Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Duchowość

Wyobraź sobie, że Twoim szefem w pracy jest sam Bóg. Ta przypowieść Cię zaskoczy

ROBOTNICY W PRACY

Shutterstock

Jarosław Kumor - publikacja 29.11.17

Jeśli masz poczucie, że nikt Cię „nie najął do pracy w winnicy”, to Bóg chętnie to zrobi, jeśli tylko się zgodzisz pójść i pracować. Wynagrodzenie zawsze to samo – niebo.

Prowadziłem kiedyś na stronie mojej wspólnoty bloga, na którym napisałem tekst oparty o przypowieść o robotnikach w winnicy, którzy dostali po denarze, mimo że jedni przyszli do pracy na ostatnią godzinę, a inni pracowali cały dzień (Mt 20, 1-16). Myślałem wtedy naiwnie, że wyczerpałem temat – Pan Bóg daje niebo niezależnie od „stażu” bycia nawróconym… Rozpracowane, zaszufladkowane, odhaczone.

A przecież Słowo Boże jest żywe i choćbyśmy byli otrzaskani z jakimś fragmentem to nigdy nie zgłębimy go całkowicie.


JEZUS NA KRZYŻU

Czytaj także:
Jezus dostaje to od niewielu osób…

Bóg wychodzi z inicjatywą

To jest przypowieść o facetach. Stoją bezczynnie, są bezrobotni. Nie chce im się niczym zająć? Nie szukają zajęcia, bo o pracę i tak ciężko? Nie wiemy. W każdym razie pracodawca przychodzi do nich sam. Proponuje uczciwą zapłatę, nie jest wyzyskiwaczem. Układ jest w porządku. Idą pracować.

Jak się potem okazało, to było pierwsze i nie jedyne wyjście pracodawcy po robotników, ale za to jedyne, w którym pada kwota zapłaty za pracę. W pozostałych przypadkach mowa jest tylko o tym, że zapłata będzie uczciwa, a w przypadku tych, którzy przyszli tylko na ostatnią godzinę, o zapłacie w ogóle nie ma mowy.

Tak czy inaczej za każdym razem to szef wychodzi z inicjatywą. Tak jest z Panem Bogiem. Jeśli masz poczucie, że nikt cię „nie najął do pracy w winnicy”, to Bóg chętnie to zrobi, jeśli tylko się zgodzisz pójść i pracować.

Wynagrodzenie zawsze to samo – niebo. A jeśli nie widzisz „pracodawcy” wychodzącego po Ciebie na rynek, to nie miej pretensji do Boga, tylko pomyśl, co Cię zaślepia, że Go na tym rynku nie dostrzegasz.

Bóg wie, czego mi potrzeba

Wychodzenie szefa po pracowników jest w moim odbiorze bardzo wychowawcze. Właściciel winnicy od początku wie, czego komu potrzeba. Tym, których spotkał z samego rana potrzeba było wiedzieć, że dostaną za cały dzień pracy godziwego denara, który był wówczas normalnym dziennym wynagrodzeniem.

Tym, których spotkał w ciągu dnia obiecuje uczciwą zapłatę. Chce, by mu zaufali i dali się poprowadzić. W końcu tym ostatnim nie mówi o żadnej zapłacie, tylko daje kopniaka w tyłek pytając, dlaczego cały dzień są bezproduktywni. Czy nie są to sytuacje, które przeżywamy na co dzień w pracy czy w rodzinie?




Czytaj także:
Czy mężczyzna musi zarabiać więcej od kobiety?

Czasami potrzebujemy obietnicy w jakimś projekcie – zapewnienia, że za tyle i tyle poświęconego czasu dostaniemy konkretną sumę. Czasami potrzebujemy, by ktoś nas poprowadził, byśmy przypadkiem za bardzo nie obrośli w piórka. Potrzebujemy kogoś zaufanego, kto będzie wiedział, jak nas nagrodzić.

W końcu czasami potrzebujemy przywołania do porządku, pewnego dyscyplinującego postawienia do pionu, kiedy nasza produktywność spadnie, zaczniemy zajmować się głupotami i marnować czas.

Szkoła pokory

Koniec końców i ci z obietnicą, i ci, którzy zaufali, i ci, którzy dostali kopa w tyłek, zostali wynagrodzeni dokładnie tak samo. Możemy się buntować na Bożą sprawiedliwość, która po ziemsku jest niesprawiedliwa. Ale z drugiej strony nie wiemy, czy ci robotnicy, którzy od początku wiedzieli, że dostaną denara, pracowali z werwą i nie ociągali się cały dzień, a ci, którzy dostali kopa, nie zostali tak napędzeni, że pracowali ze zdwojoną siłą.

Jest w tym wszystkim jeden szczegół, który pokazuje mi Boga uczącego pokory. Wypłatę pieniędzy zaczął od tych, pracujących najkrócej. Być może to z nich cieszył się najbardziej. Jak pasterz zostawiający 99 owiec i ratujący tę jedną, która się zgubiła.

Jeśli ktoś naśladuje autentycznie Chrystusa, nie będzie miał z tym problemu. Ale ludziom, którzy myślą, że są blisko Boga, a potem buntują się, że przyjmuje długoletnich grzeszników, Bóg w ten sposób pokazuje ich obłudę i odkrywa fałszywe intencje chodzenia za Nim.

To Bóg jest tu pierwszy i „może uczynić ze swoją własnością, co chce”.


OBRAZEK MARYI W MIESZKANIU

Czytaj także:
Szukamy mieszkania, a na zdjęciu jednego z ogłoszeń: Maryja! Dalej już poszło migiem

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
bógpowołaniepraca
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail