Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

4 wizerunki Chrystusa Króla, które mocno Was zaskoczą!

ADORACJA BARANKA
Udostępnij

Władca z dziwną twarzą, Baranek z aureolą, któremu kłaniają się święci, Zmartwychwstały rozciągnięty na krzyżu. Jak przez wieki artyści przedstawiali Chrystusa Króla?

Tytuł „Chrystus Król” kojarzy się nam współcześnie z przedstawieniem młodego mężczyzny w powłóczystej szacie, który na głowie ma podwójną koronę, w lewej ręce trzyma królewskie jabłko, a prawą błogosławi. Jeśli to obraz, to kolory aż krzyczą, jeśli rzeźba, to emanuje potęgą i zasadniczo raczej odpycha, niż zachęca do kontemplacji, przynajmniej mnie. Brak tu jednego, zasadniczego elementu, który występował przez wieki w przedstawieniach Chrystusa Króla i który tak naprawdę oddaje istotę Jego panowania.

 

Chrystus Pantokrator

Najwcześniejsze przedstawienie Chrystusa jako władcy, które dotrwało do naszych czasów, to Pantokrator. Mozaiki o tej tematyce znajdziemy już w kościołach z IV w., tu jednak chciałam opowiedzieć o ikonie z VI w. przechowywanej w klasztorze pod górą Synaj.

Jezus nie nosi na niej korony, ale ma na sobie szatę w głębokim, ciemnym kolorze, podbitą złotem (widać je przy prawej, błogosławiącej dłoni), co odwołuje się do bogactwa szat cesarskich. Połowy Jego twarzy odróżniają się od siebie i to zdecydowanie: prawa jest delikatna i wewnętrznie rozświetlona, lewa – ciemna, ziemista, oko ma rozszerzoną jakby z bólu źrenicę i opuchnięte powieki. W ten sposób ikonopis mówi, że to „mąż bólu, oswojony z cierpieniem”, ale który zmartwychwstał i jaśnieje. Więcej: nosi szaty cesarskie, więc panuje. Stąd zresztą tytuł tej ikony: Pantokrator, czyli Wszechwładny.

Interesujące nawiązanie do tej ikony znajdziemy w obrazie „Zbawiciel świata” Leonarda da Vinci. Jest wykwintna szata, gest błogosławieństwa i wyraźna różnica między profilami. Tylko zamiast kodeksu Jezus trzyma szklaną sferę (symbol sfery duchowej), w której widać trzy świetliste punkciki. Mistrz powiedział inaczej, ale to samo: oto Król-Kapłan, który objawia Trójjedynego Boga.

 

Chrystus królujący z krzyża

Bardzo długo krzyż był dla Kościoła niezwykle trudnym symbolem. Skojarzenia z karą śmierci dla zdrajców, skrajnym upokorzeniem i bezradnością stały w sprzeczności z prawdą o Chrystusie jako Królu królów i Panu panów.

Kościół wschodni, a za nim wczesnośredniowieczna Europa, wybrnął z tego impasu, przedstawiając Chrystusa na krzyżu jako zmartwychwstałego. Kiedy popatrzymy chociażby na ikonę Krzyża, pod którą św. Franciszek otrzymał stygmaty, zobaczymy Skazańca, który ma otwarte oczy, stoi, a nie bezwładnie zwisa, Jego ciało wydaje się nie cierpieć, a jedyne rany, jakie widzimy, to te, które nosił na swoim ciele Zmartwychwstały.

Krucyfiks z Lucci (między XI a XIII w.) idzie jeszcze dalej: Jezus ma na sobie szatę kapłańską, a na głowie koronę. Podobne przedstawienie, choć znacznie późniejsze, znajdziemy w kościele św. Salwatora w Krakowie: bogate szaty, korona, a nawet buty. Jezus zostaje skrajnie poniżony przez ukrzyżowanie, ale w tym doświadczeniu nadal pozostaje królem, zaś zgoda na taką śmierć jest znakiem Jego godności arcykapłańskiej.

 

Adoracja Baranka Mistycznego

Połączenie panowania ze śmiercią i kapłaństwem znajdziemy także na Ołtarzu Gandawskim braci Van Eycków (XV w.), choć tam Chrystus Król w głównej części ołtarza jest namalowany w bardzo nieoczywisty sposób.

Otóż widzimy w centrum stół ołtarzowy, a na nim stojącego Baranka z aureolą. Kłaniają Mu się święci, niedawno zmartwychwstali wierni oraz aniołowie. Z jednej strony jest to Zwierzę ofiarne, które zresztą właśnie niedawno zostało ugodzone ostrzem i z jego serca tryska krew. Z drugiej, składane Mu hołdy wyraźnie wskazują na królewską godność.

Obraz ten staje się zrozumiały, jeśli sięgniemy do Apokalipsy św. Jana (Ap 3,6-10). Tam właśnie znajdziemy obraz królującego Baranka, którego zgoda na złożenie siebie w ofierze z miłości ku Ojcu dała prawo do panowania. Zresztą sami autorzy ołtarza umieścili w górnym rzędzie, tuż nad Adoracją Baranka Mistycznego, obraz Jezusa w koronie papieskiej (tiarze), jakby potwierdzając możliwość takiej interpretacji.

 

Chrystus Król na Golgocie

Wszystkie te i im podobne obrazy mają korzenie w jednym wydarzeniu. Jezus po raz pierwszy zostaje publicznie ogłoszony królem na Golgocie. Napis na tabliczce zawierającej uzasadnienie kaźni głosił: „Jezus Nazarejczyk Król Żydowski”. W zamierzeniu Piłata była to polityczna zemsta na przywódcach Żydów za zmuszenie go do ukrzyżowania Skazańca, jednak w rzeczywistości był to tekst proroczy.

Nie zdając sobie z tego kompletnie sprawy, rzymski namiestnik Judei odwołał się do Psalmu 110, który później Ojcowie Kościoła będą interpretowali właśnie jako opowieść o Chrystusie jako Królu i Kapłanie. A sztuka Kościoła przez wieki twórczo interpretuje to paradoksalne połączenie upokarzającego sposobu śmierci, chwały panowania i godności kapłańskiej. I jeśli ma dobrze przedstawiać królowanie Wcielonego Boga, nie może rezygnować z żadnego z tych aspektów.

Dziękuję za konsultację br. Piotrowi Olesiowi OP.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail