Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Prosimy, pomóż nam ocalić w naszych braciach nadzieję. Złóż deklarację
Aleteia

List Jezusa do Ciebie: Z mojego krzyża do Twojej samotności

KRZYŻ JEZUSA
Kamil Szumotalski/Aleteia
Udostępnij

Piszę do Ciebie, który nie zawsze wierzysz, że jestem obok, który patrzysz na mnie, lecz mnie nie widzisz. Jestem drogą, abyś z niej nie zboczył; prawdą, abyś nie popełnił błędu; życiem, abyś nie umarł.

Piszę z mojego krzyża do Twojej samotności. Do Ciebie, który wielokrotnie na mnie patrzyłeś, lecz mnie nie dostrzegałeś, słuchałeś mnie, lecz mnie nie słyszałeś. Do Ciebie, który tak wiele razy obiecywałeś mi, że będziesz podążał za mną, a jednak, nie wiedząc czemu, oddalałeś się od moich śladów, które pozostawiłem na świecie, abyś się nie zgubił.

Do Ciebie, który nie zawsze wierzysz, że jestem obok, który mnie szukasz, jednak mnie nie znajdujesz i czasami tracisz nadzieję na spotkanie ze mną. Do Ciebie, który czasami myślisz, że jestem jedynie wspomnieniem i nie rozumiesz tego, że ja żyję.

Jestem początkiem i końcem. Jestem drogą, abyś z niej nie zboczył; prawdą, abyś nie popełnił błędu; życiem, abyś nie umarł. Moim ulubionym tematem jest miłość i to ona była racją mojego życia i mojej śmierci.

Byłem wolny aż do końca. Miałem jasny cel i obroniłem go moją krwią, aby Cię zbawić. Byłem mistrzem i sługą, jestem wrażliwy na przyjaźń i od dawna czekam na tę Twoją.

Nikt, tak jak ja nie zna Twojej duszy, Twoich myśli, Twojego postępowania i bardzo dobrze wiem, jak wielką jesteś wartością. Wiem, że być może w oczach świata Twoje życie wydaje się niewiele warte, lecz wiem także, że masz bardzo wiele do dania i jestem pewien, że na dnie Twojego serca znajduje się ukryty skarb: poznaj siebie, a wtedy znajdziesz miejsce dla mnie.

Gdybyś wiedział od jak dawna dobijam się do drzwi Twego serca i nie otrzymuję odpowiedzi! Czasem cierpię, gdy mnie ignorujesz i, niczym Piłat, wydajesz na mnie wyrok skazujący. Cierpię również wtedy, gdy mnie się zapierasz, jak Piotr i gdy mnie zdradzasz, jak Judasz.

Dzisiaj proszę Cię, byś zjednoczył się z moim bólem, abyś wziął na siebie swój niewielki, w porównaniu z moim, krzyż. Proszę Cię o cierpliwość dla Twoich nieprzyjaciół, o miłość dla współmałżonka, o odpowiedzialność w stosunku do Twych dzieci, o tolerancję dla osób starszych, wyrozumiałość dla braci, współczucie dla cierpiących. Służ wszystkim, tak jak ja żyłem i czego Cię uczyłem.

Nie chciałbym znów ujrzeć Ciebie zbuntowanego, niepogodzonego, pławiącego się w egoizmie i pesymistycznych myślach. Chcę, by Twe życie było radosne, młode i chrześcijańskie. W momentach załamania, szukaj mnie, a na pewno mnie znajdziesz. Gdy czujesz się zmęczony, porozmawiaj ze mną, opowiedz mi o swoich problemach.

Zawsze, gdy sobie pomyślisz, że do niczego się nie nadajesz, nie załamuj się, nie poniżaj siebie, nie zapominaj, że będę potrzebował Twojej małości, aby wejść w duszę Twego bliźniego.

Za każdym razem, gdy poczujesz się samotnym w drodze, pamiętaj, że jestem przy Tobie. Nie przestawaj mnie prosić, bo ja nie przestanę Cię obdarowywać. Nie ustawaj w podążaniu za mną, gdyż ja nie ustanę w dotrzymywaniu Ci towarzystwa.

Nigdy Cię nie zostawię samemu sobie!

Artykuł opublikowany w portugalskiej edycji portalu Aleteia

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail

Miliony czytelników z całego świata – a wiele tysięcy z nich to chrześcijanie z Bliskiego Wschodu – szukają na Aletei inspiracji, informacji i nadziei. Prosimy, wesprzyj nawet niewielką kwotą arabską edycję naszego portalu.