Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

Netflix opowie historię Polaka! W styczniu premiera „The Polka King”

THE POLKA KING
Kadr serialu
Udostępnij

Amerykańska publiczność pokochała Jana Lewana za „ole, ole”, był nawet nominowany do Grammy. W roli króla polki w produkcji Netflixa wystąpi komik Jack Black. Premiera w styczniu 2018 r.

„Ole, oleeeeeeee” – znacie? Kto nie zna! Ale mało kto wie, że królem legendarnej przyśpiewki, zwanej niekiedy „polką”, jest Janusz Lewandowski. Mało kto w Polsce, bo amerykańskiej publiczności jest on świetnie znany – jako Jan Lewan. I być może właśnie dlatego Netflix zdecydował się przenieść na ekrany historię polskiego emigranta z Bydgoszczy, a w jego roli zobaczymy świetnego aktora i komika Jack’a Blacka.

 

Król polki gra do mszy

Produkcja Netflixa, jak wynika z medialnych zapowiedzi i oficjalnego trailera, ma pokazywać nie tylko oszałamiającą karierę króla polki, jego estradowe sukcesy (w końcu został nominowany nawet do prestiżowej nagrody Grammy!), uwielbienie publiczności, ale także drugie, ciemniejsze oblicze Lewandowskiego.

Polak miał bowiem głowę do interesów. Niekoniecznie czystych i uczciwych. Lewan handlował i biżuterią, i artykułami z zagranicy, w końcu także akcjami. Ale piramidy finansowe chyba nikomu nie wyszły na dobre, więc i dla Lewandowskiego okres prosperity szybko się skończył, bo za finansowe oszustwa (ich ofiarą mogło paść nawet 400 osób w 22 stanach) trafił w 2004 roku na pięć lat za kratki.

Ciekawostką jest, że za dobre sprawowanie w więzieniu Lewandowskiemu pozwolono grać na fortepianie, dzięki czemu nie stracił kontaktu z muzyką. A że instrument znajdował się w kaplicy, to król polki, śpiewał także na mszach świętych, co sprawiło, że inni więźniowie zaczęli w nich chętniej uczestniczyć. Gdyby nie to – jak przyznał później w wywiadzie Lewan – trudno byłoby mu powrócić do dłuższych występów na scenie.

Jeśli nie widzisz wideo, kliknij TUTAJ.

 

Jan Lewan: Przepraszam za moje błędy

Szczęśliwie, jak to w amerykańskim śnie, historia Lewana nie kończy się źle. Po wyjściu z więzienia wrócił do muzyki, tym razem miksując polkę rapem. „Pięć lat przebywania wśród ludzi, którzy rapują rano i wieczorem, bez przerwy, sprawiło, że ta muzyka siedzi mi w głowie. Nawet ją polubiłem” – wyznał w jednym z wywiadów.

Nasz bohater postanowił też zmierzyć się ze swoimi wrogami i przeprosić za błędy. „Nie ukrywam niczego, przepraszam za to, co się stało. Jest mi bardzo przykro. Przepraszam moją rodzinę, ludzi, którzy stracili pieniądze i którzy we mnie uwierzyli” – mówił.

W tym czasie powstała pierwsza produkcja o historii zaradnego Polaka – film dokumentalny „The Man Who Would Be Polka King” (reż. Joshua Brown, John Mikulak). Lewan chętnie brał udział w pokazach filmu. Cieszył się z powodu tego zainteresowania jego postacią, bo liczył, że popularność pozwoli mu się „odkuć” – zaczął ponownie występować na scenie, a dochód z biletów zamierzał przeznaczyć na spłatę długów (jak nakazał sąd). To właśnie ta produkcja zainspirowała twórców Netflixa do opowiedzenia historii Lewana raz jeszcze, tym razem w filmie fabularnym.

Jeśli nie widzisz wideo, kliknij TUTAJ.

 

Natflix opowie historię Polaka

W produkcji Netflixa, jak widać w zwiastunie, nie brak ciekawych akcentów – widzimy np. audiencję u papieża Jana Pawła II, bo Lewan działał aktywnie także w branży turystycznej. Czego jak czego, ale nie można mu też odmówić promocji polskich barw narodowych i godła – w filmie „The Polka King” występują niemalże jako stały element scenografii.

Sam zainteresowany widział już produkcję Netflixa (na Sundance Film Festival) i najwyraźniej bardzo mu się spodobała. „Jack Black sportretował mnie fantastycznie. Pokazał moje błędy, których żałuję. Moja osobowość, a także najciemniejsze momenty mojego życia zostały dobrze oddane. Dostałem drugą szansę. Teraz, jeśli Bóg i dobre zdrowie pozwolą, zrobię wszystko, by naprawić błędy”.

Lewan nie chciał się wybielać, przyznawał się do winy, dodawał jednak, że to okoliczności (m.in. kryzys po 11 września 2001) zmusił go do nieuczciwych działań. „Kiedy przyjechałem do Stanów, myślałem, że mogę wszystko, że dosięgnę najwyższych gwiazd. Kiedy przyjeżdżasz do Ameryki, myślisz, że wszystko na ciebie czeka, stoi otworem. Przyjeżdżasz i możesz wziąć wszystko. Ale nie tędy droga” – mówił po latach.

Premiera „The Polka King” już 12 stycznia 2018.

*Korzystałam z:StandardSpeaker.com, YouTube’a

Jeśli nie widzisz wideo, kliknij TUTAJ.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail