Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny
For Her

Magda Frączek: Mężczyźni mojego życia

Magdalena Frączek, okładka płyty "Effatha"

Magda Frączek - publikacja 13.11.17

Spotkałam w swoim życiu różnych mężczyzn. Byli dla mnie podporą lub siermiężnym zawodem. Przez jednych czułam się przyjęta, przy innych mogłam być każdą osobą na Ziemi, tylko nie sobą.

Nie pamiętam, ile razy musiałam się umniejszać, ulegać, bądź z nimi walczyć (bo o innym rodzaju relacji nie mogłam nawet pomarzyć). Niektórzy potrafili wypowiedzieć to, co czują, inni uciekali w milczenie, emocjonalną ślepotę i oskarżanie innych.

Mężczyźni mojego życia, mężczyźni Twojego życia – zostawiają w nas ślady, pozwalają nam kształtować w sobie to, co najlepsze lub odkształcają nasze serca.

Syndrom Adama

Jesteście trochę schowani. Trochę już od Raju. To takie dziwne i zabawne zarazem. Wielcy faceci, skuleni w pozie Adama, ukrywający się za bezpiecznymi rozwiązaniami, hasłami, ideałami, filarami lub plecami swoich kobiet.

Nie, żebym Was tak bezlitośnie krytykowała, Ewa wcale nie była lepsza – toż to najgłodniejsza miłości istota świata, która podjada zwykle najgorszą opcję w celu napełnienia sercowego żołądka. Dziś chodzi mi jednak o Was. Zdaję sobie sprawę, że wypowiadam tęsknotę wielu kobiet: musicie stawać na wezwanie, gdy w grę wchodzi konfrontacja z egoizmem, przemocą, nienawiścią, kłamstwem, zazdrością, Waszą i cudzą. Chciałabym Was natchnąć.

Widziałam już tylu zlęknionych mężczyzn z mieczem pilota od telewizora w ręku, sparaliżowanych, gdy w grę wchodzi obrona ich rodziny lub krzywdzonych ludzi, z obojętnością wobec swoich żon, którym niegdyś przysięgali płomienną miłość.

Facetów, którzy za długo rozgrywają bitwy w swoich głowach. Jakoś mnie ta sprawa dogłębnie przejmuje, tzn. chciałabym, abyście się mniej bali stawać w szranki, abyście podejmowali trud wyjścia z szeregu, abyście robili to mimo widma porażek. To właśnie chciałabym przekazać mojemu synowi: Dopiero tam, gdzie przekroczysz siebie, zaczyna się Miłość.


ŻONA CAŁUJE MĘŻA

Czytaj także:
Jak wspierać własnego męża?

Zaśnij tak jak Józef

Na myśl przychodzi mi mężczyzna, któremu udało się przejść samego siebie. Podejrzewam, że pragnął standardowych rozwiązań, tymczasem, w udziale przypadło mu kosmiczne zadanie.

Myślę o Józefie, świętym Józefie, znanym pod kryptonimem: Patron od dobrej śmierci. W sumie, podoba mi się to określenie, zważywszy, że właśnie to było jego największą siłą – on stale umierał. Dla siebie. Podczas gdy kultura dewocyjna wynosi go pod sklepienia, kreując na miłego, starszego pana lub aseksualnego gościa w roli hebrajskiego bodygarda, ja jestem przekonana, że Józef był mężczyzną konfrontacji, do głębi oddanym żonie i dziecku, mężczyzną z krwi i kości, z sercem gotowym do rozdania.

Najbardziej ujmuje mnie w nim to, że jako jedyny w Biblii rozbroił mechanizm, który każdy mężczyzna w sobie nosi, tzn. mechanizm dyplomatycznego przeżywania relacji. To właśnie rozumiem pod próbą oddalenia Maryi, na wieść, iż nosi pod sercem dziecko. Nie jego dziecko. Nie wiadomo czyje. Sytuacja niezwykle stresująca, niewygodna, patowa. Józef spekuluje, obmyśla plan, jakby tu nikogo nie zranić i jeszcze wyjść z tego wszystkiego żywym, próbuje obejść przepisy, staje na głowie. W końcu wymyśla. Czy czegoś Ci to nie przypomina?

Mimo błyskotliwej dedukcji, jego zamiary nie znajdują podparcia w Bożej logice. Bóg zaskakuje go w trybie online. We śnie. Tam, gdzie mężczyzna przestaje mnożyć argumenty „za” i „przeciw”, miłość może się urzeczywistnić.

Głęboko w to wierzę: najpiękniejsze rzeczy mogą Ci się wydarzyć właśnie wtedy, kiedy przestajesz je kontrolować. Z żebra Adama wychodzi kobieta. Podczas snu, Józef opowiada się za miłością swojego życia. Prostolinijnie. Uczciwie. Całym sobą. Bo podczas snu zapominasz o strachu. Przestajesz kierować się wątpliwościami, lękiem i samotnością, która towarzyszy stawaniu na czele. Możesz spojrzeć na świat oczami słabszego, możesz zrzec się własnych dóbr na rzecz potrzebującego, możesz w ciemno kochać i przebaczać. We śnie wszystko staje się możliwe.


UŚMIECHNIĘTA KOBIETA

Czytaj także:
Kobieta – pomoc dla mężczyzny?

Ojcowie! Bracia! Mężowie!

Niedawno umieściłam na swoim fanpage’u wpis, w którym opowiadam o tym, jakie myśli towarzyszyły mi podczas pisania utworu pt. Ojcowie! Bracia! Mężowie!. Piosenka ta jest czymś w rodzaju odezwy, prośby, natchnienia. Kieruję ją bezpośrednio do mężczyzn. Mimo iż skomponowałam ją dobrych kilka lat temu, zdecydowałam, że zasługuje na swoje miejsce na mojej „właśnie powstającej” nowej płycie. Właśnie nią i facebookowym wpisem chciałabym dziś zakończyć.

Napisałam ją (piosenkę), bo nie chciałam uwierzyć w męskie ucieczki. Przed oczami nie płonął mi ideał, ale mężczyzna – obolały, ale walczący. Słaby, a jednocześnie wrażliwy. Utrudzony sobą i dostrzegający świat poza sobą samym, zarazem.

Wstrząsa mną, że wciąż muszę Was szukać. Nakrywam Adama, na tym, że od kilku tysięcy lat chowa się w zaroślach. Tymczasem – jesteście potrzebni. Niezastąpieni. Sprawczy. Mam gdzieś, jak bardzo patriarchalnie to zabrzmi – MUSICIE każdego dnia wstawać po to, aby stanąć na czele. Po co? Po to, aby służyć.Teraz mam gdzieś Wasze potrzeby, aspiracje, pragnienia o nie wiadomo czym – jeśli światem, o który walczysz nie jest Twoja rodzina, jakkolwiek by nie wyglądała, drugi człowiek, to nie masz pojęcia o tym, czym jest walka.Musicie stworzyć przeciwwagę dla tych wszystkich z Was, którzy kradną, zabijają i niszczą. Stanąć w szranki. Musicie nauczyć się walczyć. Pokazać, do czego służy siła.Musicie poznać świat poza granicami Waszych zahamowań. Gruby. Głupi. Wystraszony. Zajęty. Niski. Chudy. Zapracowany. Zmęczony. Zawiedziony. Oszukany przez życie. Zakompleksiony. Nie martw się, nie musisz być Iron Manem, żeby postawić granicę między dobrem a złem.Jestem zmęczona, robiąc to za Was.Graj, nawet jeśli reguł nie znasz. Graj! Patrz w oczy. Jesteś rodem z Nieba.Na razie to LIVE sprzed lat. Poczekajcie, aż pierdyknę Wam do ucha na nowej płycie.Ojcowie! Bracia! Mężowie! Brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

https://www.youtube.com/watch?v=kuxBVM7bH9I

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
mężczyznamężczyźnimiłość
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail