Aleteia

Czego nie wiesz o życiu Astrid Lindgren? Oto kilka faktów na 110 urodziny pisarki

EAST NEWS
Udostępnij
Komentuj

„Pippi Pończoszankę” czy „Dzieci z Bullerbyn” zna każdy. Ale czy każdy wie, jak trudne życie miała twórczyni legendarnych książek? Z okazji 110 rocznicy urodzin Astrid Lindgren przypominamy jej biografię.

Astrid Lindgren to jedna z najbardziej znanych autorek literatury dziecięcej na całym świecie. Wydała ponad trzydzieści książek dla dzieci, pierwszą w 1944 roku, a ostatnią w 1981 roku. Spod jej pióra wyszły takie utwory jak: „Dzieci z Bullerbyn”, „Pippi Pończoszanka”, „Emil ze Smalandii”, „Karlsson z Dachu” czy „Bracia Lwie Serce”.

Została uhonorowana wieloma wyróżnieniami i nagrodami, m.in. w 1958 roku otrzymała Medal im. H.Ch. Andersena (najważniejsze na świecie wyróżnienie za książkę dla dzieci), w 1979 r. – międzynarodową nagrodę literacką im. Janusza Korczaka za „Braci Lwie Serce”, w 1993 uhonorowano ją International Book Award UNESCO, a w 1978 r. otrzymała od polskich dzieci Order Uśmiechu.

Kiedy domagano się, aby wreszcie przyznano jej Nagrodę Nobla, stwierdziła: „Prośmy Boga, by uchronił mnie od Nagrody Nobla. Nelly Sachs od tego zmarła i, jestem o tym przekonana, ze mną to samo by się stało”. 14 listopada mija 110 rocznica urodzin Astrid Lindgren: znakomitej pisarki, znawczyni dziecięcej psychiki i potrzeb małego człowieka, a przede wszystkim wyjątkowej kobiety z wielkim dystansem do siebie i ogromnym poczuciem humoru. Bez Astrid Lindgren literatura dla dzieci nie byłaby taka sama! Jednak droga Astrid do sukcesu była długa i kręta.

 

Beztroskie dzieciństwo Astrid Lindgren

Astrid Lindgren przyszła na świat 14 listopada 1907 roku w Nas, w pobliżu Vimmerby małego miasteczka w Smalandii, jako Astrid Ericsson, drugie dziecko rolnika Samuela Augusta Ericssona i jego żony Hanny z domu Jonsson. Miała wielkie szczęście wychowywać się w domu pełnym życzliwości, miłości, szacunku dla ludzi i ciężkiej pracy, a przede wszystkim w domu, w którym rodzice okazywali sobie czułość (co na początku XX wieku w Szwecji nie było taką oczywistością).

Po latach wspominała: „My, dzieci, przywykliśmy do widoku naszego ojca codziennie przynajmniej przez chwilę obejmującego pieszczotliwie naszą matkę”. Ericssonowie konsekwentnie uczyli dzieci pracy i posłuszeństwa, jednak mieli zupełnie różne style wychowania. Matka była dobrym, sprawiedliwym człowiekiem, ale przy tym surowa i zajęta gospodarstwem poświęcała dzieciom tylko niezbędną uwagę. Ojciec był czuły, kochający, rozpieszczający, miał wielkie poczucie humoru. Dzięki takiemu klimatowi Astrid wraz z trójką rodzeństwa wiodła szczęśliwe życie wypełnione poczuciem bezpieczeństwa i wolnością, co podkreślała słowami: „Żyliśmy w Nas beztroskim życiem Bullerbyn, w zasadzie zupełnie jak w książce o dzieciach z Bullerbyn”.

EAST NEWS

 

Astrid zostaje mamą

Niestety wraz z końcem dzieciństwa skończyło się beztroskie życie Astrid. Kiedy w 1926 roku ledwo skończyła 18 lat, zaszła w ciążę, a w dodatku zdała sobie sprawę, że nie chce mieć już nic wspólnego z ojcem swojego dziecka. Dla rodziny Astrid i małej społeczności był to wielki wstrząs i ogromny skandal. Ericssonowie bardzo to przeżyli „Moi rodzice byli naturalnie zdruzgotani, ale nie robili mi strasznych wyrzutów. Uważali tylko, że jeśli już koniecznie musiałam zajść w ciążę, to ojcem dziecka powinien być ktoś inny”.

Astrid, chcąc oszczędzić wstydu rodzicom i odpokutować swoją winę, postanowiła opuścić dom. Wyjeżdżając do Sztokholmu bardzo bała się o przyszłość swoją i dziecka, ale nie mogła postąpić inaczej. W stolicy wynajęła maleńki pokoik, zaczęła kurs stenografii i maszynopisania i zaczęła samodzielną pracę.

Dzięki pomocy otrzymanej od organizacji wspierającej młode kobiety, Astrid wyjechała do Kopenhagi, aby tam w bezpiecznym środowisku urodzić dziecko. Tuż przed Bożym Narodzeniem 1926 roku na świecie pojawił się Lars. Niestety, Astrid niezbyt długo nacieszyła się swoim synkiem, gdyż musiała wracać do pracy w Sztokholmie. Chłopczyk został w Kopenhadze pod czujnym okiem zastępczej matki, która opiekowała się nim do czasu, aż jego rodzicielka mogła samodzielnie się nim zająć.

 

Tęsknota za dzieckiem

Astrid odwiedzała synka tak często, jak tylko mogła, wszystkie oszczędności przeznaczała na bilety kolejowe. Wspominała ten okres tak: „Lassemu było dobrze przez te lata. Ale mnie nie (…). Musiałam przecież żyć w Sztokholmie, by mieć go u siebie. Pamiętam to jako czas harówki, sporej biedy i wiecznej tęsknoty do dziecka, które było tak daleko ode mnie”.

Sytuacja Astrid znacznie się poprawiła, kiedy znalazła zatrudnienie jako prywatna sekretarka w Szwedzkiej Centrali Księgarskiej, skąd szybko awansowała i została asystentką redaktora w Królewskim Klubie Automobilowym. Jej szefem został Sture Lindgren, za którego wyszła w 1931 roku. Małżeństwo i ustabilizowana sytuacja życiowa pozwoliły jej zabrać synka do siebie. W 1934 roku państwo Lindgrenowie przywitali na świecie córkę Karin. Czas harówki i biedy zakończył się wreszcie dla Astrid, znalazła swoje miejsce na ziemi.

 

„Pippi Pończoszanka” – dziecięcy manifest

Astrid Lindgren jeszcze jako młoda dziewczyna podejmowała pierwsze próby pisarskie, jednak dopiero czas, kiedy z dziećmi wspominała swoje dzieciństwo, stał się inspiracją do pisania na serio. W 1944 roku z okazji 10 urodzin córki, napisała „Pippi Pończoszankę” i wysłała ją do wydawnictwa, ale maszynopis został odrzucony.

W międzyczasie jej nowelka „Zwierzenia Britt-Mari” dostała drugą nagrodę w konkursie na książkę dla dzieci, dzięki czemu Astrid nie poddawała się. Wierzyła, że przygody Pippi to dobra i potrzebna książka, dlatego postanowiła ją poprawić. W 1945 ponownie wysłała ją, tym razem na konkurs na książkę dla dzieci w wieku 6-10 lat. Decyzja okazała się słuszna, bo perypetie najsilniejszej dziewczynki na świecie zdobyły główną nagrodę i zostały wydane! Pomimo wielkiej krytyki, która wylała się na Astrid za stworzenie Pippi, która stała się manifestem w dziecięcym ruchu wyzwoleńczym przeciwko autorytetom, nie przestała pisać, a wręcz zaczęła tworzyć więcej.

 

Lindgren: Zarobiłam za dużo pieniędzy!

Wraz z kolejnymi książkami, Astrid stała się popularna na całym świecie. Jej wszystkie powieści przetłumaczono na 73 języki! Pomimo sławy pozostała skromną osobą z niewielkimi potrzebami materialnymi. Do końca życia mieszkała w tym samym mieszkaniu, do którego wprowadziła się z rodziną w latach 40. Jej twórczość przyniosła jej ogromny majątek, co z lękiem opisywała: „Pieniędzy zarobiłam tyle, że Boże zmiłuj się, jest gorzej niż kiedykolwiek. To przeraża. Ja nie chcę mieć pieniędzy. Na szczęście Strang chce” (czyli minister finansów – przyp. red.). Astrid dzieliła się pieniędzmi, wspierała wiele organizacji charytatywnych, a mimo to spotykała się z krytyką. Było jej bardzo przykro z powodu pomówień, gdyż zarabiała uczciwie, płacąc najwyższe podatki.

Astrid Lindgren zmarła 8 stycznia 2002 roku w wieku 95 lat. Do końca życia pozostała skromną, dobrą, dowcipną dziewczyną z Nas. Kiedy w 1997 przyjmowała tytuł „Szwedki Roku” stwierdziła: „Przyznajecie nagrodę Szwedka Roku osobie bardzo starej, na wpół ślepej, na wpół głuchej i całkowicie postrzelonej. Musimy uważać, żeby to się nie rozniosło!”.

 

*Korzystałam z książki Margarety Stromstedt „Astrid Lindgren. Opowieść o życiu i twórczości” (Wyd. Marginesy)

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail