Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Ma 102 lata, przeżył Holocaust. Myślał, że stracił całą rodzinę…

ELIAHU PIETRUSZKA
AP/EAST NEWS
Udostępnij

„Nie spałem dwie noce, czekając na ciebie” – mówi przez łzy Eliahu Pietruszka. Przez 70 lat myślał, że jego bliscy zginęli. A teraz dowiedział się, że to nieprawda.

Izrael, dom opieki. 102-letni Eliahu Pietruszka szura drobnymi krokami, wspomagając się balkonikiem. Za chwilę spotka człowieka, o którego istnieniu do niedawna nie wiedział. Kiedy podchodzi do grupy ludzi, nie musi zgadywać, na którego z nich czekał. Całuje jego policzki, wyciera pomarszczoną dłonią łzy i szepcze mu kilka zdań po rosyjsku. To 66-letni Aleksander Pietruszka, jego – mieszkający ponad 4 tys. km dalej – bratanek.

 

Eliahu Pietruszka: Jesteś kopią swojego taty

Eliahu Pietruszka był przekonany, że jego brat Volf zginął w łagrze na Syberii. On jednak przetrwał zesłanie i zmarł zaledwie 6 lat temu. Zostawił po sobie jednego syna, Aleksandra. „Teraz masz wielką rodzinę tutaj, w Izraelu. Już nie będziesz sam. Wszystko jest dobrze” – mówi odnalezionemu bratankowi Eliahu Pietruszka.

Jestem bardzo szczęśliwy, że cię widzę, że mogę z tobą porozmawiać. To dla mnie wielkie wydarzenie. Nie spałem dwie noce, czekając na ciebie. Cały czas myślałem tylko o naszym spotkaniuJesteś kopią swojego taty.

„To cud” – stwierdza Aleksander.

 

 

Co stało się z rodziną Eliahu Pietruszki?

W 1939 r. 24-letni Eliahu wyjechał z Warszawy do ZSRR. W Polsce zostali jego rodzice i młodsi o 9 lat bracia bliźniacy – Volf i Zelig. Matka, ojciec i jeden z chłopców zostali deportowani z warszawskiego getta i zginęli w obozie koncentracyjnym. Drugi z bliźniaków trafił do łagru na Syberii. Przez krótki czas korespondował ze starszym bratem, ale potem kontakt się urwał. Eliahu był przekonany, że jego brat nie żyje. „Czułem w sercu, że już go nie ma” – wspomina. Sam ożenił się i w 1949 r. wyemigrował do Izraela, w którym mieszka do dziś. Ma 10 prawnucząt.

Na początku listopada 2017 r. wnuk Eliahu Pietruszki, Shakhar Smorodinsky (profesor izraelskiego uniwersytetu), dostał wiadomość od kuzynki mieszkającej w Kanadzie. Kobieta, która z wielkim zainteresowaniem odkrywała swoje korzenie, znalazła w archiwach Jad Waszem zaskakujące oświadczenie. W 2005 roku własnoręcznie podpisał je niejaki Volf Pietruszka. Okazało się, że brat Eliahu przeżył wojnę i pobyt w łagrze, zamieszkał w Magnitogorsku na Uralu i założył rodzinę. Niestety, bracia nie zdążyli się spotkać, ale gdy tylko Aleksander Pietruszka dowiedział się od Smorodinsky’ego, że jego stryj żyje, kupił bilet na samolot.

Eliahu Pietruszka – który kiedyś pracował jako mikrobiolog – mówi, że dzięki spotkaniu z bratankiem jego długie i bogate życie jest już pełne. „Jestem przepełniony radością. To pokazuje, że nigdy nie jest za późno. Ludzie zawsze mogą znaleźć to, czego szukają, jeśli tylko próbują wystarczająco usilnie. Mnie się udało”.

ELIAHU PIETRUSZKA
AP/EAST NEWS

Źródło: The Associated Press

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail