Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Dlaczego papież prosi o rozpowszechnianie fotografii z Nagasaki?

Joe O'Donnell/CC
Udostępnij

„Owoc wojny” to tytuł zdjęcia z Nagasaki z 1945 roku, które Franciszek zapragnął wydrukować i rozprowadzić po całym świecie – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Chłopiec, ze swoim zmarłym bratem na plecach, oczekuje w kolejce do krematorium. Jest to zdjęcie zrobione przez amerykańskiego fotografa Josepha Rogera O’Donnella po zrzuceniu bomby atomowej na Nagasaki. Smutek dziecka widać tylko w zagryzionych wargach, z których sączy się krew” – wyjaśnia Ojciec Święty.

 

 

Papież Franciszek posługuje się tą fotografią, żeby zilustrować problem, który nie należy do przeszłości. Poprzez ten wizerunek chciałby wśród narodów i ich przywódców wzbudzić większą świadomość tego, jak ważny jest świat wolny od broni nuklearnej.

Franciszek już wcześniej nalegał, aby żaden kraj – ani tzw. państwa zbójeckie, ani nikt inny – nie posiadał broni jądrowej ze względu na jej potencjalne możliwości zabijania. Należy także przypomnieć, że w listopadzie 2017 w Watykanie odbyło się międzynarodowe sympozjum pod tytułem: „Perspektywy świata wolnego od broni jądrowej i całkowitego rozbrojenia”.

 

 

Zdjęcie, które propaguje papież, jest symboliczne i ostrzega przed katastrofą nuklearną, która już miała miejsce w przeszłości. Epoka atomowa wtargnęła na arenę dziejów po II wojnie światowej i pozostaje na niej do dziś. Franciszek wie, że horror Nagasaki i Hiroszimy może się powtórzyć.

„Niech proroczy głos ofiar z Hiroszimy i Nagasaki stanowi przestrogę, szczególnie dla nowych pokoleń!” – powiedział papież Franciszek 10 listopada 2017 roku przed trzystu ekspertami, którzy dyskutowali w Watykanie na temat rozbrojenia atomowego.

„Konsekwencje dla ludzkości byłyby druzgocące. Dzisiaj, po 70 latach, wciąż leczymy ofiary Hiroszimy” – wskazał François Bugnion z Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, także zaproszony na wyżej wspomniane sympozjum w Watykanie.

Artykuł pochodzi z hiszpańskiej edycji portalu Aleteia

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!