Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconStyl życia
line break icon

Przygotujcie się do porodu... psychicznie!

RODZICE Z NOWORODKIEM

Lindsey Turner/Flickr

Małgorzata Chrapkiewicz - publikacja 25.11.17

Jak oswoić strach przed porodem i towarzyszącym mu bólem? Swoim doświadczeniem dzielą się cztery mamy.

Dla każdej kobiety pierwsza ciąża to bardzo ważne wydarzenie w życiu. Towarzyszą nam różne odczucia: od radości poprzez błogi spokój aż po strach i niepewność. Wszędzie słyszymy, że w ciąży powinnyśmy unikać stresu. Co więc możemy robić, aby oswoić strach przed porodem, bólem? Jak psychicznie przygotować się do tego momentu? O swoich doświadczeniach opowiadają cztery mamy.

Wiedza o porodzie

Wiedza to podstawa. Szkoła rodzenia, książki o ciąży i porodzie oraz rzetelne portale internetowe. Obeznanie z medycznymi terminami, wiedza o kolejnych okresach i fazach porodu oraz procedurach medycznych daje nam poczucie bezpieczeństwa. Wiemy, co się będzie działo po kolei, będziemy w stanie lepiej wyczuć, czy wszystko idzie tak, jak powinno. Jeśli mamy wątpliwości – pytajmy lekarzy, pytajmy położne w szkole rodzenia. Mamy prawo wiedzieć.


MĘŻCZYZNA WSPIERA KOBIETĘ PODCZAS PORODU

Czytaj także:
Wspólny poród? Tak, ale…

Doświadczenia innych mam

Rozmowy z bliskimi kobietami, które przeżyły już poród, pomagają najbardziej. U każdej z naszych koleżanek przebieg porodu był inny, różne były ich reakcje, odczucia i sposoby radzenia sobie.

Ania: „Pomogły mi rozmowy ze szwagierką i koleżankami, a także położnymi i lekarkami. Natomiast opowieści mojej mamy nie były uspokajające – inne pokolenie, inne warunki”.

Faktycznie, historie porodowe naszych mam, czy cioć mogą być odmienne od tych, które usłyszymy od koleżanek, ponieważ 30 lat temu opieka okołoporodowa była znacznie gorsza, ale niekoniecznie są to złe wspomnienia. Warto zapytać ogólnie i zdecydować, czy chcemy słuchać o szczegółach.

Ilona: „Pomocne były różne urealnienia, które dawali mi przyjaciele np. poród jest trudny, ale się kończy, prawie żadna kobieta nie umiera, więc da się przeżyć, komplikacje to rzadkość, a nie standard”.

Dla mnie dodatkowo pomocna była książka pt: „Położna. 3550 cudów narodzin” autorstwa Jeannette Kalyta. To autobiografia wspaniałej położnej, a jednocześnie opis wielu różnych scenariuszy porodowych. Pomogła mi zrozumieć, że przebiegu porodu nie da się zaplanować. Upewniłam się też, że poród siłami natury to właśnie to, czego chcę dla siebie i swojego dziecka.




Czytaj także:
Piękno domowego porodu

Przygotowanie logistyczne

Miesiąc przed porodem lub nawet wcześniej warto spakować torbę szpitalną i ustalić wszystkie szczegóły logistyczne. Będziemy się czuły bezpieczniej, jeśli wyobrazimy sobie nasze działania w momencie pojawienia się pierwszych sygnałów zbliżającego się porodu.

Warto poznać drogę do szpitala, sprawdzić, ile czasu zajmuje nam dojazd, która droga jest najlepsza, a także zorientować się, gdzie można zaparkować (nie zawsze da się pod samym szpitalem). Dobrze jest wstąpić do Izby Przyjęć, porozmawiać z położną, zapytać jak wygląda procedura przyjęcia do szpitala oraz jakie są zasady działania, gdy brakuje miejsc. Ponieważ szpital, który wybraliśmy był bardzo oblegany, obejrzeliśmy także Izbę Przyjęć drugiego szpitala.

Przygotowałam sobie rozpiskę działań w momencie, kiedy pojawią się skurcze lub odejdą wody: co po kolei robić, co dopakować do torby szpitalnej. Mąż zapisał mi stacjonarne telefony do jego miejsca pracy i do kilku kolegów – gdyby jego telefon był nieosiągalny.

W okresie ciąży mamy też sporo spraw do ogarnięcia: zakupy wszystkich sprzętów, ubranek dla maluszka, przygotowanie mieszkania/sypialni/pokoju dla dziecka, zakup produktów potrzebnych w ciąży, podczas porodu i połogu.

Jednocześnie często w tym czasie pracujemy i dbamy o dom, planujemy logistykę wizyt lekarskich i badań, czytamy, czytamy, czytamy, aby wiedzieć jak najwięcej i być spokojną. To dużo jak na jedną osobę, która potrzebuje spokoju i odpoczynku.

Różnie też znosimy ciążę, czasem mierzymy się z cukrzycą ciążową albo różnymi dolegliwościami ograniczającymi naszą aktywność lub zmuszającymi do leżenia. Dlatego nie róbmy wszystkiego same. Pozwólmy mężowi wziąć na siebie część zadań, a jeżeli potrzebujemy pomocy – prośmy rodzinę czy przyjaciół.

Wsparcie męża podczas porodu

Jeżeli mamy możliwość, aby mąż wspierał nas podczas porodu (są też sytuacje, kiedy nie jest to możliwe z różnych przyczyn), warto z tego skorzystać. Porozmawiajcie wspólnie o tym, jak sobie wyobrażacie jego rolę. Ważne, aby mąż rozumiał, co się dzieje i był świadomy, że zachowanie, emocje i potrzeby jego rodzącej żony mogą być bardzo różne i zmienne.

Ania: „W moim przypadku, prawie każdy dotyk podczas porodu mnie rozpraszał, ale świadomość, że mąż jest obok była kojąca”.

Ewa: „Mąż był przy mnie cały czas. Wiedział czego się spodziewać i jak cały poród wygląda. Mieliśmy obmyślone różne scenariusze i byłam pewna, że podejdzie do sprawy zadaniowo. Cały czas mnie uspokajał, dodawał otuchy i celnie reagował, gdy czuł moje niepokoje”.

Mój mąż – umysł ścisły – sprawdzał na zegarku średni czas trwania skurczu i podczas każdego skurczu, gdy ja ściskałam jego rękę, on sprawdzał czas i mówił „już połowa, jeszcze 30 sekund, zaraz koniec”. Przyznam, że był to świetny pomysł! Czułam jego wsparcie, współprzeżywanie i naprawdę pomagało mi to przetrwać skurcze.


PORÓD RODZINNY

Czytaj także:
Mąż był ze mną przy porodzie. Całym porodzie

Modlitwa przed porodem

Ewa: „Modliliśmy się razem o opiekę podczas obu porodów. Zwłaszcza przy drugim czułam Opatrzność Bożą. Chodziłam ze skurczami dwie doby i miałam wewnętrzny spokój, że będę wiedziała, kiedy pojechać. Byłam też tuż po uczestnictwie w komitecie organizacyjnym Światowych Dni Młodzieży i wszystkich prosiłam, aby wstawili się za nami. Mając wstawiennictwo chyba setki ludzi nie mogło się nie udać!”.

Ilona: „Starałam się zaufać – to mnie trzymało – świadomość, że Ktoś będzie się mną opiekował w trakcie, że będzie! Powtarzałam bez końca: Jezu, ufam Tobie”.

W czym tkwi Twoja siła?

Warto szukać własnych zasobów, które pomogą nam w porodzie: nasze mocne strony czy doświadczenia, które nas ukształtowały. Dla Ewy była to wiedza, że ma wysoki próg bólu. Ilona wiedziała, że pomoże jej dobra kondycja. Ja miałam poczucie, że potrafię sobie radzić z bólem, choć oczywiście nie doświadczyłam wcześniej takiego bólu, jak ten porodowy.

Pocieszające jest to, że ból porodowy nie oznacza, że coś jest w nas chore, tylko jest procesem fizjologicznym, który dzieje się po to, aby narodziło się dziecko. No i się kończy.

Jeśli to właśnie ból porodowy jest czymś, co nas niepokoi, warto jak najwięcej dowiedzieć się o naturalnych sposobach łagodzenia bólu, zacząć je ćwiczyć, a także przemyśleć kwestię znieczulenia (jak zawsze – są plusy i minusy).

A co po porodzie? Poród się kończy i dopiero wtedy wszystko się zaczyna! Wspomnienie o bólu i trudzie szybko mija. W trakcie przygotowań warto się równie mocno skupić na tematach takich jak: karmienie piersią, laktacja, dbanie o siebie podczas połogu, pielęgnacja noworodka, a także przemyśleć nasze rodzicielskie podejście do wychowania małego człowieka.


MĘŻCZYZNA Z NOWORODKIEM W DŁONIACH

Czytaj także:
Poród okiem mężczyzny – emocje, które zapamiętam na zawsze

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
poród
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail