Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Prosimy, pomóż nam ocalić w naszych braciach nadzieję. Złóż deklarację
Aleteia

5 obrazów Bożego Narodzenia. Który przemawia do Ciebie najbardziej?

OBRAZY BOŻEGO NARODZENIA
Wikipedia
Od lewej: Agnolo Bronzino. Pokłon pasterzy, ok. 1540. Olej na desce, 65 x 47 cm.; Georges de La Tour. Pokłon pasterzy, 1644. Olej na płótnie, 107 x 131 cm.; Hieronim Bosch. Pokłon trzech króli, ok. 1485-1500. Olej na desce, 138 x 144 cm.
Udostępnij

Popatrzcie oczami dawnych artystów. Co jest dla Was w tej opowieści najmocniejszym znakiem? Zmęczona Matka? Józef, który mierzy się z najniezwyklejszym zdarzeniem w życiu? Zwierzęta i pasterze jako pierwsi świadkowie narodzin Boga-Człowieka? Czy królewskie dary?

W Ewangeliach znajdziemy o Bożym Narodzeniu kilka zdań, parę słów zaledwie. Poród w stajni, wśród zwierząt, Noworodek ułożony do snu w żłobie, aniołowie zstępujący z nieba, żeby powiadomić o tym pasterzy – w tamtych czasach ludzi wyjętych spod prawa, zgraję biednych, brudnych opryszków, którzy natychmiast biegną na miejsce, żeby podzielić się z dzieckiem tym, co mieli (a na pewno nie było tego wiele).

A potem robi się jeszcze dziwniej, bo nie wiadomo, skąd pojawia się orszak zamożnych, zagranicznych uczonych z najcenniejszymi darami, jakie można sobie było wtedy wyobrazić. I wszyscy klęczą przed Maleństwem, a Jego Matka, wyczerpana i zdumiona, „rozważa to w swoim sercu”. Jak nieprawdopodobnie ta skąpa relacja działa na wyobraźnię…

 

Boże Narodzenie w sztuce

Narodzenie Jezusa pojawia się w malarstwie i rzeźbie około IV wieku. Łukaszowi Ewangeliście zawdzięczamy opis Narodzenia ze żłobem, pasterzami i aniołami. Święty Mateusz dodaje do tego opowieść o trzech mędrcach ze Wschodu, którzy – prowadzeni przez gwiazdę – dotarli do Betlejem, by złożyć pokłon Dziecięciu. Obrazów narodzin Jezusa, pokłonu pasterzy i trzech króli przez wieki namalowano setki. Oto kilka z nich, z różnych epok i miejsc. Każde z tych dzieł zwraca uwagę na inny fragment historii Narodzenia.

Popatrzcie oczami dawnych artystów. Co jest dla Was w tej opowieści najmocniejszym znakiem? Zmęczona Matka? Józef, który mierzy się z najniezwyklejszym zdarzeniem w życiu? Zwierzęta i pasterze jako pierwsi świadkowie narodzin Boga-Człowieka? Czy królewskie dary?

 

1. Autor nieznany, Maryja z Dzieciątkiem

Autor nieznany. Maryja z Dzieciątkiem, II poł. XIV wieku. Tabernakulum z kości słoniowej, 23 x 28 x 5 cm. W zbiorach paryskiego Luwru. Fot. Wikipedia

To maleńkie gotyckie tabernakulum, misternie wyrzeźbione z kości słoniowej, składa się z pięciu części. W środkowej Maryja trzyma na rękach Dzieciątko, a po bokach widać zwiastowanie, wizytę u Elżbiety, pokłon trzech króli i ofiarowanie w świątyni. I oczywiście samo narodzenie. Tak pięknej i pełnej miłości sceny nie ma chyba nigdzie indziej: tutaj to Józef trzyma Dzieciątko, gdy zmęczona Maryja śpi.

 

2. Andriej Rublow, Narodzenie Chrystusa

Andriej Rublow. Narodzenie Chrystusa, ok. 1410. Tempera na desce, 81 x 62 cm. Sobór Zwiastowania w Moskwie. Fot Wikipedia

O tej ikonie Rublowa można by napisać traktat z historii sztuki i teologii. W centrum obrazu – zatem i świata – są Maryja i Jezus leżący w ciemnej grocie. Obecność zwierząt, aniołów i mędrców jest oczywista. Ale u dołu Józef kuszony przez Szatana (wilka w owczej skórze) mierzy się z wątpliwościami co do natury poczęcia Jezusa. I kąpiel Dzieciątka – ten motyw nieobecny w sztuce Zachodu symbolizuje człowieczeństwo Chrystusa, objawienie i chrzest zarazem.

 

3. Hieronim Bosch, Pokłon Trzech Króli

Hieronim Bosch. Pokłon trzech króli, ok. 1485-1500. Olej na desce, 138 x 144 cm. W zbiorach Muzeum Prado w Madrycie. Fot. Wikipedia

Najciekawsza jest tu główna scena. Na pozór wszystko wygląda jak w Ewangeliach. Ale wewnątrz szopy stoi szyderczo uśmiechnięta grupka, której tożsamości nie udało się jednoznacznie zinterpretować do dziś. Może to Herod i jego otoczenie, a może personifikacja Antychrysta? W tle widać dwie konnice – czy zaraz stoczą walkę? Po prawej atakują wilki. Czarnoskóry król przyniósł złoto – ale to rzeźba przedstawiająca ofiarę Izaaka, zapowiedź męki Jezusa. U stóp Dzieciątka skaczą ropuchy, symbol herezji. Choć nad majestatyczną Jerozolimą w dali lśni gwiazda, nie ma złudzeń: świat, na który zstąpił właśnie Bóg, nie jest dobrym, bezpiecznym światem.

 

4. Agnolo Bronzino, Pokłon pasterzy

Agnolo Bronzino. Pokłon pasterzy, ok. 1540. Olej na desce, 65 x 47 cm. W zbiorach Szépmûvészeti Múzeum w Budapeszcie. Fot. Wikiart

Perełka włoskiego manieryzmu, pełna słodyczy, z Maryją czujnie obserwującą Dzieciątko, w centrum. Mały Jezus leży na sianie, ułożonym na jakimś fragmencie ruin antycznej budowli, a wokół Niego pasterze, wieśniaczki, aniołowie. Z boku św. Józef – nigdy nie jest główną postacią na obrazach Narodzenia, czasem w ogóle nieobecny – z czułością patrzy na maleństwo. Daleko w tle jeszcze anioł woła ostatniego pasterza, a nad całością unoszą się wszechobecne w manieryzmie i baroku putta – gromada chłopięcych anieląt.

 

5. Georges de La Tour, Pokłon pasterzy

Georges de La Tour. Pokłon pasterzy, 1644. Olej na płótnie, 107 x 131 cm. W zbiorach Luwru w Paryżu. Fot. Wikimedia

Scena pokłonu, czy raczej adoracji pasterzy, jest niezwykle skromna i prosta: w ciasnym kadrze wokół śpiącego Dzieciątka tylko pięć skupionych postaci. Maryja złożyła ręce do modlitwy („rozważa te sprawy w swoim sercu”), Józef osłania dłonią świecę i z przechyloną głową czule patrzy na Jezusa, a między nimi troje pasterzy z darami i owieczka, pchająca pyszczek do żłóbka. Czy jasność daje płonąca świeca, czy maleńkie Dziecko, pogrążone w spokojnym śnie?

 

A teraz skok w przód o kilka stuleci. Ten filmik krąży w sieci od 2010 roku, więc w kategoriach internetowych to już szacowny zabytek. To wdzięczna i pełna humoru fantazja, która pokazuje, jak by to wyglądało, gdyby uczestnicy tamtych zdarzeń mieli dostęp do cyfrowej technologii. „Czasy się zmieniają, emocje nie”.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail

Miliony czytelników z całego świata – a wiele tysięcy z nich to chrześcijanie z Bliskiego Wschodu – szukają na Aletei inspiracji, informacji i nadziei. Prosimy, wesprzyj nawet niewielką kwotą arabską edycję naszego portalu.