Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 17/10/2021 |
Św. Ignacego Antiocheńskiego
Aleteia logo
home iconDobre historie
line break icon

Adoptowała 13 dziewczynek z Ugandy. Jej synek szaleje za siostrami!

KATIE DAVIS MAJORS UGANDA

Katie Davis Majors/Facebook

Ewa Rejman - 14.11.17

Katie Davis w wieku osiemnastu lat postanowiła zrobić sobie rok przerwy przed studiami i pojechać na wolontariat misyjny do Ugandy. Potem miała wrócić na uniwersytet i uczyć się, bawić, podróżować, pracować, zakochać się. Mogła robić cokolwiek – dlaczego więc z tysiąca możliwości, jakie oferuje życie, wybrała wychowywanie trzynastu ugandyjskich sierot?

Podczas swojego pobytu w Ugandzie, Katie miała być nauczycielką dla dzieci mieszkających w sierocińcu. Szybko okazało się jednak, że staje się dla nich przede wszystkim mamą, której tak bardzo potrzebowały. Modliła się o wskazówkę, co powinna zrobić dalej. W końcu postanowiła nie wracać do domu. Czuła, że nie może zostawić „swoich dzieci” samych.

13 dzieci w ciągu półtora roku

Pewnego razu w czasie burzy zawaliła się lepianka, w której mieszkały trzy małe dziewczynki. Wszystkie były zakażone wirusem HIV. Okazało się, że jedna z nich wymagała po tym wypadku leczenia w szpitalu, a Katie nie chciała zostawiać jej samej. Nie chciała też odsyłać żadnej z dziewczynek z powrotem do przepełnionego sierocińca, co byłoby konieczne, bo nie miały żadnych żyjących krewnych.




Czytaj także:
Zaadoptował 22 dzieci zarażonych wirusem HIV

22-letnia wówczas Katie wynajęła domek, do którego przyjęła dziewczynki. W ciągu półtora roku do ich tworzącej się rodziny dołączyło kolejnych dziesięcioro dzieci. Wszystkie były osierocone lub porzucone przez rodziców, część doświadczyła w przeszłości przemocy, część była zakażona wirusem HIV.

Moim pierwszym odruchem wcale nie jest stwierdzenie: o, dziecko, pozwól mi je adoptować. Najlepszym rozwiązaniem jest wychowywanie ich w Ugandzie przez Ugandyjczyków. Ale wiedząc, że nie mają gdzie się podziać, nie jestem w stanie ich odesłać– mówi Katie.

Tata trzynastu dziewczynek (i jednego chłopca)

Katie czuła się już mamą, ale po cichu marzyła, aby pewnego dnia zostać też żoną.

Benji wychowywał się w tym samym stanie, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od rodzinnego domu Katie. Poznali się jednak dopiero w Ugandzie – on też przyjechał tu na wolontariat misyjny. Na ich ślubie dumnie prezentowało się trzynaście pięknych druhenek. Od tej pory dziewczynki oprócz mamy mają też tatę.




Czytaj także:
Adoptowali dziewczynkę bez rąk i nóg. Bo miłość wszystko zwycięża!

Para nadal mieszka w Ugandzie razem ze swoimi podopiecznymi. Doczekali się też synka. Niespełna dwuletni Noah uwielbia swoje starsze siostry. Ma ich aż trzynaście, więc jest komu go rozpieszczać.

Dziesięć lat w Ugandzie. Amazima ministries

Chcąc pomóc jeszcze większej liczbie dzieci Katie założyła organizację Amazima ministries,oferującą małe stypendia dzieciom, które chcą chodzić do szkoły, a nie stać ich nawet na podstawowe przybory. Każdego popołudnia otwierają też z mężem swój dom i tym, którzy przyjdą pomagają w odrabianiu lekcji, leczą lżejsze choroby, opatrują rany, zawożą do lekarza, rozdają jedzenie, organizują zabawy, wspólnie śpiewają i czytają Biblię.




Czytaj także:
Chcę wyjechać na misje. Co mnie tam czeka?

W tym roku mija dziesięć lat od pierwszego przyjazdu Katie do Ugandy. Jej słowa, którymi podsumowuje tę dekadę na swoim blogu mogą się wydać zaskakujące.

Nie chodzi o naszą produktywność dla Boga, ale o czas, jaki spędzamy na modlitwie u Jego stóp. Nie chodzi o nasze publiczne życie, uznanie, usłyszenie od innych „dobra robota”, ale o ciszę, kiedy próbujemy Go dosięgnąć, gdy nikt nie patrzy. Nie chodzi o nasze zmienianie świata, ale o pozwolenie Mu na zmianę serca tak, aby bardziej przypominało Jego– pisze Katie.
Tags:
adopcjamisjerodzina
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
2
CARLO ACUTIS, CIAŁO
Redakcja
Czy ciało Carla Acutisa jest nietknięte? I czy został pochowany w...
3
NEWBORN BABY
Joanna Operacz
10 rzadko spotykanych imion dla dziewczynki
4
FATIMA
Agnieszka Bugała
Fatima, rozmowy pastuszków z Maryją i jedno jej zdanie o czyśćcu,...
5
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
6
JERZY BIELECKI
Dominika Cicha-Drzyzga
Miłość za drutami. Uciekli z Auschwitz, spotkali się po 39 latach
7
MĘKA JEZUSA
Joanna Operacz
Jaka modlitwa podoba się Jezusowi? Św. Faustyna pisze o tym w „Dz...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail