„Siadaj człowieku i gadaj, a nie tak bez sensu stoisz”. Zdanie to zapamiętam na długo. Powiedziała je do mnie w trakcie pewnej rozmowy dr Wanda Półtawska. Urodzona 2 listopada 1921 roku, pozostaje w naszych sercach.
Panią doktor Półtawską miałem okazję spotkać osobiście. Kilka lat temu prowadziła część rekolekcji, na które wybrałem się wraz z moją rodziną.
Wanda Półtawska – trudna, żywa legenda
Wszyscy wiedzieliśmy, że mamy do czynienia z żywa legendą, najczęściej kojarzoną z postacią św. Jana Pawła II. Wielu z nas udało się na to kilkudniowe spotkanie po przeczytaniu jej książek. Ja miałem podobnie. Nim trafiłem na wykłady dr Wandy, najpierw przeczytałem jej wspomnienia z obozu koncentracyjnego.
Pierwszą naszą rozmowę zacząłem właśnie od książki „I boję się snów”. Wspomniałem, że odnoszę się do niej we wstępie do mojego doktoratu. To wówczas poprosiła, abym tak nad nią nie stał, tylko „siadał i gadał”. Znajomy ksiądz, który siedział obok, „zrobił wielkie oczy”. Potem wspomniał, że środowiska rodzinne w kościele mówią o rzeczach ważnych.
Kapłan ewidentnie nie spodziewał się reakcji naszego gościa. Pani doktor stwierdziła: „Co z tego, że mądrze mówicie, skoro gadacie do siebie?”.
Surowa doktor Półtawska?
Taki obraz może jawić się wielu osobom, które spotkały autorkę „Beskidzkich rekolekcji”. Z całą pewnością bywała osobą surową w kontakcie. Ale z relacji ludzi wynika, że potrafiła być troskliwa i pełna przejęcia losem człowieka. Dla niej białe nie miało żadnych odcieni szarości. Gdy coś jest czarne, to trzeba wprost powiedzieć, że jest złe.
Trzy dni spędzone obok doktor Wandy uświadamiają jedno: była to niezwykła osoba, a to, co postrzegałem jako surowość to zaledwie jeden z elementów tej niezwykłej postaci.
Słuchając jej, człowiek uświadamia sobie bowiem, z jak niezwykłego formatu osobą ma do czynienia. Mając wówczas prawie dziewięćdziesiąt lat, potrafiła mówić do nas przez wiele godzin w ciągu dnia. Nie było to jakieś ględzenie. Mówiła o rzeczach kluczowych - obronie wartości, życiu ludzkim, w słowach, które były jasne, zrozumiałe, oczywiste.
Było to świadectwo osoby, która wielokrotnie w życiu zetknęła się z najgłębszym złem i najczystszą świętością. Język i forma tych wykładów powodowały, iż człowiek całkowicie zapominał o czasie: „Takich ludzi już nie ma” – można by powiedzieć.
Słowa doktor Duśki
Nie da się w pełni zrozumieć kontekstów i słów dr Wandy bez zerknięcia do jej książek. Moim zdaniem „I boję się słów” bardzo mocno wyjaśnia jej postawę wobec świata. Bywała surowa gdy ktoś cynicznie chciał zniszczyć rodzinę lub ludzkie życie.
Widziała osobiście, jak esesman zabija niemowlaka. Czy można jej się dziwić, że tak walczyła o życie? Na samej sobie doświadczyła zła w postaci najgłębszej, najbardziej wyrafinowanej. Ale jej obozowe doświadczenia to nie wszystko.
Słowa, które wbijają
W trakcie ostatniego spotkania z dr Półtawską spytałem ją o pewną rzecz. Prosiłem o radę, w jaki sposób mówić o rzeczach ważnych do ludzi, którzy są ode mnie starsi, mądrzejsi i bardziej utytułowani. Rozpoczynałem wówczas pracę naukową i zaczynałem zajmować się bioetyką.
Pani doktor powiedziała stanowczo, ale jednocześnie ciepło: „Człowieku, przecież ty mówisz o rzeczach oczywistych. Mówisz o ludzkim życiu, to zrozumie każdy przedszkolak. To jest coś najważniejszego”. Pamiętam do dziś o tym zdaniu, które było jak powierzenie misji.
Dr Wanda Półtawska odeszła dnia 24 października 2023 roku w Krakowie, tuż przed swoimi 102. urodzinami. Wraz z nią odeszło świadectwo kobiety, która nie tylko przetrwała piekło obozu koncentracyjnego, ale przekuła własne doświadczenie w służbę rodzinie, życiu i godności człowieka. Za tę misję zostało jej przyznanych wiele wyróżnień — m.in. najwyższe polskie odznaczenie, Order Orła Białego, oraz specjalna Nagroda 30-lecia „Gazeta Polska”.
Pomódlmy się, wspominając ją za jej duszę — z nadzieją, że Pan przyjął ją w pokoju i uczynił światło wieczne jej udziałem.







![Zawierzyłam Bogu i wygrałam z rakiem [wywiad]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2025/08/jadwiga-z-rodzina-swiadectwo.jpg?resize=150,150&q=75)




