Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 12/06/2021 |
Św. Onufrego Wielkiego
home iconKościół
line break icon

Jestem niepełnosprawna i nie pozwalano mi być wolontariuszką. Aż do ŚDM

UCZESTNICZKA ŚWIATOWYCH DNI MŁODZIEŻY

Jeffrey Bruno/ALETEIA

Redakcja - 11.12.17

Pamiętam, jakim ciosem było odsunięcie mnie od loterii fantowej na dwa dni przed piknikiem rodzinnym. Ponoć nie poradziłabym sobie… Światowe Dni Młodzieży pokazały mi życie, w którym nie istnieje wyrażenie „nie da się”!

Kiedy wpadłam na pomysł wysłania zgłoszenia do centrum wolontariatu? Chyba po kolejnej konferencji na temat Światowych Dni Młodzieży, zorganizowanej przez moją uczelnię.

Niepełnosprawna, więc sobie nie poradzę?

Jak dotąd, z powodu mojej niepełnosprawności byłam raczej pomijana we wszelkiego rodzaju przedsięwzięciach. Pamiętam, jak płakałam po nocach, kiedy po raz kolejny nie widziano mnie w roli wolontariuszki podczas Festiwalu Piosenki Maryjnej, organizowanego przez moją parafię. Pamiętam, jakim ciosem było odsunięcie mnie od loterii fantowej na dwa dni przed piknikiem rodzinnym. Ponoć nie poradziłabym sobie…


CAMINO BEZ BARIER

Czytaj także:
Camino na wózku! Czworo polskich niepełnosprawnych pójdzie do Santiago de Compostela

Dlaczego więc z wolontariatem Światowych Dni Młodzieży miałoby być inaczej? Jednak dzięki wspaniałemu koordynatorowi sympozjów i konferencji na temat ŚDM, ks. Maciejowi Ostrowskiemu, który nie widział problemu w moich ograniczeniach, powoli zaczynałam wierzyć w swoje możliwości. Z pewną obawą, ale w końcu wypełniłam kwestionariusz osobowy, oczywiście zaznaczając w nim, że jestem osobą niepełnosprawną.

Odpowiedź długo nie nadchodziła, więc straciłam już nadzieję, że mnie zakwalifikowano. Jednak w ostatnich dniach maja 2016 przyszedł mail zwrotny. Przeczytałam go raz, drugi, trzeci, nie do końca wierząc w to, że jego treść informowała o przyjęciu mnie do grona wolontariuszy na czas ŚDM w Krakowie.

No bo jak to tak? Ci co znają mnie od lat, wolą udawać, że mnie nie ma, natomiast ktoś, kto zna mnie jedynie z kwestionariusza, zaufał mi tak bardzo, że nie widział problemu, aby zapalić przede mną zielone światło?!

Dałam radę!

Odebrałam wiadomość – to do mnie należał teraz kolejny ruch, by wykorzystać szansę najlepiej, jak umiem. Jakiś czas później dowiedziałam się, że zostanę przydzielona do pomocy podczas Festiwalu Młodych. Co za radość. Ale i lęk, czy czegoś nie zawalę…

Zanim znalazłam się w Krakowie, miałam przedsmak tego, co wydarzy się na miejscu podczas tygodnia w mojej diecezji, gdzie także udało mi się dostać na wolontariat. (Tutaj należą się wielkie podziękowania dla parafialnej koordynatorki, która zaufała mi i moim możliwościom).

W tym czasie dodatkowo gościłam w moim domu dwójkę Włochów, godząc obowiązki wolontariusza diecezjalnego ze szkoleniami przed wydarzeniami w Krakowie, na które dojeżdżałam ponad 80 kilometrów w jedną stronę. Do dzisiaj nie wiem, jakim cudem udało mi się to wszystko połączyć…


ROMAN SIKOŃ SDB, BRODA

Czytaj także:
Nie ma nic, więc sprzeda… własną brodę. Cel: ŚDM w Panamie

Do samego Krakowa dotarłam z dużym opóźnieniem, bo dopiero w niedzielne popołudnie, 24 lipca. Odebrałam adres zakwaterowania i pakiet wolontariusza z charakterystyczną, niebieską koszulką, która stała się moim podstawowym ubiorem przez następny tydzień. Moja posługa była czystą przyjemnością, dzięki dwóm współlokatorkom do tańca i do różańca oraz Magdzie, koordynatorce naszego zespołu działającego przy AGH– cudownej, empatycznej osobie.

Dzięki zespołowi wiele się nauczyłam, a przede wszystkim poznałam swoje możliwości w kontaktach z ludźmi. Przekonałam się też o tym, że niewyraźna mowa nie musi być problemem w relacjach międzyludzkich – jeżeli ktoś naprawdę chce mnie zrozumieć, to zrozumie. I nie ma znaczenia, czy mówię po polsku, angielsku czy po chińsku.

Franciszek: recepta na bycie szczęśliwym

Spotkanie z papieżem Franciszkiem – zarówno na krakowskich Błoniach, jak i w podwielickich Brzegach – było jednym z najmocniejszych przeżyć. Najbardziej wzruszającą dla mnie chwilą był Jego przyjazd na Błonia tramwajem z osobami dotkniętymi niepełnosprawnością, czyli takimi jak ja. Moment, w którym przejechał tuż obok mojego sektora z ręką wyciągniętą w geście pozdrowienia, zapamiętam do końca swoich dni.

W czasie ŚDM powiedział do nas tak wiele pięknych słów, które w przypływie emocji nie do końca do mnie wówczas dotarły. Dlatego po powrocie do domu, już na spokojnie, przeczytałam i przeanalizowałam wszystkie Jego przemówienia. Do dziś bardzo często sięgam do książki „Między kanapą a odwagą. Wszystko, co powiedział Papież podczas Światowych Dni Młodzieży”, którą ktoś podarował mi na urodziny. Wiem, że zawsze znajdę w niej prostą receptę na bycie szczęśliwą.

Światowe Dni Młodzieży sporo mi dały. Pokazały mi życie, w którym nie istnieje wyrażenie „nie da się”, zaś podstawą jest wzajemne zaufanie na sto procent. Ale przede wszystkim udowodniły mi, że można robić to, co się lubi, nie „dlatego, że…”, ale „mimo wszystko”. Mimo własnych ograniczeń i przeciwności losu. Do końca życia pozostanę wdzięczna Najwyższemu za mój ŚDM.


WSPÓLNOTA ARKA, L'ARCHE

Czytaj także:
„Obraz nieba na ziemi”. Wspólnoty L’Arche, gdzie ludzie żyją zgodnie z najpiękniejszymi wartościami

Karolina Pławny – Dąbrowa Górnicza, diecezja sosnowiecka. Ma 27 lat, na co dzień animator salezjański. Podczas ŚDM była wolontariuszką zarówno w swojej parafii, jak i podczas wydarzeń centralnych w Krakowie.

Świadectwo Karoliny pochodzi z książki „Młodość – projekt życia”.

Tags:
niepełnosprawniświadectwoŚwiatowe Dni Młodzieżywolontariat
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
MARYJA
Katarzyna Szkarpetowska
Chciał przeklinać pod obrazem Maryi: „Jakaś siła sprawiła, że ode...
2
TUDO SOBRE MINHA MÃE
Jak rozbroić histerię dziecka za pomocą jednego pytania?
3
PÓŁTAWSKA, WOJTYŁA
Joanna Operacz
Czy Bóg karze nas za radość i szczęście? Pyta Półtawska, a Wojtył...
4
Redakcja
Chłopiec wybucha płaczem po przyjęciu do Pierwszej Komunii. ̶...
5
BENOIT JOSEPH LABRE
Larry Peterson
Benedykt XVI nazwał go „jednym z najbardziej niezwykłych świętych...
6
Oleada Joven
Ojciec Pio radzi, jak obchodzić się z aniołem stróżem
7
Jesus Christ; King;
Redakcja
12 wypowiedzi Jezusa, które zmieniły świat
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail