Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Styl życia

Prawdziwy mężczyzna jest singlem!

MĘŻCZYZNA SAMOTNY

Lachlan Dempsey/Unsplash | CC0

Mikołaj Foks - publikacja 11.12.17

Nie każdy umie przeżywać samotność, choć każdy w jakiś sposób jej doświadcza – nawet będąc wśród ludzi. Dlatego mężczyzna, który nie potrafi być samotny, nie jest prawdziwym mężczyzną. Więcej, prawdziwy mężczyzna jest singlem.

Samotność zabija

Samotność może być nie do wytrzymania. Nie tylko wtedy, kiedy każdy dzień jest nadzieją na spotkanie życiowego partnera. Przecież dla niektórych kupowanie gazety w kiosku, to tylko pretekst do spotkania i rozmowy z drugim człowiekiem. Jeszcze więcej samotności jest w domach, gdzie są ludzie, ale nie ma woli wzajemnego zrozumienia.

Życie singla – życie w pojedynkę, dla wielu to nie wybór, ale przykra konieczność. Ludzkie pragnienie zrozumienia i bliskości jest tak mocne, że nie da się go łatwo przekreślić. Samotność jawi się bardziej jak droga do „śmierci”, niż do odkrycia, kim jestem naprawdę.    


PARA NA ŁĄCE

Czytaj także:
Jak być blisko i nie zgubić siebie?

Mężczyźni nie potrafią

Coraz mniej młodych mężczyzn „umie” żyć samotnie. Niewielu jest takich, którzy potrafią się z samotnością pojedynkować. Większość może nawet nie wie, że warto walczyć – pojedynek kończy się walkowerem.

Godziny, dni i miesiące spędzone przed ekranem komputera – filmy, gry, pornografia – puste przebiegi, które do niczego nie prowadzą. Jednowymiarowe męskie spotkania i płaskie rozmowy o gatunkach piwa. Perfekcjonizm w budowaniu miłych związków „do pierwszego kryzysu” – z niedowierzaniem, że za tym co uwiera może być coś wartego uwierania.

Podnieść rękawicę

Żyjemy w epoce samotności, a jednak daleko nam do czasów, gdy za każdą ludzką sadybą mieściła się pustelnia. Były to miejsca konfrontacji z samym sobą, bez przedmiotów, relacji czy spraw, za którymi można się przed samym sobą ukryć. Podnieść rękawicę i stanąć z samotnością oko w oko – to jedyna droga, żeby ta konfrontacja dała życie.

W samo południe w rozległym lesie czy o świcie w pustym mieszkaniu. Każdy zna miejsce i czas, by raczej szukać samotności i wychodzić jej naprzeciw, niż czekać aż zastanie nas podczas pozornie ważnych spraw. Oto droga, by zacząć z niej czerpać życie, a nie, by ona wysysała życie z nas. Szukanie jej jest jak wyjście na poligon. A jeśli na poligonie sobie nie radzisz, to co zrobisz na prawdziwym polu walki?


POCZĄTEK WIECZNOŚCI

Czytaj także:
Jak być męskim? Wystarczą buty, szabla i ziarnko piasku

Samotność jest źródłem

Ci, którzy „nauczyli się” samotności, potrafią czerpać z niej siłę. Wyzwalająca jest konfrontacja z samym sobą, która pozwala ustalić, kim jestem i dokąd zmierzam. Nie jest łatwo się jej nauczyć. A jednak prawdziwy mężczyzna potrzebuje samotności, żeby obrać kurs. Potrzebuje samotności, bo w niej znajdzie siłę do tego, żeby być w relacji z innymi. A także, by już teraz zdecydować, co jeśli jego drogą jest właśnie żyć samotnie.

Walczyć o samotność

Każdy jest singlem. Są sytuacje, z którymi będziemy musieli skonfrontować się w pojedynkę. Doświadczając bezradności i niezrozumienia w chorobie przeczuwamy, jak mogą wyglądać nasze ostanie chwile. Będziemy na nie gotowi, jeśli w codziennej gonitwie zawalczymy o czas w samotności. Dotyczy to może szczególnie tych, którzy żyją szybko: rodziców, aktywistów, przedsiębiorców, sportowców itp.

Bardzo potrzebujemy przebywania z innymi, głębokich relacji i warto o nie zabiegać. Walcząc o nie, wyrywaj codziennej gonitwie chwile, w których uświadomisz sobie, że na najgłębszym poziomie jesteś singlem. Mężczyzna, który nie znajduje siły w samotności, nie odkrył swojej tożsamości. A jeśli jesteś kobietą i odnajdujesz się w przeczytanych słowach, to jest prawdopodobne, że dotyczą one nas wszystkich – bez względu na płeć.


MATKA Z MALUTKĄ CÓRKĄ

Czytaj także:
Jak odzyskałam swoją samotność, konieczną do refleksji i przemyśleń

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
mężczyznasamotność
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail