ubrudzić”

Dlatego falę wdzięczności wywołało we mnie nagranie, na którym o. Remigiusz Recław mówi, jak na przestrzeni lat zmieniło się jego postrzeganie „świętych rodziców”.

Popularność tego filmiku potwierdza, że nie tylko mnie ujął swymi słowami. Pokazuje także, że my, świeccy, czujemy się czasem w kościele niezrozumiani. Czasem niechciani, nie pasujący do bogatego, czystego wnętrza z naszymi głośnymi dziećmi z ubłoconymi kaloszami. Jednak by rozumieć ludzi, którzy są mu powierzeni, ksiądz również musi się czasem „ubrudzić”. Doświadczyć „zwykłego” życia: ile czasu zajmuje przygotowanie obiadu dla 5 osób i ogarnięcie domu.

Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie

Nie mam gotowych rozwiązań. U nas strzałem w dziesiątkę okazała się schola dzieci idą chętnie, bo są dumne ze swojego zaangażowania, a śpiew sprawia im ogromną frajdę. Temat jest jednak głębszy i wart przemyślenia, szerszej dyskusji i maksymalnej delikatności.

Czy w kościele znajdzie się miejsce nie tylko dla tych, którzy są nienaganni w ubiorze, mowie i kindersztubie? Dla tych, co nie zawsze „pasują”, w tym dla małych dzieci i rodzin? Myślę, że tak. Tylko jak sprawić, by nie byli „zgorszeniem” dla współuczestników, a msza była dla nich czymś więcej niż przykrym obowiązkiem? Potrzeba czegoś więcej niż lista zakazów.

Dlatego sposób, w jaki mówi o. Remigiusz, trafia w moje serce. Nie jest to wcale „róbta, co chceta”. Słyszę raczej: „Rozumiem, że czasem to duży trud. Rozumiem i szanuję”. Nie mówi: „Nie wymagam”, ale okazuje wyrozumiałość i miłosierdzie. Mnie tym kupił totalnie, zresztą już gdzieś widziałam podobny styl. Z tego co pamiętam, to u Jezusa.




Czytaj także:
List do Pani, którą moje dzieci wyprowadziły z równowagi podczas mszy

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziecikościół
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail