Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 30/10/2020 |
Bł. Benwenuty Bojani
home iconSztuka i podróże
line break icon

Miasteczko księży, czyli z wizytą w Pelplinie

PELPLIN MIASTO KSIĘŻY

Stefan Czerniecki - publikacja 05.11.17

Miasteczko zamieszkane przez samych tylko księży? Z wyłącznie budynkami klasztornymi, kościołami i kaplicami? Z dzwoniącymi na kolejne msze święte dzwonnicami? Czy to możliwe?

Pewnie i możliwe. Ale póki co, to raczej wizja mocno futurystyczna. Jeśli jednak mielibyśmy wybrać w Polsce miasteczko, na bazie którego taką futurystyczną wizję mielibyśmy zbudować, najprościej byłoby pojechać na słynne Kociewie. To samo Kociewie, o którym z taką estymą mówi w wywiadach Wojciech Cejrowski.

Gdy w 1274 roku książę pomorski Mszczuj II przekazywał cystersom pewną maleńką wioskę na kociewskich ziemiach, było już jasne, że to miejsce nie ma innej szansy rozwoju niż ścisła droga z Panem Bogiem pod rękę. I tak maszerują po dziś dzień. A Pelplinowi, o którym tu mowa, wyszło to wyłącznie na dobre.

Pelplin, czyli „Boża miejscowość”

– Szczęść Boże!

– A Bóg zapłać, Bóg zapłać – odpowiada mi sympatycznie wyglądający młody kleryk.

Spotkam ich dziś jeszcze przynajmniej kilku, jeśli nie kilkunastu. Wszystko przez stojące nieopodal seminarium…

To jedno z nielicznych w Polsce miasteczek, w których, by spotkać księdza, wystarczy wyjść na ulicę. Można by napisać, że to taka „Boża miejscowość”.

Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że to zmodyfikowana wersja akademickiego miasteczka, jakie zobaczyć można w Warszawie, Krakowie czy Lublinie. Z tą różnicą, że zamiast studentów, po ulicach spacerują duchowni. Od miasteczek studentów różni je coś jeszcze: atmosfera. W Pelplinie jest nadzwyczaj cicho.


NAJPIĘKNIEJSZE KLASZTORY W POLSCE

Czytaj także:
Poznaj najpiękniejsze klasztory w Polsce [zdjęcia]

Medytacja w biskupich ogrodach w Pelplinie

Mam dziś szczęście. Otrzymałem pozwolenie, by pospacerować po biskupich ogrodach. To teren zamknięty. Szkatułka medytacji dla tych wszystkich, którzy najbardziej z nas wszystkich potrzebują ciszy.

Już Mickiewicz zauważył, że Boga najprościej jest spotkać właśnie w niej. Kto wie, co usłyszał dyskretnie w tej chwili oddalający się w przeciwnym kierunku ojciec. Ze schowanymi w kieszeniach dłońmi, w których najprawdopodobniej ściska różaniec. Mam tylko nadzieję, że nie przeszkodziłem.

W ogrodach naprawdę łatwo zapomnieć o upływających godzinach. Przed wejściem dobrze jest ustawić sobie alarm w zegarku. Atmosfera pobożnej ciszy niechybnie kusi. W pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Zanurzony w obowiązującym tutaj milczeniu przekraczam mostek na ogrodową wyspę. Pieczołowicie pielęgnowane trawniki, żółte kwiaty, niewysokie krzewy, a na samym końcu wyłożonej kamieniami alejki drewniany stolik. A na nim… pozostawiona samej sobie czerwona róża. Jeszcze świeża, z kropelkami porannej rosy. Czyżby biskupi upominek dla tego miejsca? Teraz aż prosi się, aby przysiąść i pomedytować. Święte miejsce.




Czytaj także:
Medytacja, sznur i deska z farbami – poznajcie najnowsze trendy w duchowości chrześcijańskiej

Bazylika Katedralna, najpiękniejsza w kraju

To jednak nie biskupi ogród jest tym, co skupia uwagę każdego, kto przejeżdża Starogardzką, główną ulicą Pelplina. Jest nim za to drugi co do wielkości kościół ceglany w Polsce. Wznoszona przez niemal trzy wieki Bazylika Katedralna. To bez dwóch zdań jedna z najpiękniejszych świątyń w kraju. Wszystko jest tu monumentalne. Smukła sylwetka, wieże, ozdobna brama wejściowa, arkady naw bocznych bazyliki, wreszcie: uznawany za najwyższy w tej części Europy ołtarz, mierzący sobie 25,5 metra. Tak, pelplińska katedra robi niezwykłe wrażenie. Zresztą, w „Bożym miasteczku” nie mogło przecież być inaczej.

Byliśmy w biskupich ogrodach. Zobaczyliśmy wspaniałą katedrę. Pomiędzy nimi mignął nam czerwony dach tutejszego seminarium. Jest też katolickie liceum Collegium Marianum. Warto jednak choćby na chwilę przejść na drugą stronę dzielącej miejscowość na pół ulicy. Tutaj – jakżeby inaczej! – kolejny malowniczy kościółek.

Tym razem znacznie mniejszy, otoczony zabytkowymi mogiłami przestawiającymi figury świętych. Kościółek pachnie wilgotnym cieniem przemieszanym z uroczą wonią starego drewna. Zapach dzieciństwa dla tych wszystkich, których ukochani rodzice prowadzili co niedzielę do wiejskich kościółków, nieco innych od tych miastowych. Gdy owa woń fascynowała, koiła, rozbudowywała dziecięcą wyobraźnię.




Czytaj także:
Kościoły na skałach. 7 obłędnie pięknych miejsc [zdjęcia]

„Widziałeś już Papieża?”

– Widziałeś już Papieża? – zapytuje mnie kolejny z księży, któremu grzecznie się kłaniam.

– Jak to?

– Czyli nie widziałeś… Wracaj więc czym prędzej pod ogrody. Póki nie zamkną. Zobaczysz, o czym mówię…

Faktycznie. Jest. Siedzący, nieco przygarbiony – dokładnie taki, jakiego go zapamiętaliśmy. Ukochany staruszek. Ojciec święty trzyma na kolanach księgę. Biblię? A może starotestamentalne przedruki? Żadne z nich. Zatem co?

Odpowiedź znajdujemy w umieszczonym u podnóża pomnika podpisie: „Fides et Ratio”. To tytuł encykliki Jana Pawła II dedykowanej wszystkim biskupom. Encykliki opowiadającej o skomplikowanych relacjach między wiarą a rozumem. W dziele jest takie zdanie: „Wiara i rozum są jak dwa skrzydła unoszące człowieka ku kontemplacji prawd”. Myślę, że do tej kontemplacji najlepiej nadaje się pelplińska atmosfera. Spróbujemy? Swoją droga, ciekawe, czy ta róża nadal tam leży?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
historiapodróżPolska
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail