Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Składanie rąk do modlitwy jest tylko dla dzieci? Zapomnieliśmy, jak mocny to gest

RĘCE ZŁOŻONE DO MODLITWY
Shutterstock
Udostępnij

Dlaczego do modlitwy warto składać dłonie? Skąd się to wzięło i co oznacza? Gdy przeczytacie to wyjaśnienie, sami zapragniecie powrócić do tego „dziecięcego gestu”.

Gest złożonych do modlitwy rąk towarzyszy nam od najmłodszych lat. Uczyli nas tego nasi rodzice, dziadkowie lub katecheci na lekcjach religii. Jednak jako dorośli zwykle rezygnujemy ze składania dłoni podczas modlitwy i mszy świętej, zostawiając „złożone rączki” małym dzieciom.

Czy jednak zastanawialiśmy się kiedykolwiek, co tak naprawdę ten gest oznacza? I czy warto, aby powrócił on do naszej modlitwy, chociażby prywatnej, kiedy to sam na sam jesteśmy z Bogiem?

Złożone dłonie ze splecionymi palcami

W starożytności splecenie palców miało chronić przed demonami i tajemniczymi siłami. Pierwsi chrześcijanie praktykowali ten gest podczas modlitw prywatnych. Także muzułmanie kończąc modlitwę splatali palce, prosząc Boga o przebaczenie.

Dzisiaj modlitwa ze splecionymi palcami jest powszechnie praktykowana, choć gest ten nie jest uznany za typowo liturgiczny.

Skąd się wziął gest złożonych równo dłoni

W starożytnym Rzymie żołnierze wkładali splecione ręce w dłonie swego władcy demonstrując w ten sposób swoją lojalność i szacunek. W średniowieczu wasal, otrzymując lenno od seniora, wkładał złożone równo dłonie w ręce swego pana na znak wierności i oddania. A pan ze swojej strony gwarantował mu opiekę, pomoc i ochronę.

W liturgii Kościoła i w modlitwie prywatnej gest złożonych dłoni praktykowany jest od XIII wieku. Prawdopodobnie był on odbiciem zwyczajów panujących w społeczeństwie feudalnym, relacji wasal – pan.

Do dzisiaj w liturgii święceń kandydat wkłada złożone dłonie w ręce biskupa, obiecując mu szacunek i posłuszeństwo. Biskup ze swojej strony zobowiązuje się otoczyć go swoją ojcowską miłością i razem z nim pracować dla dobra Kościoła. Jest to wymowny znak zaufania Chrystusowi i oddania Mu swoich rąk, aby stawały się Jego rękoma.

Gest, który ma znaczenie

Kapłan trzyma złożone i skierowane ku górze dłonie podczas każdej mszy świętej: podczas procesji do ołtarza; aktu pokutnego; hymnu Chwała na wysokości Bogu i wyznania wiary. Jest to znak, że jest on pośrednikiem, który przedstawia Bogu nasze prośby.

Gest złożonych dłoni należy jednak nie tylko do kapłana i służby liturgicznej. Złożone ręce to znak poddania się woli Bożej i uznania Chrystusa jako Jedynego Pana. Dlatego tak złożone ręce pasują i do modlitwy prywatnej, i do udziału w liturgii.

Za każdym razem, kiedy modlimy się ze złożonymi rękoma, powierzamy całe nasze życie w dłonie samego Boga. Oddajemy Mu z ufnością samych siebie, całą naszą historię, teraźniejszość i przyszłość. A On, dobry Ojciec, bierze to wszystko i okrywa swoją miłosierną Opatrznością, zapewniając o swojej nieustannej obecności.

Czy więc nie warto powrócić do tego gestu, chociażby w prywatnej modlitwie?

 

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail