Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Na jej urodziny nie przyszedł… nikt. Wyjątkowa niespodzianka dla Oliwii

URODZINY OLIWKI, FILIP CHAJZER
fot. Anna Salawa
Udostępnij

Wyobraź sobie, że przygotowujesz przyjęcie urodzinowe dla córki. Zamawiasz salę, zapraszasz kolegów i koleżanki z klasy dziecka, kupujesz tort, pompujesz balon, a potem czekasz na gości… Czekasz i czekasz…

I nikt nie przychodzi. Historia tym bardziej smutna, że zdarzyła się naprawdę.

W zeszłym tygodniu 12-letnia Oliwka z zespołem Aspergera dmuchała świeczki na torcie w obecności mamy, jednej przyjaciółki i właścicielki restauracji. Pytana o urodzinowe życzenia powiedziała ze łzami w oczach, że marzą jej się… goście na przyjęciu. Widok musiał być na tyle przygnębiający, że pani z restauracji na warszawskim Muranowie podzieliła się swoim smutkiem na Facebooku.

 

Filip Chajzer organizuje urodziny

I tu do akcji wkroczył Filip Chajzer. Znany nie tylko z gadania w telewizji, ale przede wszystkim z działania. Niejednokrotnie robił już pozytywny zamęt. I tym razem nie pozostał obojętny. Napisał na swoich profilach społecznościowych o całym zajściu…  i zaprosił na przyjęcie bis! Oczywiście, wszystko miało być imprezą niespodzianką dla Oliwki. Komentarze i udostępnienia szły w tysiącach. Ci, co deklarowali, że nie przybędą zaczęli wysyłać kartki z życzeniami. Pewna firma lotnicza zasponsorowała urodzinowy bilet lotniczy. Jakiś chłopiec z Wielkiej Brytanii, który przyznał się, że sam urodził się z autyzmem, nakręcił wzruszający film. Zwierza się w nim, że jest mu bardzo smutno, że tak się stało, bo Oliwka na pewno jest superdziewczynką.

Uwielbiam imprezy niespodzianki, więc tego wieczoru nie mogłam siedzieć w domu! Bałam się tylko, że tym razem na urodziny przyjdą wszyscy, którzy się zgłosili… Byłoby nam bardzo ciasno. Przyjechałam trochę przed czasem, a i tak długo szukałam miejsca do zaparkowania. Potem ustawiłam się w długiej kolejce do wejścia. A w niej mnóstwo rodziców z dziećmi, wszyscy z prezentami, balonami. Zagadując ich po co tu właściwie przyszli, słyszałam zawsze tą samą odpowiedź: mamy dzieci, wiemy jak byłoby im przykro w podobnej sytuacji… Nie mogło nas tu zabraknąć.

URODZINY OLIWKI, FILIP CHAJZER
fot. Anna Salawa

 

Niespodzianka dla 12-letniej Oliwii

Gdy udało mi się wejść do środka, zajęłam strategiczną pozycję na balkonie. Tu za chwilę miała przyjść Oliwka i miało się spełnić jej urodzinowe marzenie o przyjęciu pełnym gości. Minuty mijały, ludzi przybywało, a góra prezentów dla dziewczynki rosła i rosła…

Wreszcie jest! Pojawiła się! Chwila ciszy i… wielki tłum zaczyna śpiewać Sto lat. A potem, jakby emocji było nam mało, na scenę wskakuje Kasia Łaska i wykonuje „Mam tę moc”. Rozglądam się po ludziach, a tam… wszyscy ryczą. Nie jestem gorsza, też ukradkiem wycieram oczy. Dawno nikt mi nie zaserwował takiej dawki dobrych emocji.

Nagle do mikrofonu podchodzi mama Oliwki i drżącym głosem dziękuje wszystkim za przybycie i obiecuje odpisać na wszystkie kartki z życzeniami… Tylko przeprasza, że może to trochę potrwać, bo bardzo dużo ich dostali.

A sama jubilatka? No cóż, mocno zszokowana (kto by nie był), ale na pewno szczęśliwa! No i jeszcze tort z bohaterami ulubionej bajki, który wjechał na scenę…

Najpiękniejszym zakończeniem całej akcji była informacja, że Oliwka swoje prezenty przekazała dalej. Innym smutnym dzieciakom. Tym razem z domów dziecka. Dobro zawsze wraca.  

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail