Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconFor Her
line break icon

Magda Frączek: Kim jest dziecko?

Magdalena Frączek, okładka płyty "Effatha"

Magda Frączek - publikacja 27.11.17

Nie mogę pochwalić się wystrzałowym CV. Rodzicem jestem od pięciu miesięcy. Pewnie po tej informacji, połowa z Was weźmie w nawias to, co zaraz napiszę. Zaczekajcie chwilę. Tę prawdę dzieli się na pół. Na moją korzyść przemawia kilkanaście lat bycia dzieckiem i wypływające z tego intuicje.

Pamiętam to. Pamiętam chwile, kiedy czułam się szczęśliwym (czyt. kochanym) dzieckiem, a kiedy nie. Pamiętam moje dzieciństwo. Choć teraz jestem dorosłą, odpowiedzialną żoną i mamą z poważnym wiekiem i kontem w banku, nie wykasowałam pierwszych lat mojego życia. Na tytułowe pytanie: Kim jest dziecko?, dziecko o którym dziś napiszę, odpowiadam krótko – mną.

Wszyscy ludzie dorośli byli kiedyś dziećmi

Mną albo Tobą. Kimś aż tak bliskim. Dziecko jest przyszłym dorosłym, żoną, mężem, itd., i nieważne, że nadal część społeczeństwa uważa je za mniej rozgarniętą formę życia.

Może zabrzmi to banalnie, ale dziecko zawsze jest sobą, do szpiku kości, na najwłaściwszym etapie swojego istnienia. Dziecko nikogo nie gra. Przeżywa świat z obezwładniającą szczerością.

Gdybyśmy choć na chwilę zechcieli spojrzeć na siebie miłosiernym okiem, zrozumielibyśmy, że sami byliśmy dziećmi błagającymi o szacunek, czułość i relacje budowane bez uprzedzeń i protekcjonalnego podejścia. „Wszyscy ludzie dorośli byli kiedyś dziećmi, lecz niewielu z nich o tym pamięta”, powiedział autor Małego Księcia, książki, która jest jednym wielkim powrotem do dzieciństwa. Bez niego nie można zrozumieć samego siebie.


OJCIEC TULI SYNA

Czytaj także:
Masz dziecko? To zaprzyjaźnij się z tym uczuciem

Dzieci nie zasługują na podejrzliwość

Dużo musiałam w sobie przerobić, aby wygnać z siebie lęk przed dziecięctwem. Aby zrozumieć, że dziecko niczego mi nie zabiera. Aby przyjąć, że dziecko nie zasługuje na moje podejrzliwości i rady za 5 złotych. Że ta relacja jest obustronna. Nie przyszło mi to łatwo. Musiałam zmierzyć się z tym, co w sobie noszę i uznać, że większości rzeczy będę musiała się nauczyć. Od początku.

Bo sedno tkwi w tym, że nie chodzi o naszą satysfakcję czy samozadowolenie w okazywaniu dziecku uwagi i miłości, ale o to, by kochać dziecko tak, aby ono czuło się kochane. To wcale nie jest z góry oczywiste. Można kochać kogoś ze wszystkich sił i totalnie rozmijać się z potrzebami drugiego człowieka. W dziecięcym świecie nie chodzi o to, aby kochać bardzo, aby wypruwać sobie żyły. Chodzi o to, aby poznać kochaną osobę i dać jej miłość w języku, który ona rozumie.




Czytaj także:
Jak rozbroić histerię dziecka za pomocą jednego pytania?

Czasem przypominamy krasnoludy

Jesteśmy przedzieleni przepaścią niedomówień, braku wiedzy o sobie, tradycji i modelu wychowania, z którego nie potrafimy wyjść. Większość bolączek dziecięcego świata pochodzi z naszej dorosłej niechęci do tego, aby coś w sobie zmienić.

Wolimy, aby inni poruszali się według naszych reguł.

Przy dzieciach musimy zwolnić, odłożyć na chwilę walkę o chleb, rutynę dnia, inne pilne sprawy. Musimy uznać powagę dziecięcego świata – przewrócony samochodzik, wymyślonego przyjaciela albo chęć posiedzenia na ławce w parku jeszcze pięć minut. Dzieci wydobywają z nas ignorantów. Przy nich jesteśmy jak krasnoludy w świecie Tolkiena, o których opowiada Beorn: „Są zachłanne i ślepe. Nie widzą tych, których mają za słabszych i gorszych od siebie”.

Bezbłędnie opisał ten stan Janusz Korczak: „Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli, a dziecko się guzdrze. (…) Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie”.

Na myśl przychodzi mi jedno z ostatnich rodzinnych spotkań, podczas których ktoś rzucił w stronę naszego syna: O, wymusza! A on tylko chciał być wzięty na ręce. Poprosił o to, wydając z siebie jękliwe samogłoski. Nie znaczy to, że był w tym gorszy od kogoś, kto powie: Czy mogę się do Ciebie przytulić? Wyraził swoją potrzebę. Komentarz tej osoby był niepotrzebny.


CHŁOPIEC I MIŚ

Czytaj także:
Jaka jest różnica między dzieckiem dobrym a grzecznym? Odpowiedź Janusza Korczaka da ci do myślenia

Kto chce być pierwszy, niech będzie sługą wszystkich

Skąd ta przemożna potrzeba mówiąca, że przed dzieckiem trzeba się bronić, bo co, jeśli mnie wykorzysta i przemieli przez maszynkę swoich potrzeb?

Dlaczego już na wstępie decydujemy się pokazać, gdzie jest jego miejsce, ta „święta” granica, której przekroczyć nie może? Być może idę za daleko, ale muszę się tym podzielić – czasem wydaje mi się, że takie przekonania mają związek z syndromem postaborcyjnym. Z jakiejś atawistycznej próby nieprzyjęcia życia takim, jakim jest. Lęku przed nim. Ingerowania w nie. Złoszczenia się na to, że „burzy” nasze plany, system, jest przyczyną jakiegoś niewidzialnego kłopotu.

O czym to rozprawialiście w drodze? Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich! (Mk 9,34).

Wstyd mi się przyznać, ale dopiero, gdy zostałam mamą zobaczyłam tę zatrważającą zależność. Nauczyliśmy się, że pełnoletność, dorosłość jest jak pomnik – nie do ruszenia. Uwierzyliśmy w to i zaakceptowaliśmy – na płaszczyźnie kultury i rodzinnych relacji.

Kiedy wpuszczam do swojego życia dziecko, dostaję ogromny kredyt zaufania – otwarte serce człowieka i niezastąpione niczym miejsce, które w nim zajmuję. Piszę to jako aktywna i spełniająca się zawodowo kobieta: nie ma większego zaszczytu, niż stać się punktem odniesienia dla małego człowieka. Tylko on jest nas w stanie wyprowadzić nas z naszych ograniczeń. Bo dziecko jest jak Bóg – przychodzi do nas tak jak chce, a nie tak, jak my byśmy chcieli, aby do nas przyszło.




Czytaj także:
Czego się uczę, kiedy usypiam moje córki? Wieczorne przemyślenia ojca

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziecidzieciństwomamamiłośćrodzina
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail