Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Była bezdomna, uzależniona i w ciąży. Co zaproponował jej policjant?

POLICJANT ZAADOPTOWAŁ DZIECKO
Udostępnij

Policjant Ryan Holets został wezwany do jednego ze sklepów, w którym prawdopodobnie dokonano kradzieży. Na wszelki wypadek postanowił rozejrzeć się po okolicy. Zauważył kobietę i mężczyznę siedzących na trawie za sklepem i wstrzykujących sobie nawzajem heroinę. Kobieta była w zaawansowanej ciąży.

„Zabijesz swoje dziecko! Dlaczego to robisz? To zrujnuje mu życie!” –  policjant był wyraźnie zszokowany tym, co zobaczył. Po jego słowach Crystal odłożyła strzykawkę i zalała się łzami. „Sama wiem, jak okropną osobą jestem i w jak okropnej jestem sytuacji” – powiedziała.

 

Uzależniona od heroiny

Crystal jest bezdomna, ma 35 lat, a od narkotyków uzależniła się będąc jeszcze nastolatką. Twierdzi, że wiele razy próbowała przestać, ale już się poddała. W rozmowie z Ryanem powiedziała, że jej jedyną nadzieją jest to, że znajdzie się ktoś gotowy zaadoptować jej dziecko.

Ryan mówi, że w tym momencie przyszła mu do głowy tylko jedna myśl: „powiedz jej, że ty to zrobisz, przecież możesz”. „Widziałem już tak wiele sytuacji, w których chciałem pomóc, ale nie mogłem. W tym momencie uświadomiłem sobie, że mam szansę” – opowiada w rozmowie z mediami.

Pokazał Crystal zdjęcie swojej rodziny – żony i czwórki dzieci (najmłodsze ma 10 miesięcy). Od jakiegoś czasu razem z żoną zastanawiali się nad adopcją, ale pozostawało to raczej w sferze mglistych planów niż konkretnych zamierzeń. „To Bóg doprowadził do tego spotkania. Nie mam innego wytłumaczenia” – opowiada Ryan.

 

Propozycja adopcji

Zaproponował Crystal, że zaadoptuje jej dziecko. Kobieta nie mogła uwierzyć w to, co usłyszała. „Zamiast policjanta miałam przed sobą po prostu człowieka. Albo anioła stróża.” – mówi. Od razu zgodziła się na jego propozycję.

Rebecca, żona Ryana, nic jeszcze nie wiedziała o całym zajściu. Brała akurat udział w przyjęciu pożegnalnym swoich przyjaciół, które odbywało się zaledwie kilka mil dalej. Ryan szybko tam pojechał. Rebecca, mimo zdziwienia (i niemowlaka w objęciach), nie wahała się ani przez chwilę. „Mój mąż znał moje serce, pragnienia i wiedział, że się zgodzę” – wspomina.

 

Narodziny Nadziei

Trzy tygodnie później maleńka dziewczynka była już na świecie. Adopcyjni rodzice nadali jej imię „Hope”, czyli „nadzieja”. Musiała przez jakiś czas pozostać w szpitalu, bo w momencie urodzenia była już uzależniona od narkotyków, konieczne okazało się usuwanie z jej organizmu toksyn i specjalistyczna terapia.

Crystal chciała pożegnać się z dzieckiem, zanim opuści szpital. „Kocham cię. Do widzenia” – powiedziała. Potem odwróciła się w stronę Rebeki i przekazała jej córkę. „Opiekuj się nią za mnie” – dodała. „Zatroszczę się o nią, ale ty, proszę, zatroszcz się o siebie” – usłyszała w odpowiedzi.

 

Przejdziemy przez to razem

Nowi rodzice Hope próbują przekonać Crystal i jej partnera do podjęcia terapii. Na razie oboje zgodzili się na rozmowę z przedstawicielami ośrodka dla uzależnionych. Ryan i Rebecca marzą, aby w przyszłości biologiczni rodzice Hope mogli być jakąś częścią życia swojej córki.

Dziewczynka ładnie przybiera na wadze, chętnie je, dobrze śpi. Co tydzień jeździ do szpitala na kontrolę. Nowi rodzice rehabilitują ją, modlą się za nią i mają nadzieję na jak najlepsze zakończenie tej historii. „Bez względu na wszelkie przeciwności, jakie czekają na jej drodze, będziemy z nią i przejdziemy przez to razem” – mówi Ryan. „Ta świadomość czyni nas szczęśliwymi” – dodaje.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail