Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Prosimy, pomóż nam ocalić w naszych braciach nadzieję. Złóż deklarację
Aleteia

Mamy królewskie namaszczenie. A to zobowiązuje [komentarz do Ewangelii]

pyrozhenka/Shutterstock
Udostępnij

Każdy chrzest jest jak ceremonia koronacyjna. Dziś patrząc na Chrystusa Króla, warto uświadomić sobie namaszczenie, które otrzymaliśmy. To samo, które otrzymał „Król królów”, które otrzymywali w ciągu wieków królowie.

Chrystus jest Królem. Co to znaczy?

Królowie i królowe najczęściej kojarzą nam się z bajkami albo historią, choć także dziś żyją prawdziwe rodziny królewskie, jak chociażby w Wielkiej Brytanii rodzina Windsorów. Od wieków podczas koronacji króla używa się oleju, którym namaszcza się jego dłonie, pierś oraz czoło.

W jednym z odcinków serialu „The Crown”, który opowiada historię królowej Elżbiety II, pokazany jest ten moment, w którym arcybiskup Canterbury, dokonując tego obrzędu, wypowiada słowa: „Dłonie twe namaszczam świętym olejem. Pierś twą namaszczam świętym olejem. Czoło twe namaszczam świętym olejem. Jak królowie, kapłani i prorocy byli namaszczeni, jak Salomon namaszczony na króla był przez kapłana Sadoka i proroka Natana, tak ja ciebie namaszczam, błogosławię i konsekruję na królową ludów, którym Pan Bóg i Władca ofiarował cię, byś nad nimi panowała. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”.

Namaszczenie na króla od wieków było czynnością religijną i wyrażało wiarę w to, że władza królewska pochodzi od Boga, a bycie monarchą jest wybraniem i powołaniem.

„A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW” – tak Apokalipsa pokazuje Jezusa Chrystusa. Choć za życia nie miał nic z tego, co kojarzy nam się najczęściej z monarchią, to jednak pokazał najgłębszy sens królowania – troskę o dobro innych.

W niedzielę Chrystusa Króla słuchamy najpierw proroctwa Ezechiela o Bogu, który przychodzi jako Pasterz, który dba o swoje owce: karmi je, ochrania, leczy zranione, szuka zagubionych. Jezus w synagodze w Nazarecie odniósł do siebie słowa z Księgi Proroka Izajasza: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana”.

Chwilę wcześniej przyjął chrzest z rąk Jana Chrzciciela, w czasie którego spoczął na Nim Duch Święty, a z nieba odezwał się głos: „Ty jesteś mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. Jezus jest świadomy swojego namaszczenia, które jest wyrazem Jego godności Syna Bożego, Mesjasza, „Króla królów i Pana panów”, ale jednocześnie jest posłaniem, aby być nim jako Dobry Pasterz.

 

Każdy katolik jest namaszczony

Oglądając odcinek „The Crown” o koronacji Elżbiety II, kiedy Arcybiskup namaszczał ją na królową pomyślałem sobie: „Mój Boże, przecież ja też jestem namaszczony”. W czasie święceń kapłańskich mój arcybiskup namaścił moje dłonie. One są namaszczone jak dłonie króla. Głowa każdego katolika została namaszczona olejem krzyżma w czasie chrztu świętego.

Wówczas ksiądz wypowiedział słowa: „(…) On sam namaszcza cię krzyżmem zbawienia, abyś włączony do ludu Bożego, wytrwał w jedności z Chrystusem Kapłanem, Prorokiem i Królem na życie wieczne”.

Każdy chrzest jest jak ceremonia koronacyjna. Dziś patrząc na Chrystusa Króla warto uświadomić sobie namaszczenie, które otrzymaliśmy. To samo, które otrzymał „Król królów”, które otrzymywali w ciągu wieków królowie.

Namaszczenie, które jest niesamowitym wybraniem i godnością, ale także posłaniem, a wręcz obowiązkiem. Istnieje pewna arystokratyczna maksyma, która mówi: „noblesse oblige” – czyli szlachectwo zobowiązuje. Ono weryfikuje się w naszej postawie wobec głodnych, spragnionych, przybyszów, nagich, chorych, więźniów. Nigdy nie jesteśmy bardziej szlachetni, jak w momencie, kiedy okazujemy miłość wobec drugiego człowieka, szczególnie tego potrzebującego. Wówczas objawia się najmocniej nasze królewskie namaszczenie.

 

Czytania:

I czytanie: Ez 34, 11-12. 15-17

II czytanie: 1 Kor 15, 20-26. 28

Ewangelia: Mt 25, 31-46

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail

Miliony czytelników z całego świata – a wiele tysięcy z nich to chrześcijanie z Bliskiego Wschodu – szukają na Aletei inspiracji, informacji i nadziei. Prosimy, wesprzyj nawet niewielką kwotą arabską edycję naszego portalu.