Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Warkocze pod maciejówką. Dziewczyny, które walczyły o niepodległość

POLKI W WALCE O NIEPODLEGŁOŚĆ
OLKi w czasie wojny polsko-bolszewickiej w 1920.
Udostępnij

Potrafiły schować pod suknią nielegalną prasę i naboje do karabinów. Te, które chciały walczyć w legionach, ścinały warkocze, zakładały spodnie i czapki maciejówki. Oczywiście - nielegalnie. Zamiast Wandy był więc w papierach Kazik, zamiast Zofii - Leszek, Marii - Alfred…

Wiele z nich wyrastało wśród opowieści o powstaniu listopadowym i styczniowym. Słuchały historii o tęsknocie za wolnością, zsyłkach na Syberię i ludziach, którzy dla ojczyzny byli w stanie poświęcić wszystko. Czytały „Trylogię”, być może znały obrazy Grottgera, Matejki czy Kossaka i marzyły, że kiedyś same wezmą do ręki broń i powalczą o niepodległość. Za mundurem – panowie sznurem?

POLKI W WALCE O NIEPODLEGŁOŚĆ
Agence Rol. Agence photographique 1920. - Bibliothèque nationale de France/Wikipedia | Domena publiczna
Członkinie Ochotniczej Legii Kobiet w okopach na stanowiskach strzeleckich.

11 listopada wspomina się głośno o Piłsudskim i Dmowskim. Nuci się „O mój rozmarynie” i „Przybyli ułani pod okienko”. Ale mało kto pamięta o Marii Wittek, Wandzie Gertz, Zofii Trzcińskiej-Kamińskiej, Helenie Bujwidównej, Zofii Plewińskiej, Elizie Ludwice Daszkiewiczównej, Leopoldynie Staweckiej i wielu innych kobietach, które walczyły o naszą wolność. Oto historie 3 z nich.

 

Wanda Gertz. Major Wojska Polskiego

POLKI W WALCE O NIEPODLEGŁOŚĆ
Wikipedia | Domena publiczna
Wanda Gertz ps. Lena

Od dziecka marzyła o wojsku, więc podbierała starszemu bratu żołnierzyki. „Z nim to i z jego kolegą-rówieśnikiem bawiliśmy się stale w wojsko, a czasem w podróże lub Robinsona. (…) Gdy bawiliśmy się w Robinsona – byłam przeważnie Piętaszkiem, gdy bawiliśmy się w wojsko – rekrutem, gdyż w owym czasie było nie do pomyślenia, aby dziewczynka była żołnierzem” – wspominała. Te konwenanse miała jednak za nic.

Kiedy wybuchła wojna, wyrobiła sobie dokumenty na nazwisko: Kazimierz Żuchowicz. Ścięła włosy, uszyła spodnie i poszła zaciągnąć się do wojska. Podczas lekarskich oględzin musiała powiedzieć prawdę, ale – o dziwo – nie odesłano jej do domu. Trafiła na front, razem z 2. baterią haubic 1. Pułku Artylerii II Brygady Legionów. Kiedy jeden z kolegów – zauważając, że unika wspólnego mycia – zaczepił ją przewrotnie: „Sierżant sztabowy mówi, że jesteście przebraną kobietą i dlatego nie poszłyście na oględziny”, odparła: „O was mówi to samo”.

Była wywiadowcą i posłańcem. W 1918 r. porzuciła męskie nazwisko i zorganizowała we Lwowie bataliony Ochotniczej Legii Kobiet. Razem z 400 koleżankami walczyła o obronę tego miasta. W 1920 r. zasłużyła się w wojnie polsko – bolszewickiej i w walkach o Wilno.

Kiedy wybuchła II wojna światowa, 43-letnia wówczas Wanda walczyła w obronie Warszawy. Przyłączyła się do ZWZ i AK, była organizatorką i komendantką Oddziału AK „Dysk” (Dywersja i Sabotaż Kobiet). Po upadku powstania warszawskiego była jeńcem 3 obozów. Zmarła w Londynie w 1958 r. Odznaczono ją Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari i pięciokrotnie Krzyżem Walecznych. Dla wielu znajomych do końca życia pozostała majorem „Kazikiem”.

POLKI W WALCE O NIEPODLEGŁOŚĆ
Agence Rol. Agence photographique 1920. - Bibliothèque nationale de France/Wikipedia | Domena publiczna
Aleksandra Zagórska (w tle) z kobietami z OLK obsługującymi karabin maszynowy Maxim.

 

Zofia Trzcińska – Kamińska. Legionistka i artystka

Zapisała się w historii jako rzeźbiarka i medalierka. Studiowała sztukę w Berlinie, Paryżu i Warszawie. Tam poznała swojego przyszłego męża Zygmunta Kamińskiego, malarza i twórcę wzoru godła RP. Zakochany pisał o niej tak:

Więc przede wszystkim piękny wzrost, dobra, mocna figura zdradzająca świetny stan znakomitego odżywiania od długiego szeregu pokoleń. Proporcjonalna do wzrostu głowa zwieńczona imponującą grzywą włosów. (…) Wyczuwało się w jej zachowaniu pewność siebie, bezwzględną odwagę, porywczość, prawdomówność posuniętą aż do zadziorności i górujące ponad wszystkim namiętne zaciekawienie życiem.

Kiedy wybuchła I wojna światowa, 24-letnia Zofia nie zamierzała czekać na męża w rodzinnym majątku. Ten w końcu odkrył prawdę, gdy zaniepokojony brakiem wiadomości od żony, zaczął poszukiwania. „Spotkało mnie zdarzenie, z którym nie bardzo wiedziałem jak mam sobie poradzić. Oto moja żona najniespodziewaniej zaciągnęła się we wrześniu 1915 roku w Lublinie do II Brygady Legionów Polskich i w pełnym rynsztunku wyruszyła na front bojowy wojny światowej”.

Na półtora miesiąca Zofia zamieniła się w Zygmunta Tarłę. Bez jasnych loków, w wysokich butach i męskim mundurze wyglądała całkiem… ułańsko. Raczej nikt nie domyślał się prawdy – dopóki nie wyjawił jej w końcu sam pan Kamiński. W trosce o żonę chciał ukryć ją przed niebezpieczeństwem i sprowadził na powrót do domu. Jej wyczyn był dla rodziny… haniebnym wygłupem.

Podczas okupacji hitlerowskiej Trzcińska-Kamińska zaangażowała się w konspirację i wstąpiła do III zakonu dominikańskiego, przyjmując imię Gertruda. Po wojnie dalej rozwijała artystyczne zdolności. Jej prace można podziwiać do dziś. To m.in. figura św. Józefa w kościele oo. dominikanów na warszawskim Służewie, pomnik T. Kościuszki w Poznaniu, Jutrzenka w Łazienkach Królewskich czy pomnik kard. Hlonda w archikatedrze św. Jana w Warszawie. Zmarła w 1977 r.

 

Leopoldyna Stawecka. Legionistka i serafitka

POLKI W WALCE O NIEPODLEGŁOŚĆ
Zdjęcie pochodzi ze zbiorów Domu Generalnego Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej Krakowie przy ulicy Łowieckiej 3/Wikipedia | Domena publiczna
Leopoldyna Stawecka w mundurze oficera Wojska Polskiego - Lwów 15 kwietnia 1919 r.

Nie miała łatwego startu. Ojciec – alkoholik rzadko przebywał w domu. „Trzeba było się ubrać w pancerz i rękawice rycerskie i (…) poza plecami ojca pracować nad podniesieniem naszego stanu psycho-fizycznego” – wspominała. Swoje wychowanie zawdzięczała więc matce, kobiecie bardzo pobożnej. Skończyła szkołę podstawową w Bochni, uczestniczyła w zajęciach Związku Strzeleckiego Strzelec”. W 1914 r. rozpoczęła naukę w seminarium nauczycielskim, ale przerwała ją, by walczyć w obronie ojczyzny. Także i ona – w męskim przebraniu – wstąpiła do I Brygady Legionów Polskich. Niestety – szybko została ranna i na prośbę matki wróciła do domu.

W Bochni nie wytrzymała jednak długo. Pojechała do Krakowa, żeby skończyć kurs sanitariuszek, a następnie pracowała w szpitalu wojskowym. W 1916 r. znów wróciła do rodzinnego miasta, żeby opiekować się chorą matką. Tam czuwała nad legionistami leżącymi w austriackim szpitalu.

W 1918 r. założyła w Krakowie kobiecy oddział, złożony głównie ze studentek Uniwersytetu Jagiellońskiego i wyruszyła na pomoc obrońcom Lwowa. Nie pozwolono jej walczyć z mężczyznami, dlatego wstąpiła do organizacji mjr A. Zagórskiej, przekształconej później w Ochotniczą Legię Kobiet. Za udział w trudnych walkach otrzymała stopień podporucznika.

W 1920 r. przejęła dowodzenie Lwowską OLK. Następnie walczyła w obronie Wilna, awansując na stopień porucznika. W sierpniu – mimo kolejnej poważnej rany – uczestniczyła w operacjach osłaniających bitwę warszawską. Jeszcze w tym samym roku objęła dowództwo nad Legią Warszawską. Po raz ostatni walczyła zbrojnie w 1921 r.

W 1920 r. poślubiła starszego o 12 lat kpt. Józefa Popkowskiego, ale ta decyzja nie przysporzyła im szczęścia. Oboje szybko się sobą rozczarowali i rozstali. W 1924 r. stwierdzono nieważność ich małżeństwa. Jeszcze w 1922 r. Leopoldyna wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Felicjanek, ale w związku z przedłużającymi się procedurami w sprawie unieważnienia małżeństwa, nie została dopuszczona do obłóczyn.

POLKI W WALCE O NIEPODLEGŁOŚĆ
Zdjęcie pochodzi ze zbiorów Domu Generalnego Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej Krakowie przy ulicy Łowieckiej 3/Wikipedia | Domena publiczna
Leopoldyna Stawecka (s. Maria Eligia) w habicie serafitek - ok. 1929 r.

Potem ponownie wybrała drogę zakonną i wstąpiła do Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej. Jako s. Maria Eligia pracowała w domu dziecka w Oświęcimiu. Śluby wieczyste złożyła na łożu śmierci, zmagając się z gruźlicą. Zmarła w 1933 r. Pochowano ją z wojskowymi honorami.

Źrodła: W. Gertz, Marzenia dziecięce (za: histmag.org), M. Cieślik, „Rzeźbiarka z niezwykłym życiorysem” (niedziela.pl), M. Pałaszewska „Życie nie oszczędziło jej krzyży. Zofia Trzcińska-Kamińska”, Stanisław M. Jankowski „Dziewczęta w maciejówkach”

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail