Aleteia

Siostra Sharon Tate po śmierci Mansona: „Odmówiłam modlitwę za jego duszę”

Udostępnij

Charles Manson, sprawca masowego mordu zmarł śmiercią naturalną w niedzielę 19 listopada.

Blisko 48 lat temu, Sharon Tate, żona Romana Polańskiego, została brutalnie zamordowana w swoim domu w Los Angeles przez członków sekty, którzy działali według instrukcji Charlesa Mansona.

Skazany za morderstwo Tate i sześciu innych osób, Manson zmarł w niedzielę w więzieniu z przyczyn naturalnych.

Debra Tate otrzymała informację o jego śmierci od jednego z pracowników więzienia. W rozmowie z magazynem „People” przyznała:

Odmówiłam modlitwę za jego duszę.

Sharon Tate była w 9 miesiącu ciąży, kiedy członkowie „Rodziny Mansona” zamordowali ją, jej nienarodzone dziecko oraz kilku przyjaciół.

 

Modli się za dusze wszystkich morderców

Siostra aktorki już wcześniej – w 2009 roku – przyznała, że modli się za dusze wszystkich skazanych zabójców.

Krzyż w mojej sypialni wciąż ma kwiaty, które wetknęłam przy stopach Jezusa, kiedy Susan [jedna ze skazanych za zabójstwo-red.] zmarła. Płakałam i prosiłam o przebaczenie dla jej duszy. Zrobię to samo po śmierci Charliego.

Choć Tate modli się za dusze morderców swojej siostry, to podkreśla, że nie powinni nigdy opuścić więzienia.

Oni są socjopatami – powiedziała w wywiadzie dla „People”. – Dzisiaj nie są mniej agresywni niż wtedy.

Jedna z oskarżonych zabójczyń, Leslie Van Houten została zwolniona warunkowo z więzienia w zeszłym roku, ale gubernator Kalifornii Jerry Brown cofnął tę decyzję. Jej przypadek jest ponownie rozpatrywany. Nawet jeśli po raz kolejny zostanie warunkowo zwolniona, to orzeczenie może być znów zablokowane.

Artykuł pojawił się w angielskiej edycji portalu Aleteia