Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

Pierwsze sprzeczki małżeńskie. Jak rozmawiać, by się porozumieć?

PROBLEMY W KOMUNIKACJI MAŁŻEŃSKIEJ
Shutterstock
Udostępnij

Wspólne życie wymaga dzielenia również codziennych obowiązków i stawiania czoła nowym problemom. Czasami na tych polach pojawiają się nieporozumienia.

Drodzy Czytelnicy! Ślub to dla wielu wymarzony i wyczekany moment, określany jako ten najważniejszy w życiu. Chcemy, wraz ze specjalistami i naszymi autorami, pomóc Wam przygotować się do Waszej wspólnej małżeńskiej drogi.

Publikujemy teksty w ramach „Aleteiowego kursu przedmałżeńskiego”. Nie wystawiamy zaświadczenia :), ale mamy nadzieję, że nasze teksty pomogą Wam „żyć bardziej” już teraz, u progu Waszego wspólnego życia, a także po „sakramentalnym TAK”! Korzystajcie, przekazujcie dalej, a przede wszystkim – kochajcie się mocno!  

Bariery w komunikacji

Kiedy rozpoczynamy „nową drogę życia”, już nie sami, a z mężem/żoną, chcemy dzielić z drugą osobą wszystko, co przeżywamy, a zwłaszcza to, co radosne, dobre, ciekawe. Wspólne życie wymaga dzielenia również codziennych obowiązków i stawiania czoła nowym problemom. Czasami na tych polach pojawiają się nieporozumienia.

Jedną z kwestii, na którą warto zwrócić uwagę, jest sposób, w jaki się komunikujemy: jak formułujemy wypowiedź i jak słuchamy. Wbrew pozorom forma wypowiedzi i jakość naszego słuchania mają bardzo duże znaczenie. Możemy nie zdawać sobie sprawy, że nasza wypowiedź krzywdzi czy drażni drugą osobę, ponieważ mówimy nawykowo, nie zastanawiając się nad sposobem wypowiedzi. Spójrzmy, na co warto zwrócić uwagę, aby poprawić komunikację w związku.

Mogą to być pewne elementy komunikatów lub zakłócenia słuchania. Jeżeli zdarza nam się je stosować, to między komunikującymi się osobami powstają bariery utrudniające zrozumienie. Sprawdźmy, czego warto unikać.

 

Ocenianie, etykietkowanie

To prawda, że mamy pewne cechy charakteru, jednak to nie znaczy, że zawsze, bez wyjątku zachowujemy się zgodnie z tą cechą. Nikt nie jest zawsze punktualny, spokojny, poważny czy uparty. To dlatego, że na nasze zachowanie oprócz cech osobowości wpływają też inne czynniki: sytuacja, zachowanie innych osób, emocje, choroba, zmęczenie.

Nie mamy prawa orzekać, jakie cechy posiada druga osoba, bo nie widzimy jej we wszystkich sytuacjach życiowych. Nadawanie etykietek (jesteś leniwa, jesteś uparty, wszystkiego się boisz) może być krzywdzące i powodować irytację u osoby ocenianej. Zamiast tego bezpieczniej jest opisać zachowanie drugiej osoby w danej sytuacji (patrz ostatni akapit).

 

Generalizowanie: zawsze, nigdy, za każdym razem, ciągle, stale

Przyznam, że mam uczulenie na te słowa, gdy są używane do opisania mojego zachowania. Jeśli powiemy komuś: Ty zawsze zostawiasz bałagan w kuchni albo: Ty nigdy nie sprzątasz po sobie w kuchni – to najprawdopodobniej miniemy się z prawdą.

Przypuszczalnie nasz rozmówca jest w stanie udowodnić, że wczoraj czy tydzień temu posprzątał po sobie w kuchni. Generalizowanie naszego postępowania irytuje i może prowadzić do kłótni. Będziemy bliżej prawdy, gdy opiszemy zachowanie w konkretnym miejscu i czasie. Jeśli zauważyliśmy, że to negatywne – w naszym mniemaniu – zachowanie powtarza się, możemy powiedzieć: W ostatnim czasie kilka razy…, zdarza ci się zapomnieć o…

 

Niesłuchanie

Kiedy koncentrujemy się tylko na swoim punkcie widzenia, swojej racji i na przygotowaniu ciętej riposty w czasie, kiedy druga osoba mówi, to jest prawie pewne, że nasze słuchanie jest kiepskiej jakości. Spróbujmy słuchać świadomie. Tak jakbyśmy słuchali kogoś, kto mówi bardzo cicho. Wtedy jesteśmy skupieni i próbujemy usłyszeć dokładnie każde słowo. Zwracajmy uwagę na mowę ciała. Taka postawa przywraca porozumienie.

Bardzo nas to denerwuje, prawda? Gdy ktoś nie pozwala nam dokończyć zdania… Sprawdźmy, czy przypadkiem sami tego nie robimy. Warto się takiego nawyku zupełnie pozbyć, bo powoduje poczucie braku szacunku w naszych rozmówcach, a czasem może doprowadzić nawet do furii.

 

Interpretowanie na swój sposób, wyciąganie pochopnych wniosków

Czyli nie zrobisz tego? – Nie, powiedziałem tylko, że nie lubię tego robić… Pomimo że zazwyczaj lubimy, aby współmałżonek sam domyślił się, o co nam chodzi, to jednak czasami nasze oczekiwanie spotyka się z błędną interpretacją i wtedy jest szkodliwe dla wzajemnych relacji.

Wiem, nie jest łatwo wyzbyć się interpretowania. Po prostu pamiętajmy, że jeśli wydaje nam się, że wiemy, co myśli i czuje inna osoba, możemy się mylić.

 

Lekceważenie emocji drugiej osoby

Spokojnie, nie denerwuj się! Nie musisz się tak zaraz obrażać! To nie jest powód, żeby aż tak rozpaczać. Na to ostatnie odpowiedziałabym: A skąd możesz to wiedzieć? Warto pamiętać, że emocje to jedno, a zachowanie pod ich wpływem to drugie.

Uczucia pojawiają się i nie możemy im zaprzeczać. W ten sposób krzywdzimy drugą osobę i nie próbujemy poznać jej wnętrza, nie budujemy bliskości. Zachowanie pod wpływem emocji może nas czasem krzywdzić i wtedy powinniśmy o tym mówić. Ale nie możemy zaprzeczać emocjom, które już się pojawiły.

Zamiast tego możemy powiedzieć, co widzimy, aby pomóc bliskiej osobie zrozumieć sytuację np. Widzę, że jesteś podenerwowany, co się stało? Mam wrażenie, że od rana jesteś smutna, jak mogę ci pomóc?

Jak możemy zabezpieczyć się przed niektórymi z powyższych błędów? Poznaj i wypróbuj: „komunikat ja” i „UFO”, proste techniki, które ułatwiają porozumienie.

 

Mów od siebie i o tym, co Ty przeżywasz

To technika zwana KOMUNIKATEM JA. Używając „komunikatu ja” mówimy o swoich odczuciach, emocjach, o tym, jak daną sytuację rozumiemy, dzielimy się z drugą osobą tym, co dzieje się w naszym wnętrzu. Dzięki stosowaniu tej techniki unikamy oceniania naszego rozmówcy, a także jesteśmy w stanie szybciej dojść do porozumienia w wielu sytuacjach. Zabezpieczamy się też przed oskarżeniem, że to, co mówimy, mija się z prawdą.

Warto dzielić się swoimi odczuciami z bliską osobą, nawet jeśli sami do końca nie rozumiemy, co się z nami dzieje. Zamiast udawać, że nic się nie stało i dusić w sobie emocje, możemy po prostu powiedzieć: Po tym wszystkim czuję się jakaś roztrzęsiona… Jestem bardzo zdenerwowany, potrzebuję chwili, żeby ochłonąć. Wiesz, cały dzień byłam zamyślona i melancholijna, ciągle zastanawiałam się nad… Czuję się tak lekko i spokojnie, jakby wielki kamień spadł mi z serca. Dzielenie się naszym wewnętrznym światem tworzy bliskość, intymność, pomaga budować więź.

Stosowanie „komunikatu ja” zakłada, że unikamy „komunikatu ty” np.: ty jesteś…, ty zrobiłeś…, ty nie zrobiłeś…, ty taki-siaki-owaki…, przez ciebie…. Dlaczego? Zwróćmy uwagę, że używając „komunikatu ty” możemy minąć się z prawdą, łatwo popaść w etykietkowanie i generalizowanie.

Jest to forma oskarżycielska i nie pomaga w dążeniu do porozumienia. Jeśli jednak chcemy zwrócić uwagę naszego rozmówcy na jego zachowanie, to oczywiście możemy to zrobić, ale mimo wszystko warto zacząć wypowiedź od „komunikatu ja” (patrz: kolejny akapit).

 

Kiedy chcesz powiedzieć, że coś Ci przeszkadza…

…w sposób, który nie zrani i nie obrazi drugiej osoby, wykorzystaj technikę Uczucia + Fakty + Oczekiwania (UFO), której nadrzędną zasadą jest mówienie od siebie, czyli stosowanie „komunikatu ja”.

Powiedz, jak się czujesz (U) + wytłumacz, jaka sytuacja na to wpłynęła (np. konkretne zachowanie rozmówcy) bez generalizowania czy przeinaczania (F) + wyraź swoje oczekiwania, co do zachowania drugiej osoby w podobnej sytuacji w przyszłości i dopytaj, co ona na to.

Przykłady:

Bardzo się irytuję (U), kiedy wracasz później, niż mówiłeś i nie informujesz mnie o tym (F). Chciałabym, abyś po prostu dawał mi znać, gdy coś cię zatrzyma, dobrze (O)?

Źle się czuję (U), kiedy omawiasz ze swoją mamą nasze osobiste problemy (F). Wolałbym, abyś nie opowiadała jej tylu szczegółów i żebyśmy nasze problemy rozwiązywali razem. Co ty na to (O)?

No właśnie, a co Ty na to, aby w ten sposób się komunikować? Może być łatwiej? Spróbuj i zobacz, jaki przyniesie to efekt. Na początku możesz korzystać ze schematu: Czuję się…, kiedy ty…, chciałbym/chciałabym, abyś… Po pewnym czasie tego typu komunikacja stanie się nawykiem, nad którym nie będziesz musiał się zastanawiać.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail