Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Styl życia

Czy Ty też boisz się śmierci?

POCZĄTEK WIECZNOŚCI

@poczatekwiecznosci.pl/Instagram

Marcin Gomułka - publikacja 04.11.17

Początek listopada nieodzownie łączy się z pytaniami dotyczącymi ludzkiego przemijania. Zadajemy je sobie, czy wypieramy ze świadomości?

Paraliżujący strach przed śmiercią

Bywało, że bardzo bałem się śmierci. Z perspektywy czasu, wydaje się, że to naturalne dla ludzi, którzy nie wierzą w życie wieczne z jednej strony lub boją się potępienia ze względu na ich doczesne życie z drugiej. Byłem (jestem!) wątpiącym grzesznikiem, więc siłą rzeczy przez większość życia, gdzie się nie obejrzałem, miałem przed oczyma plakietki z napisem: „grozi piekłem”.

Izolacja, nieumiejętność budowania relacji, uzależnienia, niskie poczucie własnej wartości nigdy nie pomagały mi w zakończeniu tego „festiwalu oskarżeń”. Odwlekanie decyzji o nawróceniu potęgowało napięcie w już i tak „niesamowicie trudnym” życiu Piotrusia Pana. Strach przed śmiercią paraliżował: „A co, jeśli to dziś?”, „Powinienem był iść do spowiedzi!”.

Cóż, na całe szczęście Bóg w jedynie sobie wiadomym i najbardziej odpowiednim czasie dotarł do mojego serca ze Słowem: „Nie chcę Twojej śmierci, chcę żebyś się nawrócił i miał życie!” (Ez 33, 11).

Najważniejszy dzień w życiu

Moja noc przedślubna. Usłyszane słowa, które dzisiaj nadal są bardzo mocną pieczęcią w mojej pamięci: „Ale wiesz, że to nie jest najważniejszy dzień w Twoim życiu?”. Konsternacja, która trwa jakieś pół sekundy. Odpowiedź: „Wiem”. Bogu dziękuję za łaskę wiary w to, że nawet ślub z kobietą moich marzeń, to jeden z najpiękniejszych, ale tylko przystanek na drodze do nieba.


Ojciec czytający książkę synowi

Czytaj także:
Czy i jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Często zadaję ludziom pytanie, czy wiedzą o tym, że dzień śmierci to najważniejszy dzień w naszym życiu. Bo jeśli chrześcijanin twierdzi, że tak nie jest, to czas najwyższy, by zacząć pytać własnego serca: „dlaczego?”.

„Jeszcze nie teraz”, „na starość”, „jak się dorobię” – ile ludzi, tyle motywacji, do odpuszczenia walki o naszą teraźniejszość, czyli – ni mniej, ni więcej – świętość. Tylko dlatego, że życie wieczne kojarzymy wyłącznie ze swego rodzaju wynagrodzeniem za nasze ziemskie starania. Tymczasem jedynym znanym mi sposobem wiary w „pokonanie śmierci” jest nieustanne oczekiwanie przyjścia Pana – w Słowie, w Eucharystii, w drugim człowieku.

Czy boisz się śmierci?

Początek listopada nieodzownie łączy się z pytaniami dotyczącymi ludzkiego przemijania. „Czy boisz się śmierci?” – pytanie o takiej treści usłyszałem ostatnio z ust nastolatki i choć było zaskakujące ze względu na wiek pytającej, to nie miałem wątpliwości, co odpowiedzieć.

(J 14,1-2) Jezus powiedział do swoich uczniów: Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele.

Lęk przed śmiercią jest naturalny – boimy się bólu, rozłąki z bliskimi, braku „biletu do raju”. Powyższe słowa Jezusa to jednak klucz do zrozumienia chrześcijańskiego pokoju serca w związku z utratą ziemskiego życia. Wszak będąc mężem i ojcem mógłbym nie ustawać w zadawaniu pytań w stylu: „Co się stanie z moją żoną i dziećmi?!”.

Parafrazując powyższy fragment Janowej Ewangelii, Jezus mówi do każdego z nas: „Boisz się śmierci? Zachowaj spokój i zaufaj Ojcu”. Bóg i Jego obietnica jest większa od naszych braków w miłości – głównego powodu naszego lęku przed tym, co nieuniknione.

Warto w tym listopadowym czasie zastanowić się nad tym, jak – jako chrześcijanin – podchodzę do własnej śmierci. I zadać sobie to pytanie, być może po raz pierwszy w życiu: czy uważam ostatni dzień mojej ziemskiej wędrówki za najważniejszy w życiu?


MATKA BOŻA DOBREJ ŚMIERCI, APOSTOLSTWO DOBREJ ŚMIERCI

Czytaj także:
„Dobrze żyć – to wiele. Dobrze umrzeć – to wszystko”. Apostolstwo Dobrej Śmierci

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
śmierćstrach
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail