Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Debora Broda: Edukacja domowa jest przygodą

fot. archiwum prywatne
Udostępnij

Mama dziesięciorga dzieci i żona muzyka Joszka Brody – Debora Broda opowiedziała nam o kulisach domowej edukacji i rodzinie, z którą chce się żyć. Nie tylko w weekendy.

Jola Szymańska: Państwa dzieci chodziły kiedyś do szkoły państwowej?

Debora Broda: Pierwszych dwóch chodziło przez chwilę, ale to było bardzo dawno temu, za siedmioma górami…

Dziś najstarszy jest w liceum, najmłodsze jeszcze nie są objęte urzędowym obowiązkiem szkolnym, ale w edukacji domowej przepływ wiedzy jest swobodny, więc każdy, nawet mali, łapią z powietrza to, o czym się rozmawia.

Sami zdecydowali się Państwo na domowe nauczanie?

Edukacja domowa to nasz wybór i nasza droga. O ile wybór jest łatwy, to droga jest trudna.

Kiedy by ją Pani odradzała?

Ja nie doradzam i nie odradzam. Mogę się spotkać i poopowiadać o tym, jak to wygląda. Każdy ma swoją drogę i różne, niepowtarzalne uwarunkowania. Jeśli myśl o edukacji domowej, będąca małym, tlącym się płomykiem, nie zamieni się w wielki ogień, to widocznie to nie było to.

Wielu rodziców boi się, że domowe nauczanie to rezygnacja z samych siebie i wolnego czasu.

Dla mnie edukacja domowa nie jest więzieniem, tylko przygodą, a najlepsze efekty można zaobserwować właśnie wtedy, kiedy mam swój wolny czas i dzieci, których akurat nie męczę moimi najlepszymi pomysłami, odkrywają dla siebie samodzielnie jakiś kawałek świata. Polecam.

fot. archiwum prywatne

Co dzieciom najbardziej podoba się w tym, że uczą się same, w domu?

Trzeba by zapytać dzieci. Każde z nich z pewnością odpowie inaczej. Niektóre lubią wypełniać wszystko, co jest do wypełnienia w podręczniku już w pierwszym miesiącu szkoły, ale są też tacy, którym „nikt nie będzie mówił, jak się mają tego nauczyć”.

Motywację do poznawania świata dzieci mają z natury, tylko istnieją skuteczne metody, żeby ich tej motywacji pozbawić, na przykład poprzez danie im do ręki niektórych podręczników. Lepiej nie pomagać, niż źle „pomóc”.

A co z ich motywacją do nauki?

Kiedy przestali chodzić do szkoły, to zaczęli czytać książki. To była taka pierwsza, znacząca różnica. No i mieli dużo wolnego czasu na naukę, a to, że podstawa programowa nie jest w stanie dogonić pomysłów edukacyjnych dzieci, to już inna sprawa.

 

Coś Panią zaskoczyło?

To, że najwięcej się uczą, gdy nikt się tego nie spodziewa i nikt w to specjalnie nie zainwestował.

Co podpowie Pani rodzicom, zastanawiającym się nad edukacją domową?

Dużo obserwować, słuchać, czytać i wyciągać własne wnioski.

A tak na koniec, czy edukacja domowa dała coś Państwu, jako małżeństwu?

Dużo siły i odwagi, co ma przełożenie na to, jak żyjemy.

fot. archiwum prywatne
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!