Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

„Nie założę abai i hidżabu”. Czołowa szachistka zapłaci wysoką cenę

ANNA MUZYCHUK
Xinhua/Avalon/REPORTER
Udostępnij

Tysiące godzin spędzonych nad szachownicą. Niezliczone analizy mistrzowskich strategii, mnóstwo wyrzeczeń, stres, nadzwyczajna wytrwałość. I zaledwie jedna decyzja, która może przekreślić międzynarodowy sukces...

Jak pokazują rankingi, jest jedną z najbardziej utalentowanych szachistek w historii. Po raz pierwszy szach-mat powiedziała jako trzylatka. Dwa lata później wygrała pierwszy turniej. Zdobywała tytuły mistrzyni Ukrainy, stawała na podium z najlepszymi w Europie i na świecie, wiele razy reprezentowała Ukrainę i Słowenię w mistrzostwach drużynowych. W 2004 roku zdobyła tytuł arcymistrzyni, a w 2012 – męski tytuł arcymistrza.

Teraz 27-letnia Ukrainka Anna Muzyczuk straci dwa tytuły mistrza świata. „Tylko dlatego, że nie zdecydowałam się jechać do Arabii Saudyjskiej” – wyjaśnia.

 

Muzyczuk: Nie chcę czuć się jak człowiek drugiej kategorii

„To była trudna decyzja. Uważam, że takie mistrzostwa nie powinny być organizowane w kraju, w którym prawa człowieka – a zwłaszcza prawa kobiet – są naruszane. Kobieta, która wychodzi na zewnątrz, musi nosić abaję i hidżab. Nie może też wychodzić sama, zawsze musi towarzyszyć jej mężczyzna” – zdradza w rozmowie z The Independent.

Takie oczekiwania wobec zawodniczek podali organizatorzy turnieju szachowego.

Zdecydowałam, że nie będę grać zgodnie z cudzymi zasadami, nie będę nosić abai, nie chcę, żeby ktoś odprowadzał mnie, gdy będę wychodzić na zewnątrz, nie chcę czuć się jak człowiek drugiej kategorii – Muzyczuk napisała na Facebooku. – Jestem gotowa postępować zgodnie ze swoimi zasadami i zrezygnować z udziału w wydarzeniu, podczas którego miałam zarobić więcej niż przy tuzinie takich imprez – poinformowała.

Z tego samego powodu w turnieju nie zobaczymy siostry zawodniczki, Marii Muzyczuk, również utalentowanej szachistki.

 

 

Dlaczego Anna mogłaby tym razem zarobić o wiele więcej niż w innych turniejach? Aby ocieplić wizerunek Arabii Saudyjskiej, król Salman ufundował rekordową nagrodę – 750 tys. dolarów w otwartym konkursie i 250 tys. dolarów w konkursie dla kobiet.

Postawa Anny wzbudza podziw internautów. Post, w którym poinformowała o swojej decyzji, został udostępniony ponad 30 tys. razy.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail