Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Prosimy, pomóż nam ocalić w naszych braciach nadzieję. Złóż deklarację
Aleteia

Następny Bond będzie kobietą? Barbara Broccoli: Wszystko jest możliwe!

JAMES BOND
Columbia Pictures/Courtesy Everett Collection
Udostępnij

Na listopad 2019 zapowiadana jest premiera kolejnego filmu o przygodach najsłynniejszego agenta na świecie. 007 ponownie zagra Daniel Craig. Ale kto będzie następnym Bondem?

Wiadomo już, kiedy miłośnicy Jamesa Bonda zasiądą wygodnie w kinowych fotelach, by obejrzeć kolejny film o przygodach agenta Jej Królewskiej Mości. Premiera zapowiadana jest na listopad 2019 r. W roli głównej – ponownie Daniel Craig, który w postać najsłynniejszego szpiega na świecie wcielił się już czterokrotnie: w „Casino Royal”, „Quantum of Solace”, „Skyfall” oraz „Spectre”.

 

Daniel Craig już nie chce być Bondem

Tymczasem pojawiły się spekulacje, kto zagra Bonda w następnej produkcji. Już teraz Craig nie bardzo chciał po raz piąty wchodzić do tej samej rzeki. W 2015 roku wyznał w jednym z wywiadów, że wolałby sobie – w luźnym tłumaczeniu – podciąć żyły, niż kolejny raz zagrać Bonda. Najwyraźniej jednak dał się przekonać – może nie tyle producentom, co honorarium 😉

Wśród fanów 007 zawrzało, a już i tak gorącą atmosferę podgrzała jeszcze Barbara Broccoli, producentka filmów o najsłynniejszym szpiegu, córka Alberta Broccolego, który zamienił powieści Iana Fleminga w lukratywny filmowy interes. W wywiadzie dla „Daily Mail” Broccoli przyznała, że – zwłaszcza po wspomnianej deklaracji Craiga – wszystko jest możliwe.

I nie chodzi już tylko o to, który z aktorów miałby wcielić się w legendarną postać. Na miłośników i wiernych fanów 007 może czekać duża niespodzianka. Agent Jej Królewskiej Mości był już szatynem, brunetem i blondynem. Ale czymże są te zmiany wobec tej, która może wkrótce nastąpić?

 

007 – agentka Jej Królewskiej Mości?

Broccoli wyznała, że seria o Bondzie odzwierciedla w pewnym sensie czasy, w których powstają kolejne filmy, więc nie wyklucza zmian, nawet daleko idących. Zapewniła, że jak do tej pory, była bardzo zadowolona ze współpracy z Danielem Craigiem, ale „wszystko jest możliwe”.

Co oznacza „wszystko”? Pojawiły się spekulacje, że następny Bond może być Afroamerykaninem albo… kobietą! Dla bondowych ortodoksów będzie to trudne do przełknięcia. Zmiany, jakie twórcy filmowi wprowadzali w stosunku do pierwowzorów z powieści Fleminga, już wcześniej bywały przedmiotem niezadowolenia. Nie podobały się na przykład jednemu z najpopularniejszych odtwórców tej roli, Rogerowi Moorowi.

W 2015 roku, w jednym z wywiadów Moore wyznał: „Spotkałem się z oczekiwaniami, by następny Bond był kobietą albo homoseksualistą. Ale tak nie może być, a powód jest prosty – nie to napisał Fleming. Nie chodzi o to, by być homofobem, rasistą czy seksistą, ale po prostu o wierność tej historii”.

Mnie pomysł agentki 007 bardzo przypadł do gustu, ale ja nie jestem bondowym ortodoksem 😉 Co na to fani?

Jeśli nie widzisz wideo, kliknij TUTAJ.

*Źródło: Dailymail.co.uk

Tags:
film
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail

Miliony czytelników z całego świata – a wiele tysięcy z nich to chrześcijanie z Bliskiego Wschodu – szukają na Aletei inspiracji, informacji i nadziei. Prosimy, wesprzyj nawet niewielką kwotą arabską edycję naszego portalu.