Aleteia
piątek 23/10/2020 |
Św. Jana Kapistrana
Duchowość

Myślisz o wstąpieniu do zakonu? O tych sprawach koniecznie musisz wiedzieć

PAULINI, MNICH PODCZAS MODLITWY

EAST NEWS

Przemysław Sałek - publikacja 14.12.17

O plusach i minusach życia w zakonie opowiada dwóch ojców: jezuita i paulin. Szczerze opowiadają, jak jest i o czym trzeba myśleć przy podejmowaniu decyzji o wstąpieniu do zgromadzenia.

Być zakonnikiem, czyli codziennie służyć Bogu i drugiemu człowiekowi, to bez wątpienia piękne życie. Jednak obranie takiej drogi nie należy do najłatwiejszych.


SIOSTRY ZAKONNE

Czytaj także:
Czy zakonnice mogą dbać o urodę? Św. Teresa ma odpowiedź!

Życie zakonne: porozmawiajmy o trudnościach

Zadałem znajomemu jezuicie serię pytań. Jak to jest naprawdę z tym życiem w zakonie? Jakie są największe jego pozytywne i negatywne zaskoczenia związane z wieloletnią obecnością w Towarzystwie Jezusowym? Z jakimi wyzwaniami należy się zmierzyć? Czy warto? I od razu zaznaczyłem, że zależy mi na szczerej odpowiedzi, bez „lukrowania”. Szybko więc przeszliśmy do kwestii najtrudniejszych.

Dużym wyzwaniem w życiu zakonnym bywa swego rodzaju samotność i brak emocjonalnego wsparcia od tej jednej osoby. Często z najtrudniejszymi problemami trzeba konfrontować się samemu – podkreśla na wstępie.

Kolejny problem to „brak demokracji”. Choć zakony różnią się znacznie pomiędzy sobą w tym aspekcie, to jednak zawsze należy mieć na względzie dużą zależność od przełożonego. Podobnie jak np. w pracy, gdy natrafimy na kiepskiego przełożonego, z którym ciężko jest się dogadać, wtedy może w nas rodzić się frustracja. Decydując się na życie we wspólnocie, musimy być świadomi tego ryzyka.

Wyzwaniem jest także to, że niezależnie od tego, jak długo jesteś zakonnikiem, to większość rzeczy – tj. wyjazdy, nowe pomysły, wydatki etc. – musi być konsultowana z przełożonym, który ma obowiązek wysłuchać racji podwładnego, ale ostatecznie to on podejmuje decyzję.

Jak podkreśla jezuita, trzeba być także świadomym, że w życiu zakonnym trudne mogą być częste zmiany domu zakonnego, które najczęściej następują wtedy, gdy ktoś już się dobrze zadomowi w pewnym miejscu i wtedy trudno jest zostawić swoje wspólnoty i rozpoczęte aktywności. „Ale ma to nas uczyć wolności”, czyli nieprzywiązywania się do wygodnego życia.

Jakie są największe plusy?

U jezuitów pozytywne zaskoczenie, jakie mnie spotkało to doświadczenie „Ćwiczeń Duchowych” i formacji, która daje wspólne korzenie. Dlatego w każdej wspólnocie, do której bym nie trafił, nawet za granicą, nie czuję się obcy wśród jezuitów. Ponadto będąc w zakonie, który wydał tylu świętych, mam ufność, że jestem na drodze, która – jeżeli się w nią dobrze zaangażuję – pozwoli mi wydać dobry owoc w moim życiu. W Towarzystwie Jezusowym wiem, że mogę zaangażować się na rzecz Kościoła w bardzo różny sposób i mogę śmiało wychodzić z inicjatywami. W zakonie o wiele łatwiej być też celibatariuszem niż np. w diecezji. Wspólnota, jakakolwiekby nie była, zawsze jest dużym wsparciem.


OJCIEC TOMASZ NOWAK OP

Czytaj także:
O. Tomasz Nowak OP: w zakonie niesłusznie oskarżono mnie o alkoholizm. Wytrwałem i przebaczyłem

Gdy usłyszymy głos powołania

Z kolei o. Andrzej Grad, paulin – referent ds. powołań, na pytanie: „Co powinien wiedzieć ktoś, kto myśli o życiu zakonnym?”, odpowiada: „Nic na siłę”. Ale warto zweryfikować ewentualne powołanie i podjąć konkretną decyzję. Nie ma nic gorszego niż brak decyzji.

„Człowiek nic nie musi. Bóg oczekuje od nas odwzajemnienia tej miłości, ale w wolności. Bóg mi coś proponuje, ale ode mnie zależy, czy podejmę wyzwanie, czy odpowiem na zaproszenie, które jest też wyrazem ogromnego zaufania, jakim Bóg darzy konkretnego kandydata do życia konsekrowanego” – mówi. I dodaje:

Można nawet mieć wewnętrzne przekonanie o słuszności decyzji potwierdzone Bożymi znakami. Można nawet mieć upatrzony zakon… a jednak ciągle stać w miejscu, bojąc się zaryzykować, bojąc się zrobić ten krok do przodu w nieznane. Dzisiaj szczególnie młodzi znacznie bardziej niż kiedyś boją się podejmować decyzje, które swymi konsekwencjami dotykają ich przyszłości, boją się ryzykować, iść w nieznane. I dlatego chyba tak wielu męczy się przez lata w niepodjętych nigdy decyzjach. Nie zły życiowy wybór, ale niepodjęcie żadnej decyzji jest najgorsze w życiu. Warto jeszcze wspomnieć, że wstąpienie do zakonu lub zgromadzenia, chociaż od samego początku powinno zakładać pragnienie wytrwania do końca życia, dopiero po kilku latach formacji wiąże się z podjęciem ostatecznej decyzji poprzez wieczyste śluby zakonne. Np. w zakonie paulinów mija 6 lat od wstąpienia zanim zakonnik złoży śluby zakonne do końca życia. Więc tak naprawdę jest czas, aby się przyjrzeć, doświadczyć i podjąć konkretną, świadomą decyzję.

Życie zakonne może uszczęśliwić

Co powinien jeszcze wiedzieć ktoś, kto rozeznaje swoje powołanie? „Że nie jest się w tym wszystkim samemu. Są miejsca i ludzie, którzy mogą pomóc rozeznać. Myślę tu o rekolekcjach powołaniowych, referentach powołaniowych w zakonach czy seminariach duchownych. Są też ośrodki powołaniowe, strony internetowe, filmiki. Wystarczy poszukać, by znaleźć pomoc, by się poradzić, zapytać, a nawet z nieco bliższej odległości przyjrzeć się życiu zakonnemu” – podkreśla o. Andrzej Grad. Paulin dzieli się także swoimi doświadczeniami.

Na początku mojego zakonnego życia pamiętam, że od razu czułem się dobrze w zakonie. Czułem, że jest to moje miejsce, a szedłem z nastawieniem spróbowania i upewnienia się, że nie jest to moje miejsce, bo przecież miałem własne plany na życie. Patrząc dziś na młodych adeptów życia zakonnego, mam wrażenie, że z zaskoczeniem odkrywają, iż zakon to nie tylko modlitwa, a zakonnik czy siostra zakonna to także osoba zaangażowana duszpastersko w ten świat.Myślę też, że problemy w zakonach zasadniczo nie różnią się od tych ludzkich, codziennych. Tam, gdzie są ludzie, tam są ludzkie problemy, tarcia. We wspólnotach uczymy się nosić swoje brzemiona, a nie zawsze jest to proste. Ale odwagi! Życie zakonne naprawdę może Cię uszczęśliwić.




Czytaj także:
24 godziny z życia zakonnika. Uwiecznione na zdjęciach

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
powołanieświadectwozakonnik
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BIBLE STUDY
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [20 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail