Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Duchowość

Służebnica Boża Dorothy Day: sypały się na nią gromy, a ona trwała przy swoim. I przy Nim [Wszyscy Świetni]

BŁOGOSŁAWIONA DOROTHY DAY

Szymon Hołownia - publikacja 06.11.17

Dorothy Day to typ człowieka, który prędzej umrze z głodu i zostanie sam jak palec, niż pójdzie na kompromis ze swoimi ideałami. Nigdy jednak nie wypowiedziała posłuszeństwa Kościołowi: mówiła, że jeśli kardynał zdecyduje się zamknąć jej gazetę, ona przyjmie to z pokorą.

Załóżmy, że chcecie wyjechać do Kalifornii, co kosztuje sto dolarów. Macie piętnaście. To nie wystarczy. Dajcie je więc biednym. Nagle będziecie mieć dwadzieścia pięć, co też nie wystarczy, więc jedyną rzeczą, jaką możecie zrobić, to też przekazać to biednym. Nawet siedemdziesiąt pięć dolarów nie wystarczy. Powiedzcie Panu, że potrzebujecie więcej. Wyrzućcie je bez zastanowienia. Odzyskacie je w postaci studolarowego banknotu. Być może zaspokoi to wasze duchowe potrzeby, a nie tylko fizyczne. Siejcie! Siejcie! A jak posiejecie, tak będziecie zbierać. Ten, kto oszczędnie sieje, niewielki plon zbiera.

A co jeśli nigdy nie zbierzecie stu dolarów? Zostańcie tam, gdzie jesteście. Dobry Pan wie, czego wam potrzeba. Może nie powinniście jechać do Kaliforni?

– Ojciec Pacifique Roy, jeden ze współpracowników Służebnicy Bożej Dorothy Day podczas rekolekcji w jej wspólnocie „Katolicki Robotnik” w Baltimore.


CATHERINE DE HUECK DOHERTY

Czytaj także:
Kobieta w sukni uszytej z całunu. Służebnica Boża Catherine de Hueck Doherty [Wszyscy Świetni]

Próbowałem policzyć, ile razy Dorothy Day siedziała w więzieniu i była zatrzymywana przez policję, ale szybko zarzuciłem to zajęcie. Krytykowali ją niektórzy księża, grzmieli na nią kardynałowie, a ona uparcie robiła swoje: przekonywała dwudziestowieczną Amerykę, że świata nie naprawi wyłącznie charytatywna działalność, że obowiązkiem chrześcijan jest zmiana całego systemu społecznej niesprawiedliwości i nieludzkiego podziału dóbr.

Regularnie uczestniczyła więc w prozwiązkowych, prosocjalnych, antywojennych pikietach, protestach, strajkach, walczyła o prawa pracujących w niewolniczych warunkach farmerów, robotników, wspierała tych, którzy zgodnie ze swoimi przekonaniami odmawiali służby wojskowej z bronią w ręku. Bywało, że jej aresztowania domagał się osobiście słynny szef FBI J. Edgar Hoover.

Z czasem władze zrozumiały jednak, że zamykając Day – znaną już mediom, które często brały ją w obronę – sprawiają, że jej sprawa zyskuje męczennicę, Dorothy musiała się więc nieźle natrudzić, by ostatecznie trafić za kratki (co uważała za część swojego chrześcijańskiego powołania: być z tymi, którzy właśnie w więzieniach źle się mają).

Nigdy nie była prostym charakterem. W młodości uwikłała się w toksyczny związek, a zostawiona przez faceta, z którym była, zdecydowała się na aborcję (w 20. tygodniu ciąży). Później wyszła za mąż, ale dziecka doczekała się z mężczyzną, z którym nie miała ślubu (a z czasem wystawiła go za drzwi).

Wbrew większości swojego lewicowego środowiska przyjęła chrzest i – zafascynowana ubogim Chrystusem – postanowiła żyć tak jak On, i dla takich, o których powiedział, że możemy Go w nich znaleźć: biedaków, chorych, przybyszów, więźniów. Założyła pismo „Katolicki Robotnik” oraz sieć domów pomocy i wsparcia dla najbardziej sponiewieranych lokatorów kapitalistycznego raju.

Nic nie było dla niej zbyt radykalne: skoro Jezus w Ewangelii pokazał, że Jego marzeniem jest świat bez wojen i przemocy, Day nie tylko protestowała przeciw wojnie w Wietnamie, ale również nie płaciła podatków, które mogłyby być wykorzystane na działania wojenne. Tysiące patriotycznie i prowojennie nastawionych prenumeratorów jej pisma, rezygnowało z abonamentu, sypały się na nią gromy, a ona trwała przy swoim: skoro Jezus kazał Piotrowi schować miecz, nie skorzystał z prawa do obrony koniecznej, ona też jest zobowiązana do takiej właśnie postawy.


ŚWIĘTA TERESA WIELKA

Czytaj także:
Św. Teresa z Avila: Piękno dla oka już jest, czas na piękno duszy [Wszyscy Świetni]

Dorothy Day to typ człowieka, który prędzej umrze z głodu i zostanie sam jak palec, niż pójdzie na kompromis ze swoimi ideałami. Nigdy jednak nie wypowiedziała posłuszeństwa Kościołowi: mówiła, że jeśli kardynał zdecyduje się zamknąć jej gazetę, ona przyjmie to z pokorą.

Była duchowo zakochana (z wzajemnością) w Matce Teresie z Kalkuty, z którą wzajemnie się odwiedzały. Była wielką fanką Jana XXIII i jego idei powrotu do prostoty przekazu Kościoła z samych jego początków. Była katolicką lewaczką, która niemal od swojego nawrócenia codziennie uczestniczyła w Eucharystii. Była wielką fanką modlitwy różańcowej, regularnie odmawiała brewiarz, co tydzień z żelazną konsekwencją uczestniczyła w długiej adoracji Najświętszego Sakramentu.

Pomimo swoich młodzieńczych przeżyć (a może dzięki nim) była mocno konserwatywna w sprawach obyczajowych, a przy tym niezwykle życiowa, i niezmiennie choleryczna (jakiemuś miłośnikowi konwenansów, który zwrócił jej uwagę, że powinna się bardziej powściągać w słowach, wypaliła: „Ja w jednej chwili powściągam się bardziej, niż pan przez całe życie”).

Dorothy Day przez całe życie skupiała wokół siebie dziwnych, wspaniałych, Bożych ludzi. Takich, jak ojciec Roy, który wszędzie jeździł autostopem, i który – choć nie miał wielkich zdolności retorycznych – miał w sobie taką pozytywną moc, że zarażał chrześcijańskim entuzjazmem, nawet najzatwardzialszych wątpiących.

Dla mnie wielką inspiracją był współtwórca „Katolickiego Robotnika” Peter Maurin, dzięki któremu dowiedziałem się, że w IV wieku sobór powszechny (próbuję teraz odnaleźć opisywany dokument) nakazał biskupom zakładanie domów gościnnych przy każdej parafii! Były one otwarte dla ubogich, chorych, osieroconych, starców, podróżnych, pielgrzymów i wszystkich potrzebujących.

Jak pisze biograf Dorothy Day – Jim Forest (któremu zawdzięczam początek mojej przygody z tą cudownie chropowatą świętą): domy te były odpowiedzią na utożsamianie się Jezusa z bezdomnymi. Nasz Pan powiedział, że jest bezdomny, a więc naszym pierwszym zadaniem jest wybudować Mu dom. Nie tylko symboliczny. To aż tak proste!


NATALIA TUŁASIEWICZ

Czytaj także:
Bł. Natalia Tułasiewicz: W miłości rozkwitam tak, jak królowa nocy

Jest to tekst Szymona Hołowni z autorskiego cyklu realizowanego dla Aletei, zatytułowanego: Wszyscy Świetni – Wszyscy Święci. Codziennie (zapraszamy na profil FB). Więcej nieoczywistych historii świętych znajdziesz w książce „Święci pierwszego kontaktu”.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
świeccyWszyscy Świetni – Wszyscy Święci. Codziennie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail