Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconAktualności
line break icon

Czy to Superman, Batman? Nie, to opiekun śmiertelnie chorego

Fundacja Hospicyjna. Kadr ze spotu kampanii „Opiekun rodzinny – nie musi być sam”

Monika Burczaniuk - publikacja 05.11.17

Superman, Kapitan Ameryka, Hulk, a może Batman? Gdybyśmy byli ankietowanymi w Familiadzie pewnie takiej udzielilibyśmy odpowiedzi na pytanie: kim jest superbohater? Tymczasem często ich nie doceniamy, a oni są tuż obok nas. Czasem zupełnie niezauważeni, a czasem przeklinający pod nosem z bezsilności. Jedno na pewno – prawdziwi. Tak, superbohaterowie są bliżej niż myślisz. Ruszyła właśnie kampania Fundacji Hospicyjnej „Opiekun rodzinny – nie musi być sam”, która kieruje naszą uwagę, nie na los osób nieuleczalnie chorych, ale – wyjątkowo – ich opiekunów.

Życie Pani Czesławy od 18 lat kręci się wokół syna Łukasza. Chłopak został brutalnie pobity. Miał wtedy 16 lat. To cud, że w ogóle żyje. Prawdopodobnie był prześladowany przez dłuższy czas, bo przyszedł kiedyś w podartej kurtce, skarżył się też na bóle głowy. Do doznawanej przemocy się jednak nie przyznawał. W końcu został zaatakowany tak mocno, że trafił na OIOM. W wyniku zatrzymania akcji serca doszło do niedotlenienia kory mózgowej i niedowładu czterech kończyn.

Dziś Łukasz jest dorosłym człowiekiem. Nie chodzi i nie mówi. Jednak mama jest pewna, że wszystko rozumie. Okazuje emocje – śmieje się, denerwuje. Porozumiewają się głównie za pomocą oczu i powiek. Widać też efekty rehabilitacji, która nie byłaby możliwa bez zaangażowania kobiety.


UMIERAJĄCA KOBIETA

Czytaj także:
Psycholog z Puckiego Hospicjum: najgorsze jest odchodzenie w samotności

OPIEKUN RODZINY

#SamotnyBohater

Ojciec chłopaka po wypadku nie wytrzymał. Stopniowo się izolował, wyjeżdżał. W końcu całkowicie odszedł, zostawiając rodzinę. Pani Czesława została z Łukaszem sama. Przyznaje, że jest im trudno. Gdy Łukasz był nastolatkiem, odwiedzali go znajomi, przychodzili wolontariusze. Dziś już ich nie ma.

Aby Łukasz wyzdrowiał – godzę się na wszystko

Z uwagi na stan Łukasza, Pani Czesława zupełnie zapomniała o sobie. Tymczasem lata upływają także dla niej.

Nawet nie mówię, że źle się czuję, bo jak tylko zaczynam stękać, to już widzę, że on się tym przejmuje. Kiedyś zemdlałam w przychodni i wzięli mnie do szpitala. Wyszłam na własne żądanie, nie dałam się położyć, bo wiedziałam, że Łukasz jest sam w domu – opowiada Pani Czesława.

Zapytana o marzenia odpowiada, że najbardziej chciałaby, żeby syn wyzdrowiał.

Ja już nie dbam o siebie w ogóle, aby Łukasz wyzdrowiał to ja już się na wszystko godzę. Kiedyś mi się śniło, że podpisałam taki certyfikat, że oddaję swój mózg Łukaszowi, że ja już nie będę żyła, już się żegnałam – no całą noc mi się coś takiego śniło – dodaje.




Czytaj także:
Podaruj książkę pacjentom hospicjum!

Fundacja Hospicyjna. Kampania "Hospicjum to też Życie"



Małe kroki zmieniają wiele

Z myślą o osobach takich jak Pani Czesława i jej syn, z inicjatywy Fundacji Hospicyjnej powstała kampania „Opiekun rodzinny – nie musi być sam”. Celem jest stworzenie sieci Lokalnego Wolontariatu Hospicyjnego w całej Polsce, ale przede wszystkim zwrócenie uwagi każdego z nas na los naszych znajomych, sąsiadów, a czasem nieznajomych, których regularnie spotykamy w osiedlowym sklepie.

Chcemy pokazać, że należy zacząć od małych kroków, które mogą wiele zmienić. Opiekunom potrzebna jest pomoc w prostych sprawach. Może to będzie wyprowadzenie psa, zrobienie zakupów albo wspólny spacer? Czasem rozmowa albo spędzenie kilku chwil z bliskim chorego, by opiekun mógł pójść do lekarza czy zwyczajnie odpocząć – mówi Anna Janowicz, Prezes Fundacji Hospicyjnej i koordynatorka kampanii.

Zachęcamy do obejrzenia rewelacyjnego spotu, który obrazuje, kim tak naprawdę jest opiekun rodzinny.

Więcej informacji można uzyskać na stronie internetowej www.hospicja.pl

Historia Pani Czesławy i Łukasza została przedstawiona w reportażu Pawła Kęski „Matka”.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
hospicjumkampania społecznaopieka
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail