Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Marana tha… czekamy na Ciebie od wschodu słońca! Na roratach

KOBIETA Z LAMPIONEM
Anna Gorin/Getty Images
Udostępnij

Na roraty czekam cały rok. Są źródłem niesamowitej siły i nadziei na to, że każdy z tych dni oczekiwania naprawdę ma sens.

Rorate caeli – Czuwajcie więc!

5.20. Przecierasz oczy. Patrzysz przez okno, nie wyściubiając jeszcze nosa spod ciepłej pościeli. Ciemno. Zimno. Pada… Trudno. Wstajesz z energią przejedzonego słonia i powłóczysz nogami w kierunku łazienki. Po drodze słuchasz pobudki w wykonaniu o. A. Szustaka. Zakładasz sweter i czapkę – szkoda czasu na układanie włosów.

Biegniesz na tramwaj, jak zwykle w ostatniej chwili. Motorniczy uśmiecha się ukradkiem na widok tylu lampionów trzymanych kurczowo w dłoniach. No tak, wszyscy czujecie się o tej porze dokładnie tak samo.

Wchodzisz do kościoła oo. dominikanów. Dalej ciemno. Dalej zimno. Dalej wieje. Siadasz na stopniach starego konfesjonału, bo wolnych krzeseł już nie ma. I czekasz, razem z setkami zaspanych ludzi. Jeden ziewa, drugi pochrapuje przytulony do drewnianej ławki. Czekacie, aż On przyjdzie i sprawi, że nic w waszym życiu nie będzie już takie samo, jak przedtem.

Nagle rozlega się śpiew. Rorate caeli desuper Śpiewa ten, kto zna słowa i ten, kto ich nie zna. Jedna świeca odpala się od drugiej… Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.

Na te roraty czekam cały rok i będę je pamiętać do końca życia. Są źródłem niesamowitej siły i nadziei na to, że każdy z tych dni oczekiwania naprawdę ma sens.

 

Adwent: dziel się miłością

Adwent to dobry czas na wielkie porządki – dookoła i w środku. Zadzwoń do kogoś, kto czeka na twój głos. Napisz list. Pozałatwiaj sprawy wciąż odkładane „na jutro”. Umów się na kawę od miesięcy ustalaną na „kiedyś”. I poczytaj w końcu katechezy papieża Franciszka.

Nie zadowalaj się przeciętnością, bo jesteś powołany do czegoś więcej. Zrezygnuj z tego, co bezsensownie pożera twój cenny czas. Wycisz się i oddaj ster we właściwe Ręce.

A potem zrób coś dobrego. Dziel się miłością – blachą szarlotki, termosem z kawą, dobrym słowem w sklepie, uśmiechem w korporacji. Bo „w życiu nie zawsze możemy robić rzeczy wielkie, ale możemy robić rzeczy małe z wielką miłością” (Matka Teresa).

Do zobaczenia na roratach! ♥

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail