Aleteia

Chłopiec prosi kolegów, by przestali go dręczyć. Jego słowa obiegają świat i…

YouTube
Udostępnij
Komentuj

Najpierw wyrzucili na niego obiad. Potem wyśmiewali się z jego nosa. Kiedy wsiadł do samochodu, jego mama włączyła kamerę… Zobaczcie, jak reagują aktorzy, muzycy, sportowcy i politycy z całego świata!

„Chciałbym wiedzieć, dlaczego to robią. Dlaczego cieszy was krzywdzenie niewinnych ludzi? To nie jest w porządku” – mówi zapłakany Keaton Jones. Właśnie mama odebrała go ze szkoły. Wcześniej niż zwykle, bo nie był w stanie znieść nękania ze strony rówieśników.

Oblali go mlekiem, obrzucili szynką i chlebem. Śmiali się z jego nosa, nazywali brzydkim, kpili, że nie ma przyjaciół…

Ludzie, którzy są inni, nie powinni być za to krytykowani. To nie ich wina – szlocha Keaton. – Jeśli się z ciebie śmieją, staraj się wytrzymać. Bądź silny. To trudne… Ale może któregoś dnia to się zmieni.

Wideo zamieszczone w mediach społecznościowych przez mamę Keatona natychmiast obiegło Amerykę. Teraz rozprzestrzenia się po kolejnych kontynentach. Wyświetliły je już ponad 22 miliony internautów, a słowa wsparcia dla chłopca przesyłają najpopularniejsi aktorzy, muzycy, sportowcy i politycy.

 

 

Gwiazdy wspierają Keatona Jonsona

Chris Evans, filmowy Kapitan Ameryka, napisał na Twitterze: „Bądź silny! Obiecuję, że będzie lepiej”. Zaprosił też chłopca i jego mamę na premierę nowego filmu z serii „Avengers” w Los Angeles w 2018 r.

 

 

Podczas tego samego wydarzenia z chłopcem ma nadzieję spotkać się także aktor Mark Ruffalo, który napisał: „Jesteś jednym z najlepszych dzieciaków, jakie widziałem. Nie mogę się doczekać, aż cię poznam. Zapomnij o tamtych prymitywnych dzieciakach. Któregoś dnia, już niedługo, poczują się głupio, że tak się zachowywały”.

 

 

„Ten chłopiec jest niewiarygodnie odważny” – stwierdził z kolei prezydent Donald Trump. I dodał, że jeśli Keaton będzie w okolicy, może zatrzymać się u niego.

 

 

Kilka słów pocieszenia dla Keatona przesłali też m.in. Justin Bieber,

 

 

Gal Gadot (Wonder Woman),

 

 

czy Enrique Iglesias.

 

 

[AKTUALIZACJA]

Keaton i Kimberly Jones. Kontrowersje

Choć historia Keatona poruszyła miliony serc, internauci przekonują, że nie można patrzeć na nią bezkrytycznie. Ktoś – przegrzebując otchłanie internetu – wydobył z nich… rasistowskie wpisy jego mamy. A także zdjęcia, na których jej dzieci pozują z flagą Skonfederowanych Stanów Ameryki.

Jasne – Keaton jest tylko dzieckiem i nie ma wpływu na poglądy swoich rodziców. Ale pojawiły się również komentarze, że sam zasłużył sobie na nękanie, bo… drwił z czarnoskórych kolegów. Być może robił to w obronie własnej? Pewnie się już nie dowiemy. Życie pokazuje, że przemoc często rodzi przemoc.

Największym paradoksem jest dziś to, że osoby, które wyraźnie opowiedziały się przeciw nękaniu słabszych, teraz słownie rozszarpują jego matkę. I oprócz fali wsparcia, rodzinę Jonesów zalewa właśnie… kolejna fala nienawiści.

Kimberly Jones została posądzona również o to, że wideo z płaczącym synem opublikowała dla pieniędzy. Ze względu na kontrowersje wstrzymano więc internetową zbiórkę, którą rozpoczął Joseph Lam. Jak napisał, sam jest rodzicem i boi się, że jego dzieci będą dręczone w szkole. „Co roku nękanych jest ponad 3,6 mln dzieci. Codziennie 160 tys. dzieci omija szkołę ze strachu przed zastraszaniem. Chcą po prostu być akceptowane i uczyć się w bezpiecznym środowisku”.

Przerywając zbiórkę podkreślił: „Nie chodzi tutaj o mamę!! Ocenianie jej, kiedy jej nie znamy, jest formą nękania”. Jak dodał, nie poruszył go też tylko Keaton, ale wiele innych dzieci, których historie nie zostały opowiedziane. „Musimy być głosem dla tych, którzy go nie mają. Na filmie widziałem dziecko płaczące nie tylko nad sobą, ale też nad innymi. Dla mnie ma złote serce i zasługuje na pochwałę”.

Kimberly Jones na razie odmawia komentarza w sprawie zarzutów.

Miejmy nadzieję, że – bez względu na to, kto ma w tej historii więcej na sumieniu – Keaton, jego rodzina, rówieśnicy i internauci – wykorzystają tę cenną lekcję i utwierdzą się w przekonaniu, że nie warto poniżać żadnego człowieka.

Udostępnij
Komentuj
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail