Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Styl życia

Rytuały pomagają budować relacje. Spróbujcie tego w Adwencie

KOBIETA ZE SKARPETAMI ŚWIĄTECZNYMI

Pexels | CC0

Małgorzata Rybak - publikacja 28.11.17

Nie lubię haseł typu „codzienny kierat” i „lista rzeczy do zrobienia”. Oba odbierają nam sprawczość i sprowadzają do roli „uczestników” życia reżyserowanego przez przymusy. Adwent to świetny moment, żeby odzyskać swoje życie – a zwłaszcza, by odzyskać bliskość z najważniejszymi ludźmi w moim życiu.

Najważniejsze rzeczy w życiu

Lista rzeczy do zrobienia – to według Stephena Covey’a, autora 7 nawyków skutecznego działania, najbardziej archaiczna forma planowania czasu. W pełni się zgadzam z tym oglądem sprawy: skupia na bieżącym przypływie rzeczy do zrobienia i sprawia tym większą (niezdrową) satysfakcję, im jest dłuższa i im więcej odhaczonych punktów zdołamy w niej zmieścić.

Tak naprawdę dostarcza iluzji zarządzania czasem. Może rzeczywiście pomaga zredukować ilość rozpraszaczy i poradzić sobie z kłopotami z pamięcią. Powiedziałabym jednak, że głównie wywołuje w naszym życiu frustrację i wieczny kompleks zaległości – gdy rzeczy z wczoraj przechodzą na stosik do zrobienia dzisiaj. Można bardzo łatwo zostać zakładnikiem listy, który narzeka na swój los, mimo że sam ją spisał.

Najgorsze, że na ogół najważniejsze rzeczy w życiu wcale się na niej nie znajdują. Uśmiechnąć się, znaleźć chwilę na popatrzenie przez okno. Zastanowić się, co wczoraj ważnego powiedział do mnie mój mąż czy moja żona. Czego on/ona ode mnie potrzebuje, a ja mogę tego nie zauważać?


SYN PRZYTULA SIĘ DO OJCA

Czytaj także:
Czego mnie, psychologa, nauczył 7-letni chłopiec?

Najważniejsze są relacje z bliskimi

Lista pomija ludzi. Pomija czas spędzany na siedzeniu razem z córką na kanapie. Pomija słuchanie, gdy dziecko akurat do mnie przychodzi z czymś ważnym, a ja jestem w trakcie wykonywania swojego zadania nr 8 na dziś. „Później”. I nie będzie przesadą stwierdzenie, że większość naszych „później” nigdy nie doczekuje się realizacji. Czy tworzymy listy wraków naszych spraw odłożonych? „Mamo, zobacz co narysowałem” – „Później, synku”. „Tato, widziałem taki śmieszny filmik…” – „Nie teraz, jestem zajęty”.

W relacji małżeńskiej owo „później” również czeka na odpowiedni czas i miejsce. Dlatego żona nie przytula męża, a mąż nie rozmawia z żoną. „Teraz” mają na głowie sprawy do załatwienia, problemy do rozwiązania, pretensje, które przechodzą w ciągi wypominkowe z ostatnich miesięcy i lat.

Zaległości w relacjach widzimy też dopiero po latach – najczęściej, gdy nie da się już cofnąć czasu. To pominięte kluczowe momenty w relacji z sobą samym (jeśli cały czas biegłem – mogę już nie wiedzieć, czego chcę i co czuję), z Bogiem (gdy szczera rozmowa i bycie razem ustępuje formułom i liście próśb) i z najważniejszymi ludźmi w moim życiu.


SZCZĘŚLIWA RODZINA

Czytaj także:
Jak budować bliskość z dzieckiem?

Rytuały, by ochronić sens naszego życia

Jedynym sposobem, by przestać być zakładnikiem spraw bieżących, jest ochronić sens naszego życia rytuałami. Rytuał wydarzy się mimo wszystko. Mimo ilości pracy i mimo że w kuchni jest bałagan, a dzieci są chore. To czas wydzielany każdego dnia na spotkanie – bo jesteś dla mnie kimś ważnym.

Dobrze, jeśli jako mąż i żona mamy rytuał na zwykłe dni tygodnia (wspólna herbata razem każdego wieczora?) i rytuały powtarzające się raz w tygodniu i w miesiącu. To one, najbardziej „nasze” i według własnego pomysłu, przypominają nam o bliskości. Czynią z naszej relacji siłę, która przeniesie nas przez najtrudniejsze życiowe doświadczenia.

Podobnie rytuały z dziećmi: mój czas tylko z jednym z dzieci i nasz czas rodzinny. Gdy wiadomo, że zawsze w sobotę razem muzykujemy czy gramy w planszówki albo jedziemy na wyprawę. Albo siedzimy i gadamy o tym, co dla każdego jest ważne.

Rytuału potrzebuję ja sama ze sobą. Wyłączonego telefonu, książki, spaceru na zebranie myśli, filiżanki kawy, modlitwę.

Rytuał pozbawia mnie iluzji nieograniczonej efektywności, ale daje mi skuteczność w działaniu. Czyni mnie człowiekiem, który wie, czego chce. I w swoich wyborach potrafi NIE wpisywać kolejnych punktów do listy – żeby ocalić fundamenty i czas na myślenie o tym, co i po co robię.

Aby pomóc ocalać relacje w codzienności, przygotowałam w tym roku dwa kalendarze adwentowe: „Czas to miłość” – jeden dla małżonków, drugi dla dzieci. To zabawa w małe zadania na każdy dzień, które odnawiają bliskość w rodzinie. Możecie je pobrać.




Czytaj także:
Tylko Ty, Twoje dziecko i Wasze rytuały. To bardzo ważne!

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
czasrodzina
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail