Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 13/05/2021 |
Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej
home iconDobre historie
line break icon

Dobry maharadża. Polskie dzieci nazywały go ojcem

Jam sahib Digvijaysinhji, DOBRY MAHARADŻA

Wikipedia | Domena publiczna

Ewa Rejman - 26.12.17

Jam sahib Digvijaysinhji, w Polsce zwany po prostu „dobrym maharadżą”, do dzieci pozbawionych rodziców mówił: „Nie uważajcie się za sieroty. Jesteście teraz Nawanagaryjczykami, ja jestem Bapu, ojciec wszystkich mieszkańców Nawanagaru, w tym również i wasz”.

Przed wojną mieszkał w Szwajcarii, a jego sąsiadem był Ignacy Paderewski, z którym toczył długie dyskusje na temat losów Polski. W Wielkiej Brytanii poznał Władysława Sikorskiego, a za jedną ze swoich ulubionych książek uznał „Chłopów” Reymonta. Kiedy w 1941 r. Stalin wydał zgodę na ewakuację z terenu ZSRR polskich sierot, „dobry maharadża” nie wahał się ani przez chwilę.

Dobry maharadża przygarnia dzieci

Dzieci były skrajnie wygłodzone, chore i przerażone. Maharadża polecił wybudować dla nich, w pobliżu swojej letniej rezydencji, małe miasteczko z sześćdziesięcioma domami i powiewającą w centralnym miejscu biało-czerwoną flagą. Dzieci (a było ich około sześciuset), wycieńczone długą podróżą ciężarówkami, maharadża witał osobiście i prosił, aby od tej pory nazywały go po prostu ojcem.

Miasteczko miało być zorganizowane na wzór obozów harcerskich, po porannej gimnastyce i apelu z twarzami zwróconymi w stronę ojczyzny przychodził czas na naukę. Dziecięce osiedle zyskało miano „Małej Polski”. Nauczycielkami były kobiety ocalone z sowieckich łagrów, którym udało się przedostać do Indii. Pilnych uczniów nagrodami obsypywał sam maharadża – zapraszał ich do pałacu i obdarowywał wielkimi ilościami słodyczy.




Czytaj także:
Babcia Nońcia uratowała ok. 50 dzieci. Historia Alfredy Markowskiej

Jam sahib Digvijaysinhji. Duży człowiek

„Bardzo duży, wiecznie uśmiechnięty człowiek” – jak zapamiętali go najmłodsi – lubił przechadzać się po ulicach miasteczka, rozmawiać z jego mieszkańcami, pytać o to, czego się boją, z czego się cieszą i o czym marzą. Uczestniczył we wszystkich wystawianych przez dzieci przedstawieniach, szczególnie przypadły mu do gustu jasełka. Chętnie przyglądał się też polskim tańcom ludowym i wielokrotnie dziękował za podarowany jego synowi na piąte urodziny strój krakowski.

W czasie poświęcenia harcerskiego sztandaru zapewniał: „Zawsze będę wierny i lojalny wobec Polski, zawsze będę sympatyzował z przyszłością waszego kraju. Jestem pewien, że Polska będzie wolna, a wy powrócicie do waszych szczęśliwych domów, do kraju wolnego od ucisku”.




Czytaj także:
Pielęgniarka, która uratowała kilkanaście tysięcy kobiet i dzieci

Przyjaciel Polski

Nie oczekiwał żadnych nagród czy wyrazów wdzięczności. „Pragnąłem w jakiś sposób przyczynić się do polepszenia ich losu. Zaoferowałem im gościnę na ziemiach położonych z dala od zawieruchy wojennej. Może tam, w pięknych górach, nad brzegami morza, dzieci będą mogły powrócić do zdrowia, może uda im się zapomnieć o wszystkim, co przeżyły i nabrać sił do przyszłej pracy, jako obywatele wolnego już kraju” – tak tłumaczył swoje zaangażowanie w rozmowie z Władysławem Sikorskim.

Nie tylko hojnie wspierał Polaków, ale także nakłonił do tego innych maharadżów i różne wpływowe środowiska w Indiach, które dorzuciły się do zbiorczego funduszu pomocowego. Dzięki temu wspólnymi siłami udało się uratować około pięciu tysięcy dzieci.


KAROLINA LANCKOROŃSKA

Czytaj także:
„Zasług nie mam, służyć się starałam”. Karolina Lanckorońska 

Trudne pożegnanie

Pod koniec wojny w miasteczku pozostało około dwustu dzieci. Nowe władze zażądały ich powrotu do kraju, a maharadża bardzo pragnął uchronić je od pobytu w komunistycznym sierocińcu. Te, które chciały zostać, a nie miały nikogo, kto by się nimi w Polsce zaopiekował, zostały więc adoptowane przez zarządzającego miasteczkiem księdza Franciszka Plutę, brytyjskiego Jeffreya Clarka i samego maharadżę.

Pożegnanie z pozostałymi dziećmi przyszło mężczyźnie z wielkim trudem. Przyjechał na dworzec i każde z nich przytulał, z każdym chciał zamienić choć kilka słów. Po latach wspominały, że płakał, rozstając się z nimi, pewnie przeczuwał, że już nigdy więcej ich nie zobaczy.

Dziś w Balachadi, na miejscu byłego miasteczka, stoi pomnik z wyrytymi słowami: „Bądź pozdrowiona ziemio daleka, ziemio przyjazna, ziemio ludzka, dobra ziemio”.




Czytaj także:
Ocalony z Holokaustu polski Żyd, który został księdzem

Tags:
pomocwojna
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Anna Gębalska-Berekets
Wizje ojca Pio. Najbardziej przejmuje ta dotycząca apokalipsy
2
Agnieszka i Wojciech Amaro
Małgorzata Bilska
Siła wspólnej modlitwy i przyjaźń ze św. Szarbelem. Rozmowa z pań...
3
ŚWIĘTY STANISŁAW MĘCZENNIK
Elżbieta Wiater
Święty czy zdrajca? Co nam mówi czaszka biskupa Stanisława?
4
PRAY
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś 10 maja
5
Gelsomino del Guercio
Nieznany stygmat, który sprawiał o. Pio największy ból. Wiedział ...
6
Matka z depresją poporodową patrzy na swoje dziecko
Aleteia
7 oznak depresji ukrytej – sprawdź, czy ktoś z twoich bliskich po...
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 9 maja
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail