Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Styl życia

Jak ks. Popiełuszko „zoperował” mojego tatę

LEKARZ ZE STETOSKOPEM

Shutterstock

Stefan Czerniecki - publikacja 29.11.17

Dopiero po tym wszystkim Asia wyliczyła sobie, że operacja miała miejsce właśnie w październiku. Sama dziś dokładnie nie pamięta daty, ale jest prawie przekonana, że musiało się to dziać w okolicach 19 października – wspomnienia błogosławionego Męczennika z warszawskiego Żoliborza.

Diagnoza: guz przysadki mózgowej

Pamiętacie niezwykłe świadectwo Justyny, opisywane w moim tekście kilka tygodni temu? To była historia zastanawiających „przypadków” dokonujących się za wstawiennictwem bł. Księdza Jerzego Popiełuszki. Historia, przez której karty przebijało się męstwo tej dziewczyny. Dziś pójdziemy tą drogą raz jeszcze.

„Trzy, może cztery lata temu wykryto u mojego Taty guza przysadki mózgowej – rozpoczyna Asia. – Na wszystkich w rodzinie padł blady strach. A to przez fakt, że brat Taty zmarł, gdy miał zaledwie 34 lata. Na… guza mózgu. Śmierć młodego mężczyzny, ojca dwójki dzieci i to w ciągu dwóch miesięcy. To był szok”.

Ten wujek był chrzestnym Asi. Gdy umierał, miała zaledwie cztery latka. Do dziś pamięta jeden jedyny moment w relacjach z nim. Działo się to na Boże Narodzenie. Wtedy ją uściskał. Mimo że była maleńka, pamięta ten moment po dziś dzień. „Nie rozumiem, jak to możliwe, ale po prostu to pamiętam” – wspomina.


POCZĄTEK WIECZNOŚCI

Czytaj także:
Normalność ks. Popiełuszki – on wymykał się schematom!

Asia zna zapach śmierci. Zna zapach cierpienia. Od lat pomaga ludziom, pracując jako wolontariusz na onkologii w jednym z warszawskich szpitali.

„Wiesz, Stefan… Mimo że bywałam tu od sześciu już lat, to to jednak jest zupełnie inaczej. Jak jedziesz tam z własnym Tatą, jesteś na granicy szaleństwa. Na granicy opanowania. Przeżywasz w środku totalny tajfun”.

Lekarze stwierdzili, że guz nie jest złośliwy. Że nie ma dużego ryzyka przy operacji. Że mogą ją przeprowadzić przez nos. Asi ulżyło. Poszli wraz z mamą do szpitalnej kaplicy.

„Mieliśmy wrażenie, że posługujący tam ksiądz jest jakiś taki troszkę z innego świata. Dziwny. Jakby lekko nieobliczalny. Z czasem jednak zaczęliśmy czuć do niego coraz większą sympatię. Na stoliczku kaplicy stały czyjeś relikwie. Ksiądz nie powiedział nam czyje. Po prostu stały”.

Tata Asi został zabrany na salę operacyjną. Asia wraz z Mamą chwyciły za różaniec.

„To dziwne, ale wewnętrznie byłam jakoś spokojna. Dopiero z czasem w całym tym spokoju zaczęłam odczuwać lęk”.

Modlitwa w czasie operacji

Mijały kolejne minuty. Jedna po drugiej. Wokół Asi zaczęło pojawiać się coraz więcej biegających po korytarzu pielęgniarek. W pewnej chwili zrobiło się nawet całkiem tłoczno. Dziwne zamieszanie.

„Od razu przyszła do mnie myśl, że może coś poszło nie tak. Wyciągnęłam komórkę i w aplikacji Pismo Święte weszłam w litanie i wylosowałam pierwszą z brzegu. Tak się złożyło, że była to litania do bł. Księdza Jerzego Popiełuszki. Zaczęłam odmawiać”.

Sekundy mijały coraz wolniej. Słowa litanii uspokajały skołatane nerwy Asi. Dodawały wytchnienia i ulgi. Pozwalały odzyskać równowagę.

„Sama nie wiem, kiedy skończyłam odmawiać. Wiem tylko, że zaraz po tym Tata wyjechał z sali operacyjnej. Wybudził się”.


KSIĄDZ JERZY POPIEŁUSZKO

Czytaj także:
Lubił ludzi i życie, a szykował się na śmierć. Fenomen ks. Jerzego Popiełuszki

Tata Asi musiał pozostać jeszcze trochę w szpitalu. Odwiedzając go, Asia raz po raz zachodziła do znajomej już szpitalnej kaplicy. Szybko zorientowała się, czyje są te relikwie, przed którymi modliła się za zdrowie Taty. Były to relikwie bł. Księdza Jerzego.

„To nie koniec! – oczy Asi są coraz większe. Jest wyraźnie podekscytowana. – Ten ksiądz, który tam posługiwał, co to miałam go w pierwszej chwili za «dziwnego», okazał się być wcześniej wikarym u św. Stanisława Kostki (kościół, w którym leży ciało bł. Księdza Jerzego)! A obecnie jego wiernym czcicielem.

Dopiero po tym wszystkim Asia wyliczyła sobie, że operacja miała miejsce właśnie w październiku. Sama dziś dokładnie nie pamięta daty, ale jest prawie przekonana, że musiało się to dziać w okolicach 19 października – wspomnienia błogosławionego Męczennika z warszawskiego Żoliborza.

Ścigający nas święci

To nie koniec. Sam Tata Asi po paru miesiącach po operacji przyznał się, że jeszcze przed diagnozą przeszedł się na spacer ruszając ze szpitala Bielańskiego. I tak zawędrował aż na Żoliborz. Skończywszy spacer na modlitwie nad grobem bł. Księdza Jerzego Popiełuszki.

„Po tej historii Justyny, którą napisałeś dla Aletei, uznałam, że święci naprawdę nas ścigają. Sama nie miałam świadomości, że dotyka to również mnie osobiście”.

Na koniec Asia nieco poważnieje.

„Przypomniałam ostatnio Tacie o całej tej historii. Opowiedziałam mu raz jeszcze to wszystko. Jak to wyglądało z mojej perspektywy. Tata tylko słuchał, kiwał głową i spokojnie patrzył w jeden punkt. Żadnych emocji. Tylko lekki uśmiech. W końcu, gdy powiedziałam, że «wylosowałam» wtedy litanię do bł. Księdza Jerzego, Tata jakby się obudził. Uśmiechnął się, uniósł wzrok do góry i westchnął z radością”.

Asia wie, że nie było tu ani grama przypadku.

„Od czasu diagnozy Tata codziennie odmawia różaniec. Dziękczynny. Czasami widzę, jak robi to po cichu w samochodzie. Czasem dostrzegam długo palące się światło w jego pokoju. Czasem po prostu słyszę ciche szeptanie «Zdrowasiek»… Wówczas kocham go jeszcze bardziej”.




Czytaj także:
Ks. Jerzy Popiełuszko: przeprosiny i koniaczek

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
bł. ks. Jerzy Popiełuszkomężczyzna
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail