Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Dlaczego warto przejmować się patriotyzmem ekonomicznym?

MADE IN POLAND
Shutterstock
Udostępnij

Słyszy się czasami, że skoro naszym celem jest życie wieczne, nie powinniśmy kłopotać się patriotyzmem. To niewłaściwe podejście. Bo mamy Ojczyznę Niebieską, ale też ojczyznę ziemską, o którą trzeba dbać.

Patriotyzm Ekonomiczny 

10 listopada odbył się I Kongres Patriotyzmu Ekonomicznego. To kolejna impreza, którą organizuję wraz z moim zespołem, wpisująca się w obchody Narodowego Święta Niepodległości.

Czym jest patriotyzm ekonomiczny? Jak zauważa dr Joanna Szalacha-Jarmużek, opiekun merytoryczny Kongresu i współtwórca Polskiego Śladu, od lat używa się w Polsce terminów „patriotyzm ekonomiczny”, „patriotyzm gospodarczy” i „patriotyzm konsumencki”.

Niestety, nigdy do końca nie wiadomo, jakie znaczenie tym terminom nadają ich użytkownicy. Słowem – pojęciowy chaos. A chaos nie sprzyja ani poważnej dyskusji, ani pogłębionej refleksji.

Na otwarcie I Kongresu Patriotyzmu Ekonomicznego dr Szalacha-Jarmużek zaproponowała ciekawy „wytrych”. Być może trudno tu mówić o definicji w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale termin SPOŁECZNA GRA ZESPOŁOWA ma w sobie wielki potencjał.

Po pierwsze, jest zrozumiały na tzw. chłopski rozum. Bo kto z nas nie miał styczności ze sportami zespołowymi? Na każdym boisku kluczowa jest współpraca między zawodnikami, liczą się relacje. Gra toczy się według określonych zasad i na jakimś boisku (ono też w pewien sposób definiuje przebieg gry). A skoro gra, to i rywalizacja.

Przeniesienie gry zespołowej na poziom społeczeństwa uzmysławia nam, że patriotyzm ekonomiczny jest skomplikowaną sprawą.

 

Bez współpracy ani rusz

Pozostańmy na chwilę przy sportach zespołowych, a konkretnie przy piłce nożnej. Żeby zespół odnosił sukcesy, potrzebna jest silna drużyna, instytucjonalne zaplecze oraz kibice, którzy nie tylko są dwunastym zawodnikiem podczas meczów domowych, ale też kupując bilety, karnety i gadżety, wspierają klub finansowo. Jednak na tym nie koniec. Bo nawet jeśli nasz zespół będzie lepszy od rywali, to… czasami dzieją się cuda przy tzw. zielonym stoliku, że o „sędziowskich błędach” nie wspomnę.

Przenieśmy to teraz na poziom społecznej gry zespołowej. Przyjmijmy, że drużyną są przedsiębiorcy (a najwięksi z nich to zaplecze instytucjonalne), kibice to konsumenci, natomiast w rolę „zielonego stolika” i sędziów wcielają się państwowe instytucje, urzędnicy i politycy.

Dostrzegasz już wagę sytuacji?

Niestety, idea patriotyzmu ekonomicznego nigdy nie doczeka się realizacji, jeśli nie dojdzie do współpracy między przedsiębiorcami, konsumentami oraz polskim państwem. Przy czym współpracować ze sobą muszą wszyscy wyżej wymienieni. Bez tego nie będzie akumulacji polskiego kapitału, a bez polskiego kapitału nie będzie silnej, niezależnej i wpływowej Polski.

 

Praktyczny wymiar patriotyzmu

Kto czytał książki Rafała Ziemkiewicza o Polsce, wie, że diagnoza jest raczej przykra. Ale redaktor Ziemkiewicz widzi szansę na zmiany. W „Myślach nowoczesnego endeka” pisze o praktycznym wymiarze patriotyzmu, który można pojmować jako dobre warunki do życia w Polsce.

Wyobraźmy sobie dom. Dom to dużo więcej niż budynek, prawda? Doskonale widać to w języku angielskim, gdzie home to dużo więcej niż house. Prawdziwy dom potrzebuje odpowiedniej atmosfery, ludzi, którzy tworzą ciepło domowego ogniska. Ale sam budynek też ma znaczenie. Łatwiej jest żyć i wzrastać w komfortowych warunkach, kiedy człowiek nie musi martwić się, co przyniesie jutro.

Myśląc o patriotyzmie ekonomicznym, miejmy przed oczami ten obraz. Kluczowi są ludzie i relacje między nimi. Ale koniec końców patriotyzm to optymalne warunki do życia – żyzna ziemia, która może wydać bogaty plon, jeśli tylko włożymy w uprawę wystarczająco dużo wysiłku.

 

Dlaczego warto przejmować się patriotyzmem ekonomicznym?

Miałem napisać parę słów o Polskim Śladzie, ale… uznałem, że zamiast mówić o konkretnych pomysłach i gotowych rozwiązaniach, lepiej jest zachęcić do refleksji.

Dlatego ponawiam tytułowe pytanie. Wszystkie idee mają konsekwencje, ale najlepsze owoce wydają te idee, które są autentycznie nasze. Bez serca i wiary ani rusz.

Moje pytanie zatem brzmi: a ile patriotyzm ekonomiczny znaczy dla Ciebie?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail